fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Holandia zagra o puchar Ligi Narodów

Quincy Promes, strzelec bramki na 3:1 dla Holendrów
AFP
Holendrzy pokonali w Guimaraes Anglików 3:1 po dogrywce i w niedzielnym finale spotkają się z Portugalczykami.

Matthijs de Ligt to odkrycie kończącego się sezonu, 19-letnim obrońcą Ajaxu zachwyca się cała Europa, eksperci podkreślają jego niezwykłą jak na młody wiek futbolową dojrzałość, nieprzypadkowo nosi kapitańską opaskę. Ale błędy zdarzają się nawet najlepszym. Zwłaszcza u progu tak długiego i wyczerpującego sezonu.

W czwartkowy wieczór pomylił się i de Ligt. Nie opanował piłki w polu karnym, ratował się faulem, przewrócił Marcusa Rashforda. Napastnik Manchesteru United takich prezentów nie zwykł marnować. Ustawił piłkę na jedenastym metrze, zmylił Jaspera Cillessena, uderzył pewnie w przeciwległy róg. Na drugą połowę już nie wyszedł, doznał urazu, zmienił go Harry Kane, ale napastnik Tottenhamu znów pokazał, że daleko mu do formy sprzed kontuzji.

De Ligt tak udanego dla siebie sezonu nie chciał kończyć z poczuciem winy, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową doprowadził do wyrównania. I wreszcie - po 73 minutach - zaczęły się emocje. Szybkie tempo, nieuznany gol Anglików (spalony), niepodyktowany karny dla Holendrów - sędziowie VAR w ostatnim kwadransie mieli ręce pełne roboty.

Drużyna Ronalda Koemana w dogrywce poszła za ciosem i wykorzystała fatalne błędy przeciwników w obronie. Holandia wychodzi z kryzysu, odzyskuje radość z futbolu i po pięciu latach posuchy w niedzielę zagra najważniejszy mecz, odkąd zdobyła brąz na mundialu w Brazylii.

Holandia - Anglia 3:1 po dogrywce

bramki: M. de Ligt (73), K. Walker (97-samobójcza), Q. Promes (114) - M. Rashford (32-karny)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA