fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Bundesliga. Król Robert gotowy do gry

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski
AFP
Robert Lewandowski wraca po kontuzji. Bayern jedzie do Moguncji i już w sobotę może sobie zapewnić dziewiąty tytuł z rzędu.

Bawarczycy nie muszą się już oglądać na konkurencję z Lipska (10 pkt przewagi), wystarczy, że pokonają Mainz. To jeden z ulubionych rywali Lewandowskiego – w 20 meczach z nim zdobył 18 bramek.

Polski as trenuje z drużyną od środy, wygląda na to, że po kontuzji kolana, której doznał pod koniec marca w spotkaniu eliminacji mundialu z Andorą, nie ma już śladu. „Kicker" przewiduje, że z Mainz zagra od pierwszej minuty.

Na pobicie rekordu Gerda Muellera (40 trafień w sezonie) zostały Lewandowskiemu cztery mecze, musi strzelić jeszcze sześć goli. Zadanie to trudne, ale wciąż możliwe. Tylko jeden z pozostałych przeciwników – Borussia Moenchengladbach – spędza mu sen z powiek. Freiburg (18 bramek) i Augsburg (20) nęka regularnie.

– Nie wiem, czy dam radę pobić ten rekord. Mam za to nadzieję, że od razu wskoczę na wysoki poziom i będę trafiał – mówi Lewandowski.

Jego powrót to pierwsza od dawna dobra wiadomość w Monachium. Gdy Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów, tracąc szansę na obronę trofeum, Hansi Flick zapowiedział, że chce latem rozwiązać umowę. Władze klubu dymisji nie przyjęły i po meczu z Mainz zamierzają kontynuować rozmowy z trenerem.

Flick popadł w konflikt z dyrektorem sportowym Hasanem Salihamidziciem i stał się najpoważniejszym kandydatem na selekcjonera reprezentacji Niemiec. Po mistrzostwach Europy posadę zwolni Joachim Loew. Problem w tym, że Bawarczycy oczekują rekompensaty za puszczenie trenera przed upływem kontraktu, a niemiecka federacja nie zamierza płacić.

Na razie pewne jest tylko to, że Flick poprowadzi zespół jeszcze w przynajmniej czterech spotkaniach. Przed finiszem rozgrywek Bayern, podobnie jak inne kluby 1. i 2. Bundesligi, zostanie poddany izolacji.

Jej pierwszy etap rozpocznie się 3 maja. Piłkarze i trenerzy będą musieli ograniczyć kontakty z osobami z zewnątrz, powinni przebywać tylko w domach i ośrodkach treningowych. 12 maja udadzą się na zamknięte zgrupowania. Wszystko po to, by zmniejszyć ryzyko zakażenia koronawirusem i bez kłopotów dokończyć sezon.

Lepiej dmuchać na zimne, bo kwarantannę przechodzi właśnie cała drużyna Herthy Berlin, z Krzysztofem Piątkiem włącznie.

Transmisja meczu Mainz – Bayern w sobotę o 15.30 w Eleven Sports 1

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA