fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Puchar Polski dla Lechii Gdańsk: Najsłabszy finał na Narodowym

Stefan Szczepłek
Fotorzepa, Andrzej Bogacz
Lechia zdobyła Puchar Polski. O jej sukcesie zadecydował strzał Artura Sobiecha w doliczonym czasie gry.

Ze wszystkich sześciu finałów rozgrywanych na Stadionie Narodowym ten był najsłabszy. Wicelider tabeli ekstraklasy i jej czwarta drużyna zagrały na poziomie drużyn trzeciej ligi, broniących się przed spadkiem. Niczego nie da się zapamiętać. Ani akcji, ani nielicznych strzałów. Na nieszczęście mecz rozgrywany był dzień po półfinale Ligi Mistrzów Barcelona - Liverpool. Kto widział obydwa, już wie, że wprawdzie w LM i w Polsce ten sport nazywa się tak samo, ale gra się zupełnie inaczej. 

Jedyna bramka, zdobyta przez Artura Sobiecha padła tyleż dzięki jego instynktowi napastnika, co koszmarnemu błędowi Mariana Kelemena. Bramkarz Jagiellonii, zwykle opoka tej drużyny, nie wyszedł do dośrodkowania i Sobiech go uprzedził.

W wyjściowych składach obydwu drużyn znalazło się tylko ośmiu Polaków: dwóch w Jagiellonii i sześciu w Lechii.

Kibice obydwu klubów nie są ze sobą skłóceni, więc tym razem znaleźli sobie wspólnych wrogów: policję i PZPN. Lechiści mieli powody, bo setki kibiców z Gdańska stało pod bramami jeszcze długo po rozpoczęciu gry. Drobiazgowe sprawdzanie niewiele dało. W sektorach Lechii i Jagiellonii odpalono race, na telebimach zamiast zegara przez długie minuty wyświetlano informacje o zakazie zakrywania twarzy, a spiker przypominał, że odpalanie środków pirotechnicznych jest zabronione.

W loży honorowej ubrana w zielony płaszcz prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wykonała taniec radości, Cieszył się kibic biało-zielonych od kilkudziesięciu lat i współzałożyciel jej Klubu Kibica Donald Tusk. Lechia zdobyła Puchar Polski po raz drugi. W roku 1983 pokonała w finale Piasta Gliwice. W roku 1955, jako Budowlani Gdańsk przegrali w Warszawie z CWKS czyli Legią 0:5.

To nie koniec sezonu. Lechia ma jeszcze szansę na pierwszy tytuł mistrza Polski. Jednak z taką grą jak w finale Pucharu Polski to się raczej nie uda.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA