fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Bayern - Borussia. Szlagier, który nigdy się nie nudzi

Robert Lewandowski
AFP
Robert Lewandowski lubi grać przeciw Borussii Dortmund. Czy w sobotę znów zostanie bohaterem Bayernu? W niedzielne popołudnie derby Madrytu i Manchesteru.

Rywalizacja bogatego Monachium z robotniczym Dortmundem to perła w koronie Bundesligi, choć Borussii mistrzostwo w tym sezonie nie grozi (13 pkt straty do lidera), a Bayern stał się maszyną do bicia rekordów, zacinającą się bardzo rzadko.

Dziś to RB Lipsk jest najbliżej strącenia Bawarczyków z tronu, ale przez miłujących tradycję niemieckich kibiców klub sponsorowany przez Red Bulla wciąż uważany jest za korporacyjny twór, niepasujący do reszty towarzystwa. Tym chętniej usiądą oni w sobotę przed telewizorami, by zobaczyć szlagier, który niezależnie od formy i pozycji obu zespołów nigdy się nie nudzi.

W ostatnich dziesięciu meczach padło aż 40 goli, ponad jedna czwarta z nich (11) to zdobycz Lewandowskiego. Borussia, w której polski gwiazdor zapracował na transfer do Monachium, to jeden z jego ulubionych rywali (19 bramek w 22 występach). Z 24 trafieniami jest najlepszym strzelcem w historii „Der Klassikera". Nie daje powodów, by Bayern musiał się rozglądać za innym napastnikiem.

Zdaniem „Bilda" temat kupna z Borussii Erlinga Haalanda nie istnieje, bo wydawanie 100 mln euro na piłkarza, który byłby tylko zmiennikiem Lewandowskiego, nie mieści się w polityce mistrzów Niemiec. Młody Norweg na brak zainteresowania jednak nie narzeka, w sobotę przyglądać mu się będą m.in. kluby z Manchesteru i Real.

W Madrycie skuteczny napastnik jest teraz na wagę złota. Gdy leczy się Karim Benzema, Królewscy cierpią. Tak było i w meczu Champions League z Atalantą Bergamo (1:0), i w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych (1:0 z Valladolid i 1:1 z Sociedad). A już w niedzielę derby. Kluczowe w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii.

„Real przystąpi do nich zanurzony w wodzie po szyję" – pisze „Marca". Do prowadzącego w tabeli Atletico traci pięć punktów przy jednym meczu rozegranym więcej. Porażka może oznaczać kres marzeń o obronie tytułu. Z ulgą przyjęto więc wiadomość, że Benzema nie odczuwa już bólu, i pojawiła się nadzieja, że wróci na derby. Na pewno nie zagra drugi z liderów zespołu Sergio Ramos. On ma być gotowy na rewanż z Atalantą.

Mimo komfortowej sytuacji w tabeli trener Atletico Diego Simeone poprosił swoich zawodników, by nie zdejmowali nogi z gazu. Ligowe zwycięstwa nad Realem za jego długiej, dziewięcioletniej kadencji można policzyć na palcach jednej ręki (tylko cztery).

Naciskać na hamulec nie zamierzają też piłkarze Manchesteru City, choć ich przewaga nad United przed niedzielnymi derbami wynosi aż 14 punktów. Walka toczy się nie tylko o odzyskanie mistrzostwa Anglii, ale także o śrubowanie rekordu. Zawodnicy Guardioli wygrali już 21 meczów z rzędu (wliczając puchary) i bawią się futbolem.

Hity weekendu w telewizji

Sobota: Bayern – Borussia Dortmund (18.30, Eleven Sports 1)
Niedziela: Atletico – Real (16.15, Eleven Sports 1), Manchester City – Manchester United (17.30, Canal+ Sport)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA