fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

PKO Ekstraklasa: pewne zwycięstwo Lecha

Fotorzepa, Grzegorz Rutkowski
Lech Poznań długo nie potrafił się rozkręcić, ale po przerwie w końcu był skuteczny i wygrał z Rakowem Częstochowa 3:0 - informuje Onet. Pierwszą bramkę w barwach Kolejorza zdobył Jakub Moder, wcześniej na listę strzelców wpisali się Tymoteusz Puchacz i Christian Gytkjaer, który wykorzystał rzut karny.

Oba zespoły kończyły rok z przytupem. Lech Poznań zaliczył serię siedmiu ligowych meczów bez porażki, natomiast gracze Marka Papszuna dzięki wygranym nad Górnikiem Zabrze i Lechią Gdańsk znacznie przybliżyli się do górnej połowy tabeli. Faworytem sobotniego meczu musieli być jednak gospodarze, nawet mimo tego, że z powodu urazu z beniaminkiem PKO Ekstraklasy nie mógł zagrać ich nowy nabytek, Dani Ramirez, który trafił do Poznania, by zastąpić Darko Jevticia. Nowych graczy nie zabrakło w wyjściowej jedenastce Rakowa – w defensywie gości oglądać mogliśmy Daniela Mikołajewskiego i Frana Tudora.

Od początku meczu oglądaliśmy wyrównane spotkanie, obie drużyny nie zamierzały skupiać się na defensywie, okazji jednak brakowało. Raków zagrożenie stwarzał przede wszystkim po stałych fragmentach gry, a aktywny w ofensywie był Jarosław Jach. Lepsze okazje miał Lech, który po niemrawym początku spotkania szybko się obudził. Najpierw z dystansu nieźle uderzał Filip Marchwiński, później zaskakujący strzał oddawał Tymoteusz Puchacz, ale dobrze w bramce spisywał się Jakub Szumski i do przerwy nie oglądaliśmy bramek. Taki wynik na pewno bardziej pasował gościom. - Zaczęliśmy bardzo fajnie, wydawało mi się, że mieliśmy przewagę, potem Lech przeważał. Nie najgorsza to była połowa dla nas i dla kibiców. Po przerwie liczymy na więcej – mówił w przerwie Jarosław Jach.

Gracze Marka Papszuna mogli być zadowoleni ze swojej gry, tym bardziej, że nie pozwalali rywalom rozwinąć skrzydeł. - Środek pola jest mocno zagęszczony, każde dośrodkowanie kończy się wybiciem Petraska lub Jacha. Staramy się znaleźć nieco więcej miejsca w środkowej strefie boiska, a jeśli nam się to nie udaje, próbujemy strzałów z dystansu. Raków zaskoczył tym pressingiem i częściej musimy rozkładać balans naszych akcji w ofensywie – mówił w przerwie Michał Skóraś, były piłkarz Rakowa, a obecnie zawodnik Lecha - relacjonuje Onet.

Po przerwie Lech faktycznie nieco zmienił swoją grę, coraz częściej miał sporo miejsca na skrzydle, ale nie potrafił tego wykorzystać. Gospodarze na początku drugiej połowy mieli kilka okazji, by dostarczyć piłkę w pole karne, ale nie potrafili tego wykorzystać. W końcu wyszli jednak na prowadzenie - Jakub Szumski próbował wypiąstkować piłkę, trafił w głowę Christiana Gytkjaera i po weryfikacji wideo arbiter podyktował rzut karny. Ten bardzo pewnie, podcinką, wykorzystał sam poszkodowany, który niebawem powinien wyprzedzić w klasyfikacji najlepszych strzelców PKO Ekstraklasy Jarosława Niezgodę.

Lech wyszedł na prowadzenie i zeszła z niego presja. Ataki Kolejorza zaczęły wyglądać lepiej, co potwierdziła akcja z 81. minuty. Kamil Jóźwiak znów poradził sobie z rywalem na lewym skrzydle, zagrał do Tymoteusza Puchacha, a ten zszedł do środka i efektownym strzałem podwyższył prowadzenie. Po tej akcji wściekły był Marek Papszun, który został ukarany czerwoną kartką. Jego zdaniem wcześniej faulowany był Petr Schwarz i to trafienie nie powinno zostać uznane.

Jeszcze lepszym uderzeniem popisał się Jakub Moder, który pojawił się na boisku w miejsce Filipa Marchwińskiego. Po technicznym strzale zza pola karnego piłka wylądowała w samym okienku bramki – w tak efektowny sposób 20-latek zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Lecha.

Lech wygrywa z beniaminkiem PKO Ekstraklasy 3:0 i dobrze rozpoczyna rok. Pierwsza połowa w wykonaniu gospodarzy nie wyglądała najlepiej, ale gracza Dariusza Żurawia po wyjściu na prowadzenie zaczęli grać zdecydowanie lepiej. Na pochwały zasługują przede wszystkim Kamil Jóźwiak i Christian Gytkjaer.

Lech Poznań – Raków Częstochowa 3:0 (0:0)

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA