fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Kylian Mbappe w centrum uwagi

Kylian Mbappe
AFP
To będzie kolejka hitów. We wtorek Real – PSG i Juventus – Atletico, w środę Liverpool – Napoli i Barcelona – Borussia Dortmund.

Paris Saint-Germain i Juventus awans do fazy pucharowej zapewniły sobie już przed trzema tygodniami. Ale mecze z Realem i Atletico to zawsze sprawa prestiżowa.

PSG właśnie od wysokiego zwycięstwa nad Królewskimi (3:0) rozpoczęło kolejną próbę zdobycia trofeum. Choć na boisku nie było kontuzjowanych Kyliana Mbappe i Edinsona Cavaniego oraz zdyskwalifikowanego za krytykę sędziów Neymara, mistrzowie Francji urządzili sobie strzelecki festiwal. Bohaterem został niedoceniany i będący w cieniu kolegów Angel Di Maria (dwa gole).

Ale pierwszą strzelbą paryżan jest dziś nie żaden z wyżej wymienionych, tylko wypożyczony z Interu Mauro Icardi. Argentyńczyk w 11 meczach zdobył 10 bramek. Gra tak dobrze, że PSG planuje skorzystać z klauzuli wykupu i zapłacić za niego 70 mln euro.

– Przeprowadzka do Francji to kamień milowy w mojej karierze. Zrobię wszystko, by tu pozostać – podkreśla Icardi, który z Mediolanu odchodził skłócony z kolegami z drużyny i władzami klubu (poszło o podwyżkę), wygwizdywany przez własnych kibiców.

W Paryżu myślą o zabezpieczeniu przyszłości. Po sezonie odejdzie Cavani, Mbappe jest kuszony przez Real, Królewscy nie stracili też zainteresowania Neymarem.

Priorytetem jest teraz jednak zatrzymanie Mbappe, który stał się marketingową lokomotywą klubu. To na nim, a nie na Neymarze, PSG zarabia obecnie najwięcej. Tymczasem matka piłkarza zapowiedziała niedawno, że jej syn nie przedłuży kontraktu. Pojawiły się także plotki, że 20-letni napastnik zażądał 30 mln euro rocznej pensji. Czy wobec tego transferowy rekord wisi w powietrzu?

Władze Realu już we wtorek będą mogły sprawdzić z bliska, czy Mbappe wart jest tak dużych pieniędzy. Na transfer z pewnością będzie naciskać trener Zinedine Zidane – wielki zwolennik talentu swojego rodaka.

Hiszpańscy giganci potrzebują zwycięstw, by zagwarantować sobie miejsce w 1/8 finału i ze spokojem przystąpić do ostatniej kolejki. Real musi pokonać PSG, Atletico wygrać w Turynie, a Barcelona – na Camp Nou z Borussią.

Katalończykom zdobywanie punktów i bramek idzie na razie bardzo ciężko. I choć pozostały im trudne mecze (za dwa tygodnie jadą do Mediolanu na spotkanie z Interem), to scenariusz, w którym zabraknie ich w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, wydaje się mało realny. Byłby to pierwszy taki przypadek od 2004 roku.

Liverpool i Napoli walczyły już ze sobą o 1/8 finału przed rokiem. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszli Anglicy, choć gdyby w doliczonym czasie Arkadiusz Milik trafił do bramki, awans świętowaliby Włosi. Okazji do rewanżu Polak mieć w środę nie będzie. Leczy kontuzję i do Anglii nie poleciał.

Wtorek

Grupa A: Galatasaray Stambuł – Club Brugge (18.55, Polsat Sport Premium 2); Real Madryt – Paris Saint-Germain (21.00, Polsat Sport Premium 1).

Grupa B: Crvena Zvezda Belgrad – Bayern Monachium (21.00, Polsat Sport Premium 2); Tottenham – Olympiakos Pireus (21.00, Polsat Sport Premium 4).

Grupa C: Manchester City – Szachtar Donieck (21.00, Polsat Sport Premium 5); Atalanta Bergamo – Dinamo Zagrzeb (21.00, Polsat Sport Premium 6).

Grupa D: Lokomotiw Moskwa – Bayer Leverkusen (18.55, Polsat Sport Premium 1); Juventus Turyn – Atletico Madryt (21.00, Polsat Sport Premium 3).

Środa

Grupa E: Liverpool – Napoli (21.00, TVP 1, Polsat Sport Premium 1); Genk – Salzburg (21.00, Polsat Sport Premium 6).

Grupa F: Barcelona – Borussia Dortmund (21.00, Polsat Sport Premium 2); Slavia Praga – Inter Mediolan (21.00, Polsat Sport Premium 3).

Grupa G: Zenit Sankt Petersburg – Olympique Lyon (18.55, Polsat Sport Premium 2); RB Lipsk – Benfica Lizbona (21.00, Polsat Sport Premium 5).

Grupa H: Valencia – Chelsea (18.55, Polsat Sport Premium 1); Lille – Ajax Amsterdam (21.00, Polsat Sport Premium 4).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA