fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Legia jeszcze czeka. Akcja dwóch dziewiętnastolatków

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com
Legia zremisowała z Piastem i jeszcze nie jest mistrzem. Arka i Korona coraz bliżej I ligi. Kontuzja Błaszczykowskiego.

Mecz w Warszawie mógł zadecydować o tytule już w ten weekend. Gdyby Legia wygrała, a w niedzielę punkty stracił Lech, warszawianie mogliby świętować. Tak się nie stało. Piast wygrał z Legią trzy ostatnie mecze. Pokonał ją dwukrotnie w stolicy: w marcu i przed rokiem, również w rundzie dodatkowej. Tym razem też był bliski zwycięstwa, chociaż byłoby ono niesprawiedliwe.

Piast bronił się, licząc na kontry, Legia próbowała atakować. To paradoks, bo chociaż jednym i drugim plany się nie powiodły, mecz był dość emocjonujący. Sprawiły to wydarzenia, jakie rozegrały się między 53. a 59. minutą.

Najpierw obrońca Piasta Bartosz Rymaniak otrzymał dwie kartki w ciągu trzech minut i musiał opuścić boisko. Kiedy wydawało się, że dla Legii otworzyło się niebo, trzy minuty później Paweł Wszołek sfaulował w niegroźnej sytuacji Sebastiana Milewskiego, a Jorge Felix z rzutu karnego dał Piastowi prowadzenie.

O Legii dobrze świadczy fakt, że potrafiła się pozbierać. Trener Vuković dokonał zmian personalnych i w ustawieniu, dzięki czemu legioniści już niemal nie schodzili z połowy gości i dopięli swego w ostatnich minutach, po akcji dwóch dziewiętnastolatków. Michał Karbownik podawał, a Maciej Rosołek strzelił bramkę głową.

Dla Piasta remis jest dobrym wynikiem. Zdobyć punkt w stolicy, nie oddając strzału na bramkę z akcji i grając przez pół godziny w osłabieniu, to sztuka. Legia też nie powinna narzekać: utrzymała przewagę nad Piastem. Tylko cud mógłby odebrać jej tytuł.

Najlepiej w tej fazie spisuje się Lechia, która wygrała już trzeci mecz z rzędu, tym razem w Białymstoku.

Coraz bardziej przejrzysta sytuacja jest też na dole tabeli. ŁKS już spadł, a broniące się przed degradacją Korona i Arka przegrały swoje mecze. Arka w takiej formie ma coraz mniej szans na utrzymanie.

Zaimponowała Wisła Kraków, która pokonała w Zabrzu Górnika 1:0. Biała Gwiazda ma już osiem punktów przewagi nad grupą spadkową. Zła wiadomość to kontuzja Jakuba Błaszczykowskiego, który jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko.

– Odnowiła się stara kontuzja mięśnia dwugłowego. Na szczęście nic groźnego, ale wolę dmuchać na zimne. Ponieważ zdobyliśmy ważne trzy punkty, wierzymy, że zdobędziemy kolejne, a ja nie będę musiał już w tym sezonie się napinać – powiedział „Rzeczpospolitej” Błaszczykowski.

PKO BP Ekstraklasa - 33. kolejka

Raków Częstochowa – Arka Gdynia 3:2 (Piątkowski 29, Schwarz 43, Kościelny 65 - Kun 56-samobójcza, Marcus Vinicius 81)
Zagłębie Lubin – Korona Kielce 2:1 (Baszkirow 21, 67 - Forsell 45)
Wisła Płock – ŁKS Łódź 2:0 (Sheridan 19, Tomasik 38)
Legia – Piast Gliwice 1:1 (Rosołek 85 - Jorge Felix 59-karny)
Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:1 (Turgeman 47)
Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 1:2 (Puljić 45 - Zwoliński 47, 74)
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:2 (Puerto 76, Łabojko 85 - Gytkjaer 17, Moder 82-karny)

W poniedziałek grają: Cracovia – Pogoń Szczecin (18.00, Canal+ Sport).

TABELA

Grupa mistrzowska:
1. Legia 33 65 66-31
2. Piast 33 54 37-30
3. Lech 33 54 59-31
4. Śląsk 33 53 47-39
5. Lechia 33 52 44-43
6. Jagiellonia 33 48 44-42
7. Cracovia 32 46 42-34
8. Pogoń 32 46 29-32

Grupa spadkowa:
9. Raków 33 50 45-46
10. Górnik 33 47 45-42
11. Zagłębie 33 44 54-50
12. Wisła P. 33 42 39-51
13. Wisła K. 33 41 40-50
14. Arka 33 33 33-52
15. Korona 33 30 24-43
16. ŁKS 33 21 27-59

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA