fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Majecki w drodze do Glika

Radosław Majecki jest wychowankiem Arki Pawłów. W roku 2016 podpisał kontrakt z Legią
Reporter, Andrzej Iwanczuk
Radosław Majecki to kolejny polski bramkarz, który trafi do silnego zagranicznego klubu. Monaco może za niego zapłacić nawet 7 mln euro, co byłoby rekordem ekstraklasy.

O tym, że 20-letni bramkarz Legii opuści wkrótce Warszawę, było głośno od kilku tygodni. Majecki ma za sobą znakomitą jesień. Rozegrał 28 meczów (liga plus puchary), w połowie z nich zachował czyste konto, w nagrodę dostał powołanie do seniorskiej kadry.

Niespodzianką jest kierunek, na który się zdecydował. Wydawało się, że będzie kontynuował karierę w którymś z klubów Premier League. W niedzielę opuścił jednak zgrupowanie Legii w Turcji i poleciał na testy do Monako. To wybór z pewnością rozsądniejszy, będzie miał większą szansę przebić się do wyjściowej jedenastki, a klub z księstwa w ostatnich latach słynie z promowania młodzieży i sprzedawania jej za duże pieniądze.

Jeśli potwierdzą się spekulacje dotyczące kwoty transferu, Majecki pobije rekord należący do Jana Bednarka. Obrońca Lecha w 2017 roku przeszedł do Southampton za około 6 mln euro. Według niektórych źródeł Legia za Majeckiego ma otrzymać nawet milion więcej, do tego dojść mogą bonusy w przypadku spełnienia konkretnych zapisów w umowie oraz 10 procent od następnego transferu.

Wicemistrzowie Polski zagwarantowali też sobie, że Majecki pozostanie w Warszawie do końca sezonu na zasadzie wypożyczenia. Walkę o miejsce w bramce Monaco zacznie dopiero latem. 35-letniemu Chorwatowi Danijelowi Subasiciowi i rok starszemu Szwajcarowi Diego Benaglio kończą się kontrakty i raczej nie zostaną przedłużone. Wygląda więc na to, że głównym rywalem Polaka będzie Benjamin Lecomte.

28-letni Francuz był już powoływany do reprezentacji, ale debiutu się nie doczekał. W ubiegłym sezonie został nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza Ligue 1. Wpadł w oko działaczom Monaco i w lipcu kupili go z Montpellier za 13,5 mln euro. W nowym klubie spisuje się jednak poniżej oczekiwań. W 21 meczach ligowych tylko pięć razy zachował czyste konto, puścił aż 36 goli – gorsze statystyki mają jedynie bramkarze Amiens i Toulouse, czyli zespołów broniących się przed spadkiem. Nie jest to wyłącznie jego wina, kierowana przez Kamila Glika defensywa też przeżywa słabszy okres, ale Lecomte swoimi interwencjami drużyny nie ratuje.

Majecki nie był jedynym polskim bramkarzem, którym interesowało się Monaco. Przedstawiciele klubu obserwowali również Rafała Gikiewicza, który ma świetny sezon w Bundeslidze, ale przewagą Majeckiego jest wiek (12 lat młodszy). Można zapytać, czy Legia się nie pospieszyła i czy nie warto było poczekać do lata. Gdyby Majecki pojechał na Euro, jego cena pewnie by jeszcze wzrosła.

Warszawski klub zarobił w ostatnich latach na bramkarzach kilkanaście milionów euro. Wielka w tym zasługa trenera Krzysztofa Dowhania. To spod jego ręki wyszli Artur Boruc (sprzedany do Celticu Glasgow), Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny (obaj do Arsenalu). Legia dobrze sprzedała też innych bramkarzy: Jana Muchę (do Evertonu), Dusana Kuciaka (do Hull City) i Wojciecha Kowalewskiego (do Szachtara Donieck). Teraz przyszedł czas na Majeckiego.

Największe transfery z polskiej ekstraklasy (kwoty w euro)

Radosław Majecki Legia – Monaco 7 mln

Jan Bednarek Lech – Southampton 6 mln

Sebastian Szymański Legia – Dynamo Moskwa 5,5 mln

Adrian Mierzejewski Polonia Warszawa – Trabzonspor 5,25 mln

Bartosz Kapustka Cracovia – Leicester 5 mln

Robert Lewandowski Lech – Borussia Dortmund 4,75 mln

Krzysztof Piątek Cracovia – Genoa 4,5 mln

Łukasz Fabiański Legia – Arsenal 4,35 mln

Adam Buksa Pogoń Szczecin – New England Revolution 4,2 mln

Ondrej Duda Legia – Hertha Berlin 4,2 mln

Dawid Janczyk Legia – CSKA Moskwa 4,2 mln

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA