fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Delaunay, Simon i Rimet: trzej Francuzi, którzy stworzyli dzisiejszy futbol

Jules Rimet
Wikimedia/Agence de presse Meurisse
Kończą się właśnie mistrzostwa Europy, za rok mundial w Katarze, te okoliczności są okazją do przybliżenia historii trzech Francuzów, którzy wyznaczyli drogę rozwoju futbolu.

Ta historia ma swój początek pod koniec XIX wieku w Paryżu. Nieopodal wieży Eiffla, najstarszy z trójki bohaterów Jules Rimet odkrywa piękno futbolu i jego użyteczność społeczną.

Rimet z wykształcenia był prawnikiem. Pracował w firmie windykacyjnej, a "po godzinach" angażował się w politykę i sport. Efektem tej drugiej pasji było założenie w 1897 roku klubu sportowego "Red Star FC", dzisiaj grającego na trzecim poziomie rozgrywkowym. 23-letni Francuz i jego brat Modest chcieli zrealizować marzenia o otwarciu futbolu na wszystkie klasy społeczne, również dla młodzieży z najuboższych rodzin. Ten wątek będzie się zresztą powtarzał w historii Rimeta, który swoimi działaniami chciał spopularyzować piłkę nożną wśród różnych warstw społecznych.

Na początku XX wieku Rimet dołączył do kierownictwa Związku Francuskich Stowarzyszeń Sportów Lekkoatletycznych (USFSA). Organizacja ta miała za zadanie zarządzać wszystkimi sportami w kraju, lecz jej założenia były przeciwne do poglądów, reprezentowanych przez wielu działaczy, w tym Rimeta. Chodziło o sprzeciw USFSA wobec profesjonalizacji sportu, czego efektem było powstanie wielu "opozycyjnych" organizacji. Jedną z nich był Francuski Komitet Międzyfederacyjny (CFI), utworzony przez kolejnego bohatera tej historii - Charlesa Simona.

 

Urodzony w Paryżu Simon już w młodym wieku zaczął pracować przy zarządzaniu klubem piłkarskim. Pomagał pewnemu księdzu w prowadzeniu nieistniejącego już zespołu Étoile des Deux Lacs, skąd wybił się na poważniejsze stanowisko we francuskim sporcie, jakim była funkcja sekretarza generalnego Federacji Gimnastyki i Sportu Patronatów Francji (FGSPF) przyjęta przez niego w 1905 roku. Wtedy spotyka Henriego Delaunaya -  sędziego piłkarskiego, którego karierę przerwał incydent w trakcie meczu pomiędzy AF Garenne-Colombes i ES Bienfaisance, gdy po trafieniu piłką w twarz złamał dwa zęby i połknął gwizdek.

22-letni Delaunay zastąpił Simona w roli prezesa Étoile des Deux Lacs, które zresztą znał bardzo dobrze, ponieważ przed brutalnie zakończoną karierą arbitra był zawodnikiem tego klubu. Charles Simon też dołączył na krótko do USFSA skupiającej większość sportów, a szczególnie fascynował go jeden - piłka nożna.

Widząc, jak największa sportowa organizacja w kraju broni się przed wprowadzeniem profesjonalizmu, Simon postanawia odejść i założyć własne stowarzyszenie. Efektem tej decyzji było powstanie Międzyfederalnego Komitetu Piłkarskiego (CFI), który zarządzany przez Simona rósł w siłę i zdobywał coraz więcej zwolenników, chętnych do afiliowania się pod jego szyldem. Tak również w roku 1912 zrobiła Związkowa Liga Piłkarska (LFA), prowadzona przez... Julesa Rimeta. Co więcej, kilka lat wcześniej, bo w 1908 r. wspominana już USFSA opuściła struktury Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA), co wykorzystał CFI Simona, zastępując ją i tym samym stając się jedyną organizacją reprezentującą Francję na międzynarodowej arenie.

Niestety dwa lata później wybucha I wojna światowa i Charles Simon, jak dziesiątki tysięcy innych młodych ludzi został zmobilizowany do armii. W 1915 roku brał udział w walkach z Niemcami pod Artois na północy Francji. Razem z Francuzami i Anglikami przeciwko Niemcom w walkach tych brał również udział polski legion Bajończyków. Bitwa trwała niespełna miesiąc, a bohater tej historii zginął na polu walki 15 czerwca 1915 roku.  Aby upamiętnić jego zasługi dla futbolu poświęcone mu zostały rozgrywki Pucharu Francji znane nad Sekwaną jako „Coupe Charles Simon" założone w 1917 r. przez Julesa Rimeta i Henriego Delaunaya.

Duet Delaunay - Rimet kontynuował dzieło Simona po jego śmierci i w 1919 r. przekształcili CFI we Francuską Federację Piłkarską, znaną pod skrótem FFF i funkcjonującą do dziś. Rimet został prezesem, a Delaunay sekretarzem generalnym nowej organizacji. Oczarowani sukcesem turnieju piłkarskiego na letnich igrzyskach olimpijskich z 1924 i 1928 r. postanowili zaproponować organizację mistrzostw świata podczas kongresu Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) w Amsterdamie w roku 1928. Pomysł został przyjęty, a na gospodarza rozgrywek wybrano Urugwaj, który obchodził wtedy 100-lecie odzyskania niepodległości i zobowiązał się do pokrycia kosztów podróży wszystkich reprezentacji.

Wybór państwa z Ameryki Południowej okazał się dość kontrowersyjny w Europie, gdyż wiele krajowych federacji nie zgadzało się na puszczenie swoich zawodników w tak daleką podróż, bo oznaczałoby to ich brak w ligowych rozgrywkach przez aż trzy miesiące. W związku z tym na pierwszy mundial w historii ze Starego Kontynentu pojechały tylko cztery drużyny narodowe: Francja, Belgia, Rumunia i Jugosławia.

W taki sposób, dzięki determinacji dwóch Francuzów udało się w 1930 r. zorganizować mistrzostwa świata. Rimet razem z europejskimi drużynami przepłynął ocean na włoskim statku "SS Conte Verde", przez całą podróż trzymając w swojej torbie puchar dla zwycięzcy, po jego śmierci nazwany Pucharem Julesa Rimeta. Jest to dokładnie to samo trofeum, które zostało odnalezione przez psa Picklesa podczas mundialu w 1966 roku w Anglii oraz skradzione w Rio de Janeiro w roku 1983. Tym razem złodziei oraz pucharu nigdy nie odnaleziono.

Jules Rimet po II wojnie światowej zrezygnował najpierw ze stanowiska prezydenta francuskiego związku piłki nożnej, a później również z funkcji przewodniczącego FIFA, którą sprawował przez 33 lata. W 1954 roku został mianowany honorowym przewodniczącym FIFA, a rok później nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.

Co w tym czasie robił Henri Delaunay? Nie próżnował, ponieważ jeszcze w latach 20. jako pierwszy zaproponował utworzenie Pucharu Europy Mistrzów Klubowych oraz postulował organizację mistrzostw Europy. W 1954 roku został sekretarzem generalnym UEFA, lecz rok później zmarł i nie zobaczył ziszczenia się swojego dzieła. Pierwsze mistrzostwa Starego Kontynentu zostały rozegrane pięć lat po jego śmierci, w tym roku obchodzimy 61-lecie ich istnienia. Dowodem pamięci o Delaunayu jest puchar, który w tym roku wzniesie kapitan mistrza Europy. Zaprojektował go syn Henriego - Pierre Delaunay, zastąpił on też ojca w roli sekretarza UEFA.

Rok po Henrim Delaunayu w wieku 83 lat odszedł również Jules Rimet.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA