fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Ajax podbił serca

Radość Ajaxu po wyeliminowaniu Juventusu Turyn
AFP
Zaczyna się gra o finał. We wtorek Tottenham spotyka się w Londynie z Ajaxem, w środę Barcelona zmierzy się na Camp Nou z Liverpoolem.

14 lat czekała Holandia na swoją drużynę w półfinale Ligi Mistrzów. Nic więc dziwnego, że gdy wreszcie się doczekała, wszyscy próbują pomóc Ajaxowi jak mogą. Rozumieją, że to szansa dla całej niderlandzkiej piłki. Młodzież z Amsterdamu ma też za sobą tych kibiców, którzy lubią po prostu efektowny futbol.

Władze Eredivisie przełożyły przedostatnią kolejkę, która miała zostać rozegrana w minioną niedzielę, na 15 maja – tak by Ajax mógł w spokoju, przez tydzień, szykować się do meczu z Tottenhamem.

– To niesprawiedliwe. Oba zespoły powinny mieć tyle samo czasu na przygotowania – denerwował się trener londyńczyków Mauricio Pochettino, który bezskutecznie starał się o przełożenie sobotniego spotkania z West Hamem.

Tottenham doznał w derbach Londynu pierwszej porażki na swoim nowym stadionie. Argentyński trener obawia się, że ten słabszy mecz może wpłynąć na morale jego piłkarzy.

Nagroda z kosmosu

Jakby mało było problemów, we wtorek będzie musiał sobie radzić bez Heung Min Sona, który pod nieobecność kontuzjowanego Harry'ego Kane'a stał się pierwszą strzelbą londyńczyków. Koreańczyk pauzuje za kartki. Kłopoty zdrowotne mają też dwaj kluczowi pomocnicy: Moussa Sissoko i Harry Winks.

– Wierzę w siłę sprawczą wszechświata. Wyeliminowanie Manchesteru City było nagrodą z kosmosu za ciężką pracę. Ale musimy zachować pokorę. Ajax pokonał już przecież Real i Juventus – przypomina Pochettino.

Erik ten Hag odbija piłeczkę, podpierając się liczbami.

– Jeśli popatrzymy na finanse, nie możemy być traktowani jak faworyci – przekonuje trener Ajaxu. – Ale to nie oznacza, że w Londynie będą trzęsły się nam nogi.

Trudno mu nie wierzyć. Młodzież z Amsterdamu zwyciężyła już w Madrycie i w Turynie, nie przegrała też w Monachium. Dokonała nie lada wyczynu. Wcześniej żadna z drużyn, które zaczynały grę od drugiej rundy eliminacji, nie doszła tak daleko.

Do półfinału Ajax awansował po raz pierwszy od 22 lat, Tottenham w tej fazie jest debiutantem. Zwycięzca tej rywalizacji będzie więc najbardziej nieoczekiwanym finalistą od 2004 roku, gdy o trofeum rywalizowały Porto i Monaco.

Kataloński głód

Barcelona i Liverpool przez tych 15 lat wystąpiły w co drugim finale, wygrały pięć z nich. Katalończycy triumfowali czterokrotnie, Anglicy tylko raz, ale to oni byli ostatnio bliżej sukcesu. Przed rokiem ulegli w Kijowie Realowi.

Może gdyby z boiska już po półgodzinie nie musiał zejść Mohamed Salah, tamten majowy wieczór wyglądałby inaczej. Ofensywne trio Juergena Kloppa straciło jednak bez Egipcjanina siłę rażenia.

Kto wie, czy Barcelona nie będzie przeszkodą jeszcze trudniejszą do pokonania. W półfinale nie była od 2015 roku (wtedy też po raz ostatni sięgnęła po puchar) i właśnie ten głód sukcesu sprawia, że będzie przeciwnikiem niewygodnym. – W tym sezonie musimy zdobyć wszystko – zaznacza trener Ernesto Valverde, który w sobotę świętował z piłkarzami obronę tytułu w Hiszpanii, a 25 maja zagra z Valencią o Puchar Króla.

Barca jest niepokonana przed własną publicznością od 31 spotkań, to rekord Champions League. Ale Liverpool na Camp Nou nie doznał jeszcze porażki.

Jak zatrzymać Leo Messiego? Argentyńczyk od początku sezonu we wszystkich rozgrywkach zdobył już 46 bramek. – Nie mam pojęcia, co zrobić, by go powstrzymać. Na pewno nie możemy kryć go indywidualnie – mówi Virgil van Dijk, najdroższy obrońca świata.

Messi jest katem angielskich drużyn. W europejskich pucharach strzelił im aż 24 gole. A przecież są jeszcze Luis Suarez i Philippe Coutinho, obaj świetnie znający korytarze na Anfield. Urugwajczyk przybył stamtąd do Katalonii pięć lat temu, Brazylijczyk – przed rokiem.

Pani ze stołówki

– Miło będzie tam wrócić. Wciąż dostaję wiadomości od pani ze stołówki, która chce zobaczyć moje dzieci. Pod jej opieką zostawiałem moją córkę. Gdy grałem w Liverpoolu, klub nie wydawał tyle na transfery. Teraz każdy chce trafić na Anfield. Kiedyś niestety było inaczej – wspomina Suarez.

Mecz w Londynie pod tym względem też będzie wyjątkowy. W Tottenhamie gra aż trzech zawodników, którzy są wychowankami akademii Ajaxu. To Toby Alderweireld, Jan Vertonghen i Christian Eriksen. Czwarty, który trafił na Wyspy prosto z Amsterdamu, to Davinson Sanchez. Jest szansa, że we wtorek wszyscy wyjdą na boisko. Przybiją piątki z kolegami, których zostawili w Holandii, zamienią kilka słów, a potem odłożą sentymenty na bok, by walczyć o swoje marzenia.

LIGA MISTRZÓW – PÓŁFINAŁY

Wtorek

Tottenham – Ajax Amsterdam (20.45, Polsat Sport Premium 1). Rewanż 8 maja

Środa

Barcelona – Liverpool (20.45, TVP 1, TVP Sport, Polsat Sport Premium 1). Rewanż 7 maja

FINAŁ

1 czerwca

Stadion Wanda Metropolitano w Madrycie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA