fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

200. derby Krakowa: wojna była, fajerwerków brak

Fotorzepa, Grzegorz Rutkowski
Peter Hyballa pracę w Wiśle zaczął od remisu 1:1 z Cracovią.

Pod Wawelem emocji i kontrowersji nie brakowało, walki także (10 żółtych kartek i dwie czerwone), ale widowiskowej gry było jak na lekarstwo. Na pierwszego gola trzeba było czekać ponad godzinę.

Sędzia Daniel Stefański uznał, że wykonujący wślizg Dawid Szymonowicz faulował Felicio Brown Forbesa i podyktował dla Wisły rzut karny. - Mam wątpliwości. Muszę zobaczyć powtórki. Nie chciałbym wypowiadać się na temat pracy arbitra - mówił przed kamerami Canal+ Sport Szymonowicz. Sytuacji nie chciał też komentować trener Cracovii Michał Probierz.

Arbiter powtórki nie oglądał, VAR pomógł mu za to zmienić decyzję kilkanaście minut wcześniej, gdy chciał przyznać jedenastkę Cracovii za zagranie ręką Adiego Mehremicia. Po wideoanalizie karnego anulował.

Prowadzenie Wiśle dał Brown Forbes, Karol Niemczycki wyczuł jego intencje, ale strzał był na tyle precyzyjny, że młody bramkarz Cracovii piłki nie sięgnął. Napastnik z Kostaryki miał swoją chwilę triumfu, ale już sześć minut później schodził do szatni, ukarany drugą żółtą kartką.

Cracovia wyczuła szansę, ruszyła do ataku, a jej starania przyniosły efekt w 85. minucie. Strzałem głową wyrównał Pelle van Amersfoort, choć również w tej sytuacji nie brakowało wątpliwości, czy bramka została zdobyta prawidłowo. Sędzia sprawdzał, czy nie było spalonego, ale nie analizował starcia między zawodnikami obu drużyn w polu karnym.

Cracovia miała piłkę meczową, ale z kilku metrów nie trafił Michal Siplak. - Szkoda tej okazji, zwycięstwo było blisko, walczyliśmy do samego końca - nie ukrywał Probierz, który po meczu uścisnął dłoń nowemu trenerowi Wisły i prosił, by nie tworzyć sztucznych konfliktów.

Hyballa nie przegrał w debiucie, ale Wisła znów nie potrafiła utrzymać prowadzenia i wciąż jest niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. A przed nią mecze z Legią i Lechem.


12. KOLEJKA

Cracovia - Wisła Kraków 1:1

(P. van Amersfoort 85 - F. Brown Forbes 61-z karnego)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA