fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Koronacja Bayernu odłożona

AFP
Mistrz Niemiec wygrał w Berlinie, ale zwyciężyła też Borussia. Manchester United i Crystal Palace w finale Pucharu Anglii. Kolejne trofeum PSG.

Spotkanie Herthy z Bayernem nie było zapierającym dech w piersiach widowiskiem. Pep Guardiola nie ukrywał, że najważniejszy jest teraz półfinałowy dwumecz z Atletico w Lidze Mistrzów. Rywale skutecznie pilnowali Roberta Lewandowskiego, a ozdobą sobotniego popołudnia był gol Douglasa Costy.

Bayern wygrał 2:0, a że Borussia pokonała 3:0 Stuttgart, koronacja została przesunięta przynajmniej o tydzień. Guardiola i tak nie nastawiał się na świętowanie, nie wierzył w porażkę Dortmundu, który w sobotę zagrał tak, jakby strata do lidera z Monachium wynosiła nie siedem punktów, ale trzy.

Do zwycięstwa Borussii rękę przyłożył Przemysław Tytoń. Bramkarz Stuttgartu zawinił przy drugim golu, odbijając piłkę po strzale Henricha Mchitarjana wprost pod nogi Christiana Pulisicia. Trzeba mu jednak oddać, że miał również udane interwencje, które uchroniły zespół przed wyższą porażką.

W Hiszpanii fotel lidera to gorące krzesło. W sobotę Real, a później Atletico tylko przez chwilę cieszyły się z prowadzenia w tabeli. Ostatnia na scenę wyszła Barcelona i rozbiła Sporting Gijon aż 6:0. Wygrałaby i bez pomocy sędziego, który chciał swoimi decyzjami zwrócić na siebie uwagę. Przy wymęczonych zwycięstwach Królewskich (3:2 z Rayo Vallecano) i Atletico (1:0 z Malagą) taki wynik robi wrażenie, tym bardziej że wcześniej Katalończycy nie dali szans Deportivo (8:0).

Luis Suarez w każdym z tych dwóch meczów strzelił po cztery bramki (pierwszy taki przypadek w historii ligi) i z 34 trafieniami wyprzedza w klasyfikacji niegroźnie kontuzjowanego Cristiano Ronaldo (31). – Już się nie potkniemy, obronimy tytuł – zapowiada trener Luis Enrique. Do pokonania zostały trzy przeszkody: Betis (wyjazd), Espanyol (dom) i Granada (wyjazd).

Trzy kroki do szczęśliwego finału pozostały też Leicester. Spotkanie ze Swansea (4:0) miało dać odpowiedź na pytanie, czy jest życie bez Jamiego Vardy'ego. Gwiazdor lidera Premier League z powodu czerwonej kartki pierwszy raz w tym sezonie nie zagrał, ale Łukasza Fabiańskiego pokonali Riyad Mahrez, Leonardo Ulloa (dwa razy) i Marc Albrighton.

– Mauricio (Pochettino, trener Tottenhamu – przyp. red.), możecie zaczekać jeszcze rok – żartował przed meczem trener Leicester Claudio Ranieri. W najgorszym przypadku jego zespół nadal będzie wyprzedzać londyńczyków (dziś zmierzą się z West Bromwich) o pięć punktów.

Wydarzeniami weekendu w Anglii były przełamanie Edena Hazarda, który przez rok nie umiał trafić do bramki, aż w końcu dwukrotnie pokonał Artura Boruca (Bournemouth – Chelsea 1:4), powrót na Anfield Rafy Beniteza z Newcastle (2:2) i awans Manchesteru United do finału Pucharu Anglii (2:1 z Evertonem) po golu Anthony'ego Martiala w doliczonym czasie. Rywalem Czerwonych Diabłów będzie Crystal Palace (2:1 z Watford).

We Francji trofea kolekcjonuje Paris Saint-Germain. Po obronie mistrzostwa przyszedł czas na obronę Pucharu Ligi (2:1 z Lille). Za miesiąc PSG wróci na Stade de France po krajowy puchar (finał z Marsylią), ale jak zapewniają władze klubu, nie będzie to pożegnanie trenera Laurenta Blanca. – Zostaje z nami – przerwał spekulacje prezes Nasser al-Khelaifi. Szejkowie chcieli Jose Mourinho, ale Portugalczyk nie był zainteresowany ich ofertą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA