fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Ligi zagraniczne: Setka Roberta, Barcelona bez Leo

Lionel Messi
AFP
Kolejne dwie bramki Lewandowskiego i zwycięstwo Bayernu w Moguncji 3:0. Manchester United wrócił na szczyt w Anglii.

„Lewandowski w kryzysie. Tylko dwa gole w 12 minut" – żartował „Bild", nawiązując do wtorkowego meczu z Wolfsburgiem, w którym Polak strzelił pięć bramek w dziewięć minut. I to wchodząc z ławki rezerwowych.

W sobotę Lewandowski zagrał z Mainz od początku i dołączył do elitarnego „klubu 100" jako pierwszy piłkarz z Polski. Potrzebował tylko 168 meczów Bundesligi, by zdobyć 100 goli, żaden obcokrajowiec nie dokonał tego szybciej. Przygotowany na tę okoliczność był odpowiednio: założona pod meczowy strój jubileuszowa koszulka ujrzała światło dzienne tuż po przerwie.

Setna bramka była efektowna – strzał głową po dośrodkowaniu Kingsleya Comana. Gola numer 101 Lewandowski zdobył po ładnej akcji zespołu i podaniu Arturo Vidala. – Pewny, że dzisiaj trafię, nie byłem, ale zawsze trzeba w to wierzyć – opowiadał Polak po meczu. W siedmiu kolejkach trafił już dziesięć razy, w ponad 50-letniej historii ligi tak skuteczny na starcie sezonu był tylko Gerd Mueller. W niedzielę do Monachium przyjeżdża wicelider Borussia Dortmund, szykuje się spektakl jak za najlepszych lat.

W Anglii liderem wciąż jest klub z Manchesteru, ale szejków na prowadzeniu w tabeli zmieniły diabły. Druga z rzędu porażka, aż cztery stracone bramki w Londynie – kibice City po meczu z Tottenhamem (1:4) mogą mieć powody do niepokoju.

Takiej okazji na uciszenie sąsiadów nie wypadało zmarnować w czerwonej części miasta – wygrana 3:0 z Sunderlandem zapewniła United długo wyczekiwany powrót (po ponad dwóch latach) na szczyt Premier League. Październik powinien przybliżyć nas do odpowiedzi, czy MU włączy się wreszcie do walki o tytuł (spotkania z Arsenalem i Evertonem na wyjeździe, derby na Old Trafford).

Za wcześnie, by mówić, że z wyścigu odpadła Chelsea, ale od kompromitacji w Newcastle (2:2) obrońców tytułu dzieliło kilka minut. Jose Mourinho wie, że ma problem. – W skali od 1 do 10 wystawiłbym nam notę –1. Naprawdę chciałbym zrozumieć, jak to możliwe, że w jednej połowie drużyna gra beznadziejnie, a w drugiej dużo lepiej. Żałowałem, że mogę zrobić tylko trzy zmiany – nie ukrywał Portugalczyk.

Hasło „bij mistrza" we Włoszech wciąż aktualne. Do akcji przyłączyło się Napoli, pokonując w sobotę Juventus 2:1. W roli głównej wystąpił Gonzalo Higuain (asysta i gol), obrońcy Legii będą mieli w czwartek ciężkie życie.

Trener Romy Rudi Garcia zwycięstwo nad Carpi (5:1) nazwał pyrrusowym. Kontuzjowany Francesco Totti (w niedzielę obchodził 39. urodziny) może pauzować aż dwa miesiące. Urazów doznali również Seydou Keita i Edin Dżeko, a już jutro mecz Ligi Mistrzów w Borysowie.

W Barcelonie ból jeszcze większy, bo wygrana z Las Palmas (2:1) została okupiona stratą Leo Messiego. Już w ósmej minucie Argentyńczyk zderzył się z rywalem, wstał z boiska, ale po chwili poprosił o zmianę. Diagnoza: naderwane więzadło w kolanie i sześć–osiem tygodni przerwy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA