fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Ekstraklasa: Rywale grają dla Legii

Jedyna bramka w środę padła w meczu Lechia - Piast
fot. www.piast-gliwice.eu
W trzech środowych meczach grupy mistrzowskiej padła tylko jedna bramka. Legia przybliżyła się do mistrzostwa.

W Białymstoku Jagiellonia zremisowała z Legią 0:0. W lutym spotkanie tych drużyn w stolicy legioniści wygrali aż 4:0. Tym razem lider musiał grać bez kontuzjowanych napastników Jose Kante i Vamary Sanogo, pomocnika Arvydasa Novikovasa oraz obrońcy Marko Vesovicia. Na ławce siedzieli: Artur Jędrzejczyk i Tomas Pekhart, który doznał kontuzji na rozgrzewce.

Ci, którzy grali nie zapiszą się w pamięci. Spotkanie stało na zaskakująco słabym poziomie. Nie oglądaliśmy składnych akcji, strzałów ani parad bramkarzy. Nawet jeśli którejś z drużyn udało się dotrzeć na pole karne, to ostatecznie i tak żadna akcja nie zakończyła się sukcesem. Jak choćby trzy niemal identyczne sytuacje Mateusza Cholewiaka, wszystkie zmarnowane.

Podobnie działo się w Poznaniu. Lech miał niewielką przewagę, ale Pogoń wiedziała jak z nim grać i ostatecznie wywalczyła punkt. Dla lechitów to nieoczekiwana strata.

Piast przegrał drugi mecz z rzędu. Tym razem uległ Lechii w Gdańsku 0:1. Lechiści są w tym sezonie zmorą Piasta. Obydwie drużyny spotykały się w lidze i pucharze pięć razy i zawsze zwyciężała Lechia. Tym razem trochę szczęśliwie. Jedyny gol padł z rzutu karnego, po zderzeniu Brazylijczyka Conrado z Urosem Korunem. Mimo że Conrado wpadł na obrońcę Piasta sędzia Tomasz Kwiatkowski zakwalifikował zderzenie jako faul. Gliwiczanie mogą mieć poczucie krzywdy, bo tego rodzaju starć w polu karnym dochodzi często, a ich interpretacja bywa różna.

Piast miał dwie bardzo dobre okazje, jednak Jorge Felix przegrał pojedynek z Dusanem Kuciakiem, a w innej sytuacji słowacki bramkarz  bardzo dobrze obronił strzał Patryka Tuszyńskiego z bliskiej odległości.

Przed rokiem Piast zaczynał rundę dodatkową od dwóch zwycięstw, dodał cztery kolejne i zdobył mistrzostwo. Teraz jest to już niemal niemożliwe. Lechia wygrała drugi raz z kolei. 

Piast nie zdobył kolejnych punktów, Legia dopisała sobie jeden i ma już nad obrońcą tytułu jedenaście punktów przewagi. W sobotę te drużyny spotkają się przy Łazienkowskiej. Jeśli Legia wygra, zostanie nowym mistrzem.

PKO BP Ekstraklasa - 32. kolejka

Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 1:0 (Paixao 74-karny)
Jagiellonia Białystok - Legia 0:0
Lech Poznań - Pogoń Szczecin 0:0

W czwartek grają: Śląsk Wrocław - Cracovia.

TABELA:

Grupa mistrzowska
1. Legia           32    64    65-30
2. Piast            32    53    36-29
3. Lech             32    53    57-29
4. Śląsk            31    49    42-35
5. Lechia          32    49    42-42
6. Jagiellonia    32    48    43-40
7. Cracovia       31    46    40-31
8. Pogoń          32    46    29-32        

Grupa spadkowa:
9. Górnik          32    47    45-41
10. Raków        32    47    42-44
11. Zagłębie     32    41    52-49
12. Wisła P.      32    39    37-51
13. Wisła K.      32    38    39-50
14. Arka           32    33    31-49
15. Korona       32    30    23-41
16. ŁKS             32    21    27-57

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA