fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Testy trudne i bardzo trudne

Moise Kean, jedna z gwiazd reprezentacji Włoch, ma za sobą przełomowy sezon w Juventusie
Shutterstock
Włosi mają bardzo utalentowanych piłkarzy, ale młodzi Polacy lubią grać z mocniejszymi. Mecz w środę.

Kolejny trudny test dla młodzieżówki Czesława Michniewicza – w środę zagrają z gospodarzami mistrzostw Europy U-21 Włochami. Tyle że jadąc na Euro, wszyscy w reprezentacji Polski doskonale wiedzieli, że turniej będzie się dla nich składał wyłącznie z testów trudnych i bardzo trudnych.

Z Belgią – na inaugurację mistrzostw – Dawid Kownacki i spółka też nie byli faworytami, chociaż oczywiście młodego pokolenia Czerwonych Diabłów nie można porównywać do zespołu, który zbudował Luigi di Biagio.

Włosi w pierwszym meczu grupowym pokonali 3:1 wicemistrzów sprzed dwóch lat Hiszpanów. Mimo że to rywale jako pierwsi zdobyli gola po efektownym uderzeniu najlepszego zawodnika poprzednich mistrzostw Daniego Ceballosa. Później jednak klasą dla siebie był Federico Chiesa, który trafił dwukrotnie po pięknych akcjach. Trzeciego gola dorzucił z karnego pomocnik Romy Lorenzo Pellegrini.

Di Biagio ma do dyspozycji naprawdę świetne pokolenie włoskich talentów. Wielu z jego piłkarzy – jak chociażby Chiesa – nie tylko regularnie gra w Serie A, ale ma już za sobą debiut w dorosłej reprezentacji. Uwaga mediów i kibiców skupiała się przed startem turnieju w największym stopniu na Moise Keanie. Ten 19-letni skrzydłowy bądź napastnik Juventusu ma za sobą przełomowy sezon oraz raportowaną przez wszystkie włoskie media kłótnię z ojcem za pośrednictwem Instagrama.

Biorou Jean Kean to imigrant z Wybrzeża Kości Słoniowej, który jednocześnie popiera nacjonalistycznego wicepremiera Matteo Salviniego, nazywa go liderem i twierdzi, że polityka „pomagania na miejscu" jest świetnym pomysłem. Gdy talent syna eksplodował, a Moise zaliczył serię ośmiu meczów w klubie i dorosłej kadrze, w których trafił osiem razy, jego ojciec udzielił wywiadu radiowego, w którym stwierdził, iż szefowie Juventusu obiecali mu dwa traktory w zamian za nakłonienie potomka do podpisania profesjonalnego kontraktu z klubem. I że gdyby to zależało wyłącznie od matki, z którą się rozstał dawno temu, Moise grałby w Anglii. Reakcja syna była natychmiastowa i nie zostawiała żadnego miejsca na interpretację. „Traktory? Nie mam pojęcia, o czym mówisz, jestem tym, kim jestem, wyłącznie dzięki mamie" – napisał na Instagramie młodszy Kean.

Meczu z Hiszpanią zawodnik Juve nie zaliczy do udanych. Ale ciężar zdobywania goli wziął na siebie jego być może przyszły kolega klubowy. W przypadku Federico Chiesy także mamy historię rodzinną w tle, ale zupełnie inną. Jego ojciec Enrico był reprezentantem Włoch, uczestnikiem Euro 96 i mundialu w 1998 roku we Francji, zdobywcą Pucharu Zdobywców Pucharów (z Sampdorią), Pucharu UEFA (z Parmą) i Coppa Italia (z Fiorentiną). Federico wydaje się mieć jednak jeszcze większy talent.

Drużyna Michniewicza z całą pewnością nie porzuci swojej dotychczasowej taktyki. Jego piłkarze zostaną niemal w komplecie ustawieni za linią piłki i w pierwszej kolejności będą myśleć o defensywie. Takie nastawienie, które powodowało, że meczów zespołu Michniewicza ze słabszymi rywalami nie dało się oglądać, świetnie się sprawdza przeciwko mocniejszym przeciwnikom. Zaowocowało w spotkaniach z Danią (w grupie eliminacyjnej), z Portugalia (w barażach o awans) i w końcu teraz, już we Włoszech, z Belgią. Może uda się i z gospodarzami w Bolonii?

Włochy U-21 – Polska U-21 w środę o 21.00, transmisja w TVP 1 i TVP Sport

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA