fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Liga Mistrzów: koniec bajki o Atalancie

AFP
Drużyna z Bergamo do 90. minuty prowadziła z Paris Saint-Germain, ale przegrała 1:2 i nie awansowała do półfinału w Lizbonie.

Grą ofensywną Atalanty zachwyca się cała Europa, ale obrona nie jest jej najmocniejszym punktem. Już w trzeciej minucie nie upilnowała Neymara, Brazylijczyk miał przed sobą tylko bramkarza i dużo czasu na oddanie strzału, ale fatalnie spudłował.

W środowy wieczór Neymar był bardzo aktywny, ale brakowało mu precyzji. Przedwczesne zakończenie sezonu we Francji sprawiło, że przez ostatnie pięć miesięcy PSG rozegrało ledwie dwa spotkania o stawkę. Atalanta od czerwca gra co kilka dni. Poniosła w tym czasie tylko jedną porażkę, a w środę była bliska napisania kolejnego rozdziału pięknej historii.

Debiutant z miasta doświadczonego okrutnie przez pandemię koronawirusa był o krok od półfinału. Kiedy w 27. minucie Chorwat Mario Pasalić precyzyjnym uderzeniem pokonał Keylora Navasa, Bergamo musiał wstrząsnąć głośny okrzyk radości. Tego wieczoru chyba większość Europy kibicowała piłkarzom Gian Piero Gasperiniego, przy miliarderach z Paryża wyglądającym jak ubodzy krewni.

Wydawało się, że w środę utrą nosa bogaczom, ale pół godziny przed końcem Thomas Tuchel dokonał kluczowej zmiany, posłał do pomocy Neymarowi wracającego po kontuzji Kyliana Mbappe i najdroższy duet w historii futbolu złamał opór rywali. Choć bramki nie zdobyli, to asystowali przy golach Marquinhosa i Erica Choupo-Motinga.

Atalanta wraca do domu, PSG czeka na następnego przeciwnika. Pozna go w czwartek po meczu RB Lipsk - Atletico.

Pierwszy ćwierćfinał Ligi Mistrzów


Atalanta Bergamo - Paris Saint-Germain 1:2

(M. Pasalić 27 - Marquinhos 90, Choupo-Moting 90+3)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA