fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Z kim Legia Warszawa zagra w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów?

Trener Legii Warszawa Besnik Hasi
ROL
W piątek Legia Warszawa pozna rywala, z którym zagra o pierwszy od 20 lat awans do Ligi Mistrzów.

Legia nikogo nie olśniła w rundach kwalifikacyjnych. Dość powiedzieć, że we wszystkich czterech meczach najlepszym zawodnikiem mistrzów Polski był bramkarz Arkadiusz Malarz. Ale nawet narzekając na styl, trzeba pamiętać, że remisem 0:0 przy Łazienkowskiej z AS Trenčin Legia zapewniła sobie występy (i wpływy finansowe) w europejskich pucharach przynajmniej do grudnia, bo ma już zagwarantowany start w Lidze Europejskiej.

Jest też o krok od Ligi Mistrzów. Dzięki regularnym występom w rozgrywkach UEFA w ostatnich latach (to czwarty rok z rzędu, gdy będzie grała w fazie grupowej Ligi Europejskiej) przystąpi do decydującej rozgrywki o 14 milionów euro (ponad 60 milionów zł) jako drużyna rozstawiona.

W czwartej rundzie Legia modlić się będzie o wylosowanie rywala z duetu: Hapoel Beer Szewa – FC Dundalk. W obu przypadkach pamiętać jednak należy o tym, jakie drużyny na rozkładzie mają w tegorocznych eliminacjach zarówno mistrzowie Izraela, jak i Irlandii. Hapoel wyeliminował znacznie wyżej notowany Olympiakos Pireus, a FC Dundalk mistrza Białorusi, uczestnika fazy grupowej Ligi Mistrzów – BATE Borysów.

Mimo to szczególnie Irlandczycy wydają się wymarzonym rywalem. W Irlandii liga jest w zasadzie półamatorska, mistrz rozgrywa mecze na stadioniku z 3 tysiącami miejsc siedzących, a Dundalk jest pierwszym irlandzkim klubem, który dotarł aż do czwartej rundy eliminacji LM. Tym samym piłkarze tej drużyny już osiągnęli historyczny sukces, jakim będzie występ przynajmniej w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

Pozostali potencjalni rywale to już zespoły ze znacznie wyższej półki. Legia może bowiem trafić na Dinamo Zagrzeb, FC Kopenhaga lub Łudogorec Razgrad. Każdy z tych klubów grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów – Chorwaci aż trzykrotnie (2011/2012, 2012/2013, 2015/2016).

Mistrz Danii dwukrotnie uczestniczył w Champions League, a w sezonie 2010/2011 nie tylko się do finansowego eldorado dostał, ale awansował do fazy pucharowej. Dopiero w 1/8 finału Duńczycy nie dali rady Chelsea.

Dwa razy z najlepszymi i najbogatszymi klubami na kontynencie rywalizowali także Bułgarzy z Razgradu. W sezonie 2013/2014 w grupie B (w której grało także Dinamo Zagrzeb) zajęli trzecie miejsce, co dało im prawo dalszego uczestnictwa w fazie pucharowej Ligi Europejskiej. W 1/16 finału wyeliminowali Lazio Rzym, a w 1/8 nie dali rady Valencii.

Rok później znów grali w Lidze Mistrzów, ale tym razem grupa z Realem Madryt, Basel i Liverpoolem okazała się zbyt silna.

Ostatnim polskim klubem, który dotarł do decydującej rundy eliminacyjnej, była też Legia. Trzy lata temu do Ligi Mistrzów awansowała jednak Steaua Bukareszt, gdy w dziewięć minut po pierwszym gwizdku zdobyła w rewanżowym meczu przy Łazienkowskiej dwa gole. Trenerem Legii był wówczas Jan Urban, dziś pracujący w Lechu Poznań.

W 2011 roku dwóch minut zabrakło Wiśle Kraków do wyeliminowania APOEL Nikozja, a w 2005 roku dopiero przegrana w dogrywce z Panathinaikosem Ateny zatrzasnęła jej bramę do Ligi Mistrzów.

W tym roku mija 20 lat, od kiedy Widzew Łódź jako ostatni polski klub uczestniczył w fazie grupowej Champions League. Premierem był wówczas Włodzimierz Cimoszewicz, a przebojem lata piosenka „Orła cień" zespołu Varius Manx. W tym cieniu jesteśmy do dziś i czas wyjść na słońce.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA