fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Liga Mistrzów. Zobaczyć Bayern trzy razy

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski – król strzelców z zeszłego sezonu – na półmetku rozgrywek w grupie ma tylko dwie bramki
AFP
Bawarczycy mają za sobą słaby weekend, ale już dziś mogą zakwalifikować się do 1/8 finału. Do Monachium przyjeżdża RB Salzburg.

Awans mistrzom Niemiec może dać nawet remis (jeśli Atletico nie przegra z Lokomotiwem), ale Bawaria oczekuje kolejnej wysokiej wygranej, pierwszego miejsca w grupie i kontynuacji zwycięskiej serii w Champions League.

Liczy ona już 14 spotkań, to oczywiście rekord, podobnie jak inny wyczyn Bayernu – cztery gole strzelone w ostatnim kwadransie meczu w Salzburgu. – Wynik 6:2 na papierze wygląda bardzo ładnie, ale nie odzwierciedla rzeczywistości. Rywale nas zaskoczyli – nie ukrywał Hansi Flick.

Pierwszy raz za jego kadencji drużyna musiała odrabiać straty w LM. Przegrywała już po czterech minutach, do 79. minuty utrzymywał się remis. Reakcja piłkarzy była jednak znakomita.

W Austrii dwie pierwsze bramki w rozgrywkach zdobył broniący tytułu króla strzelców Robert Lewandowski. Napastnik wrócił rozczarowany ze zgrupowania kadry. Niepowodzeń nie powetował sobie w Bundeslidze, bo Bayern tylko zremisował z Werderem, a Lewandowski został uznany przez niemieckie media za jednego z najgorszych zawodników.

Prowadzący zespół Red Bulla Jesse Marsch powtórkę meczu z Bayernem obejrzał trzy razy. Wynik uważa za niesprawiedliwy, ale wierzy, że to doświadczenie w przyszłości zaprocentuje.

W środę awans do fazy pucharowej – oprócz Bayernu – mogą zagwarantować sobie też mistrz i wicemistrz Anglii: Liverpool i Manchester City.

Liverpool, który nie stracił jeszcze punktu ani bramki, potrzebuje zwycięstwa nad Atalantą. W pierwszym spotkaniu w Bergamo drużyna Juergena Kloppa rozbiła rywali aż 5:0. Hat trickiem popisał się Diogo Jota. Kupiony z Wolverhampton Portugalczyk szybko zaczął się spłacać – strzelił już osiem goli w 12 meczach i przebojem wskoczył do wyjściowej jedenastki.

Trenerowi Liverpoolu co chwilę ktoś wypada ze składu, ale wreszcie są też informacje dobre: Covid-19 zwalczył Mohamed Salah. Egipcjanin zakaził się podczas przerwy reprezentacyjnej – bawiąc się na weselu brata. W poniedziałek wrócił do treningów i chyba będzie mógł zagrać z Atalantą.

Manchester City, który kilka dni temu przedłużył o dwa lata kontrakt z trenerem Pepem Guardiolą, zakwalifikuje się do 1/8 finału, jeśli przynajmniej zremisuje z Olympiakosem Pireus na wyjeździe.

Awans nie grozi na razie ani Interowi, ani Realowi, ale zwycięzca hitu w Mediolanie zyska komfort przed finiszem fazy grupowej.

Trener Królewskich Zinedine Zidane nie mógł zabrać do Włoch aż sześciu piłkarzy, w tym kontuzjowanych Sergio Ramosa i Karima Benzemy. Kibice Interu czekają na przebudzenie Romelu Lukaku, który trafia regularnie w Serie A, ale w Lidze Mistrzów zatrzymał się na dwóch bramkach w pierwszej kolejce.

Liga Mistrzów - 4. kolejka

Grupa A: Atletico – Lokomotiw (21.00, Polsat Sport Premium 1), Bayern – RB Salzburg (21.00, Polsat Sport Premium 2)


Grupa B: Borussia Moenchengladbach – Szachtar (18.55, Polsat Sport Premium 1), Inter – Real (21.00, TVP 1, Polsat Sport Premium 3)


Grupa C: Olympiakos – Manchester City (18.55, Polsat Sport Premium 2), Olympique Marsylia – Porto (21.00, Polsat Sport Premium 5)


Grupa D: Liverpool – Atalanta (21.00, Polsat Sport Premium 4), Ajax – Midtjylland (21.00, Polsat Sport Premium 6)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA