Piłka nożna

Premier League: Arsenal wywozi punkt z Old Trafford

AFP
Arsenal Londyn dwa razy wychodził na prowadzenie na Old Trafford, ale ostatecznie tylko zremisował 2:2 z Manchesterem United w meczu 15. kolejki Premier League.

Dla gospodarzy, wicemistrzów Anglii remis oznacza, że nadal pozostają na zaledwie ósmym miejscu w tabeli. Arsenal jest piąty, ale do prowadzącego Manchesteru City traci aż 10 punktów.

"Kanonierzy" wyszli na prowadzenie po tym jak błąd popełnił David de Gea, który nie zdołał złapać piłki po niegroźnym strzale Shkodrana Mustafiego, a Ander Herrera interweniował tak niezręcznie, że nie zdołał wybić futbolówki z linii bramkowej.

Do wyrównania doprowadził Anthony Martial, który zrobił sobie w ten sposób urodzinowy prezent (6 grudnia obchodził 23. urodziny). Martial wykorzystał podanie Herrery.

W 68 minucie kolejny błąd - tym razem Marcosa Rojo - wykorzystał Alexander Lacazette, który wcześniej przeprowadził ładną dwójkową akcję z Henrichem Mychitarjanem.

74 sekundy później do wyrównania zdołał doprowadzić Jesse Lingard.

Losy meczu mógł przesądzić Pierre-Emerick Aubameyang, ale jego dwa uderzenia w bramkę obronił David De Gea, który stał się tym samym pierwszym od 102 dni bramkarzem, który obronił celny strzał Aubameyanga (poprzednich 10 celnych uderzeń Gabończyka znajdowało drogę do siatki). Co ciekawe bramkarzem, który przed De Geą zatrzymał Aubameyanga był Łukasz Fabiański z West Hamu.

W innych środowych meczach Liverpool pokonał na wyjeździe Burnley 3:1. Wprawdzie pierwsi gola strzelili gospodarze, ale potem do wyrównania doprowadził James Milner - a kiedy Milner trafia do siatki, jego drużyna nigdy nie przegrywa (to był jego 50 gol w Premier League - bilans wcześniejszych meczów w których trafiał Milner to 38 zwycięstw jego drużyny i 11 remisów). W meczu z Burnley Milner przedłużył swoją passę a Liverpool zgarnął trzy punkty po uderzeniach Roberto Firmino (strzelił gola w pierwszym kontakcie z piłką po wejściu na boisko) i Xherdana Shaqiriego. Liverpool dzięki wygranej wciąż traci tylko dwa punkty do Manchesteru City. 

Swój mecz wygrał Tottenham Hotspur, który wygrał ze "Świętymi" z Southampton 3:1 (Jana Bednarka zabrakło na ławce rezerwowych gości), nieoczekiwanej porażki doznała natomiast Chelsea, która uległa Wolverhampton Wanderers 1:2.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL