fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

0:2, 4:2, 4:4 - szalony mecz Villareal z Barceloną

AFP
Barcelona zremisowała na wyjeździe 4:4 z Villareal, choć jeszcze w 90 minucie przegrywała 2:4. Remis oznacza, że przewaga Dumy Katalonii nad Atletico Madryt stopniała do ośmiu punktów - czytamy w Onecie.

Barcelona rozpoczęła mecz bez Lionela Messiego i Gerarda Pique - trener Ernesto Valverde postanowił dać im odpocząć przed kolejnymi spotkaniami - pisze Onet.

Pierwsze minuty wskazywały na to, że mimo nieobecności Messiego Barcelona bez problemu dopisze sobie po meczu z Villareal trzy punkty. W 12. minucie Malcom popisał się świetnym podaniem do Philippe Coutinho, a Brazylijczyk musiał tylko skierować piłkę do pustej bramki.

W 16. minucie było już 2:0 dla mistrzów Hiszpanii - tym razem do siatki trafił Malcom po dośrodkowaniu Arturo Vidala.

W 23. minucie Villareal zdobył kontaktowego gola - jego autorem był Samuel Chukwueze.

W 50. minucie wyrównał Kameruńczyk Karl Toko Ekambi, który pokonał bramkarza Barcelony strzałem z bardzo ostrego kąta. W 60. minucie na murawie pojawił się Messi, a dwie minuty później Barcelona już przegrywała - tym razem na listę strzelców wpisał się Vicente Iborra.

Kiedy w 80. minucie Carlos Bacca podwyższył prowadzenie Villareal wydawało się, że nic już nie uchroni Barcelony przed porażką. Stało się jednak inaczej - w 90. minucie Messi popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego zdobywając dla "Dumy Katalonii" gola kontaktowego. Z kolei w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym wykonywanym przez Messiego piłka trafiła do Luisa Suareza, a ten strzałem z woleja pokonał bramkarza Villareal.

Villarreal – FC Barcelona 4:4

Bramki: Chukwueze 23, Ekambi 50, Iborra 62, Bacca 80 – Coutinho 12, Malcom 16, Messi 90, Suarez 90+3

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA