fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Bayern Monachium w formie przed meczem z Borussią Dortmund

AFP
Wygrana 5:1 z FC Koeln i dwa gole Lewandowskiego w 121. rocznicę powstania bawarskiego klubu. Krótki debiut Jakuba Modera w Premier League.

Bayern wysłał sygnał, że jest gotowy na szlagier z Borussią Dortmund (6 marca w Monachium). Po dwóch słabszych meczach w Bundeslidze rozbił FC Koeln.

Udane powroty zanotowali rekonwalescenci Serge Gnabry i Thomas Mueller. Pierwszy strzelił dwa gole, drugi tuż po wejściu na boisko asystował przy jednej z bramek Roberta Lewandowskiego, ale piłkarzem spotkania – nie tylko dla trenera Hansiego Flicka – był autor trzech kluczowych podań Leon Goretzka.

Lewandowski powiększył swój dorobek do 28 trafień. Na pobicie rekordu Gerda Muellera (40 goli w sezonie) zostało mu 11 kolejek. Rośnie wiara, że wreszcie się z nim rozprawi.

Uda się czy nie, pewne jest jedno: za chwilę Lewandowski wskoczy na drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów Bundesligi. Do Klausa Fischera (268) brakuje mu tylko czterech bramek. Nikt chyba nie wątpi też, że zostanie pierwszym piłkarzem, który czwarty raz z rzędu sięgnie po tytuł króla strzelców w Niemczech. Gwiazdy Eintrachtu i Borussii Andre Silva (19 goli) i Erling Haaland (17) nie wytrzymują narzuconego przez polskiego asa tempa.

Haaland, porównywany z Lewandowskim, spotkanie z Arminią zakończył tylko z asystą. Z rywalem, który sprawił niedawno kłopoty Bayernowi, Borussia poradziła sobie gładko (3:0). Jest więc nadzieja, że sobotni hit w Monachium nie będzie jednostronnym widowiskiem.

Można sobie życzyć takich emocji jak w Lipsku. Zespół Red Bulla już po 20 minutach przegrywał 0:2 z Borussią Moenchengladbach, ale po przerwie ruszył w udany pościg i w doliczonym czasie zdobył zwycięską bramkę.

Lazio, które przed kilkoma dniami dostało od Bayernu lekcję futbolu w Lidze Mistrzów, wciąż się nie podniosło. W sobotę przegrało 0:2 z Bologną, a rękę przyłożył do tego Łukasz Skorupski, broniąc przy stanie 0:0 rzut karny wykonywany przez Ciro Immobile. Polski bramkarz nie pęka przed nikim, miesiąc temu zatrzymał Zlatana Ibrahimovicia.

Swój ważny dzień miał w sobotę także Jakub Moder. Kilkuminutowy debiut w Premier League trzeba zaliczyć na plus, polski pomocnik był aktywny, zasłużył, by zagrać dłużej w kolejnym meczu z Leicester. Jego Brighton przegrał jednak z West Bromwich 0:1, marnując dwie jedenastki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA