fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Gra o koszyk wcale nie z pietruszką

shutterstock
Jerzy Brzęczek nie chce eksperymentów w meczach wieńczących dzieło – z Izraelem w Jerozolimie 16 listopada i ze Słowenią trzy dni później w Warszawie.

Kamil Jóźwiak to jedyna nowa twarz wśród powołanych przez selekcjonera. Młody skrzydłowy Lecha dołączy do kolegów dopiero w Jerozolimie, gdyż 15 listopada wystąpi w wyjazdowym meczu młodzieżówki Czesława Michniewicza z Bułgarią.

Dorosła kadra ma już zapewniony awans na przyszłoroczne mistrzostwa Europy, ale nie oznacza to, że dwa ostatnie grupowe spotkania będą pozbawione stawki, a co za tym idzie – emocji. Reprezentacja wciąż walczy o pierwsze miejsce w grupie, a zwycięzcy eliminacji zostaną przydzieleni do pierwszego koszyka i z niego będą losowani 30 listopada w Bukareszcie.

Sama gala może zresztą bardziej przypominać układankę – wiadomo bowiem, że gospodarze muszą grać u siebie. Na tę chwilę pewne już jest, że Rosja zagra w grupie B (Sankt Petersburg – Kopenhaga), Włochy w grupie A (Rzym – Baku), a Hiszpania w grupie E (Bilbao – Dublin). Pozostali przedstawiciele miast-gospodarzy dostaną się na Euro w następnej (ostatniej) kolejce. Na tę chwilę tylko Azerbejdżan stracił już definitywnie szansę awansu, na krawędzi odpadnięcia jest Rumunia. Poprzez eliminacje nie awansuje z pewnością Szkocja, ale zawodnicy Steve'a Clarke'a mają jeszcze otwartą drogę przez baraże Ligi Narodów.

Jak wiele znaczy rozstawienie podczas eliminacji, polscy piłkarze wiedzą doskonale. Z pierwszego koszyka byliśmy losowani przed mundialem 2018 – co akurat nie skończyło się dobrze – ale także przed kończącymi się właśnie eliminacjami Euro 2020. I trzeba przyznać, że tu łaskawość losu biało-czerwoni umieli wykorzystać, bez problemów zapewnili sobie udział w turnieju.

Brzęczek nie będzie eksperymentował – powołani są wszyscy najlepsi zawodnicy, z kapitanem Robertem Lewandowskim na czele. Napastnik Bayernu szuka co prawda terminu na przeprowadzenie zabiegu przepukliny pachwinowej, ale nie wchodzi ponoć w grę, by miał zrezygnować z meczów kadry. Lewandowski jest zresztą w tak dobrej formie, że bez sensu byłoby go teraz zatrzymywać.

W meczu ze Słowenią pożegnany zostanie Łukasz Piszczek. Obrońca Borussii Dortmund, który zakończył reprezentacyjną karierę po nieudanym mundialu, wyjdzie na boisko w podstawowym składzie i zostanie zmieniony jeszcze w pierwszej połowie – zapewne przy owacji na stojąco. Piszczek dołączy do kadry 17 listopada (w niedzielę) – dwa dni przed meczem ze Słowenią (19 listopada na Stadionie Narodowym).

Kadra na mecze z Izraelem i Słowenią

Bramkarze: Radosław Majecki (Legia), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus).

Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszyński (Sampdoria), Thiago Cionek (SPAL), Kamil Glik (AS Monaco), Artur Jędrzejczyk (Legia), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Arkadiusz Reca (SPAL), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa).

Pomocnicy: Krystian Bielik (Derby County), Przemysław Frankowski (Chicago Fire), Dominik Furman (Wisła Płock), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad), Kamil Grosicki (Hull City), Kamil Jóźwiak (Lech Poznań), Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb), Mateusz Klich (Leeds), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa), Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), Piotr Zieliński (Napoli).

Napastnicy: Dawid Kownacki (Fortuna Düsseldorf), Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Napoli), Krzysztof Piątek (AC Milan).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA