fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Włoskie media kpią: Milik może pobić rekord Guinnessa

AFP
Arkadiusz Milik po meczu Ligi Mistrzów, w którym belgijski Genk zremisował 0:0 z Napoli jest mocno krytykowany przez włoskie media - zauważa Onet. Milik zmarnował co najmniej dwie świetne sytuacje strzeleckie w pierwszej połowie spotkania.

Milik w meczu z Genkiem wybiegł na murawę w pierwszej jedenastce. W pierwszej połowie mógł trzy razy wpisać się na listę strzelców, w tym dwa razy znalazł się w tzw. stuprocentowej sytuacji. Mimo to zamiast do bramki trafił dwa razy w poprzeczkę, a raz przestrzelił.

"Arek marnuje tyle sytuacji, że pobije rekord Guinnessa" - kpi z Milika gazeta "Il Mattino", cytowana przez Onet. Zdaniem tego tytułu Milik był w meczu z Genkiem najsłabszym piłkarzem Napoli na murawie. 

"La Gazetta dello Sport" pisze z kolei, że "powrót (Milika) do formy mocno się komplikuje" i ocenia Polaka na "4" w skali od 1 do 10 za mecz z Genkiem.

W "Tutto Napoli" czytamy, że po meczu z Genkiem Milik musiał mieć problem z zaśnięciem. „Corriere dello Sport” pisze: "Niby można tłumaczyć dwa strzały w poprzeczkę pechem, ale powinien był się lepiej zachować. To nie był pech" – czytamy.

Fox Sports uznała Milika głównym winnym utraty przez Napoli punktów w meczu z Genkiem.

Milik w meczu z Genkiem spędził na murawie 72. minuty.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA