fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Piłkarskie transfery: Wojna na granaty

Pierre–Emerick Aubameyang może przejść do PSG; Alexis Sanchez chce zarabiać więcej niż Robert Lewandowski; Vinicius Junior – najdroższy nastolatek w historii futbolufot. Piotr Nowak, AFP, Daniel Vorley/AGIF
Trwa transferowy ruch, krążą wielkie sumy. By liczyć się w walce o najlepszych, trzeba być krezusem.

45 mln euro za 17-latka, który zagrał dopiero kilkanaście minut w dwóch meczach ligowych? Kto bogatemu zabroni. Real w sobotę może przejść do historii jako pierwsza drużyna, która obroni trofeum w Lidze Mistrzów, ale już myśli o przyszłości. Cristiano Ronaldo nie będzie przecież grał wiecznie.

Brazylijczyk Vinicius Junior ma dołączyć do Królewskich najwcześniej za rok, po uzyskaniu pełnoletności (to wymóg FIFA w przypadku piłkarzy spoza Unii Europejskiej). Na razie zostaje w ojczyźnie, we Flamengo Rio de Janeiro. Wybrał Madryt, choć oferta Barcelony była podobno korzystniejsza.

– U nich zarabiałby więcej – przekonuje Frederico Pena, agent zawodnika. – Ale skupiliśmy się na tym, co będzie najlepsze dla jego kariery, a nie dla portfela. Wystarczy spojrzeć na przykłady Raphaela Varane’a, Sergio Ramosa, Casemiro, Marco Asensio czy Marcelo. Wszyscy przybyli na Santiago Bernabeu przed 22. urodzinami i osiągnęli sukces. W Barcelonie stawia się natomiast na wychowanków, którzy znają system, lub ściąga się doświadczonych graczy, którzy mają później ogromne problemy, jak Arda Turan. Neymar był wyjątkiem.

Vinicius Junior to kolejny Brazylijczyk – po Gabrielu Jesusie sprowadzonym zimą do Manchesteru City – nazywany nowym Neymarem. O króla strzelców i najlepszego zawodnika tegorocznych mistrzostw Ameryki Południowej biło się również m.in. PSG.

Katarscy właściciele klubu z Paryża po sezonie pełnym niepowodzeń (utracony tytuł, szybkie odpadnięcie z Champions League) chcą być latem bardzo aktywni. Głową za brak trofeów, a właściwie za wpadki transferowe zapłacił Olivier Letang, wielki zwolennik kupna Grzegorza Krychowiaka (według ostatnich przecieków ma zostać wypożyczony, a nie sprzedany).

Nowy dyrektor sportowy będzie miał pole do popisu. Szejkowie nie zamierzają oszczędzać, tym bardziej, że teraz będą mogli sobie pozwolić na kontrolowane szaleństwo, bo w kwietniu dobiegł końca trzyletni okres nadzoru UEFA nad transferami.

PSG od dawna kusi Neymara, ale bardziej prawdopodobne wydaje się sprowadzenie Pierre’a-Emericka Aubameyanga czy Alexisa Sancheza. Pierwszy już poprosił władze Borussii o zgodę na odejście, a potencjalni nabywcy muszą przygotować się na ogromny wydatek – nawet 80 mln euro. Czy król strzelców Bundesligi wróci do Francji? A może spełni swoje marzenie o grze w Realu? Szykuje się zacięty wyścig, gdyż w kolejce po Gabończyka ustawiają się też Milan oraz kluby z Premier League, m.in. wracający do Ligi Mistrzów Liverpool trenowany przez Jürgena Kloppa, który ściągnął Aubameyanga do Dortmundu.

Tani nie będzie także Sanchez, o czym przekonał się Bayern. Według „Bilda”, Chilijczyk chciał zarabiać więcej niż Robert Lewandowski – 20 mln euro rocznie. Prezes klubu z Monachium Uli Hoeness powiedział niedawno, że Bawarczycy, by liczyć się w rywalizacji o europejskie trofea, muszą „kupować granaty”, ale równocześnie zaznaczył, że nie będą przepłacać i nie wydadzą na jednego piłkarza 100 mln euro. W orbicie zainteresowań mistrzów Niemiec jest m.in. Marco Verratti. Włoch powtarza, że nie planuje wyjazdu z Paryża, ale jest gotów zrobić wyjątek dla jednego klubu – Barcelony.

– Potrzebujemy zawodników na dwie, może trzy pozycje – przyznał Lewandowski w rozmowie z ESPN. – Ale nie mam faworytów i nie wiem, kto do nas przyjdzie.

Sanchez być może zostanie jednak w Londynie. Arsenal miał mu zaproponować ponaddwukrotną podwyżkę. Gdyby przystał na warunki nowego długoterminowego kontraktu, byłby najlepiej opłacanym graczem Premier League, z tygodniówką na poziomie 330 tys. funtów.

Angielskie kluby, od pięciu lat próbujące bezskutecznie awansować do finału Ligi Mistrzów, przygotowują transferową ofensywę. Skarbiec z pieniędzmi otworzy właściciel Chelsea Roman Abramowicz, 200 mln funtów na zakupy dostanie podobno Jose Mourinho, który właśnie wygrał z Manchesterem United Ligę Europejską. Portugalczyk ma zresztą nadzieję, że w tym roku padnie rekord i Paul Pogba przestanie być najdroższym piłkarzem w historii.

– Wyraźnie mu to ciąży – nie ukrywa Mourinho. Na czele listy życzeń Czerwonych Diabłów znajduje się Antoine Griezmann. Sam zainteresowany szanse na przejście na Old Trafford ocenia na 6 w skali do 10.

Jeśli wierzyć medialnym spekulacjom, tytuł najdroższego już kilka razy mógł przejąć inny Francuz – Kylian Mbappe, ale Monaco konsekwentnie odrzuca kolejne oferty (według „Telegraph” Real proponował 120 mln euro), wysyłając jasny sygnał: tego lata 18-latek nie jest na sprzedaż. Władze mistrzów Francji, którzy wiosną zachwycili swoją odważną i atrakcyjną grą całą Europę, zdają sobie jednak sprawę, że nie będą w stanie zatrzymać wszystkich swoich młodych gwiazd.

Bernardo Silva dołączył właśnie do Manchesteru City (43 mln funtów), ten sam kierunek może obrać Benjamin Mendy. W zespole Pepa Guardioli szykuje się prawdziwa rewolucja. Brak trofeów w pierwszym sezonie pracy Hiszpana spowodował, że arabscy właściciele są skłonni przeznaczyć na wzmocnienia aż 300 mln funtów! Jednym z priorytetów jest młody bramkarz Benfiki Ederson. Brazylijczyk ma szansę pobić rekord Gianluigiego Buffona, który w 2001 roku przeszedł z Parmy do Juventusu za 50 mln euro.

W Turynie, choć drużynę czeka jeszcze wyjazd do Cardiff na finał LM z Realem, też już myślą o nowych twarzach. Największym wyzwaniem będzie jednak zatrzymanie Paulo Dybali. – Mamy wobec niego określone plany. Nazwałbym to projektem a la Del Piero. Naszą intencją jest długa wspólna podróż – zapewnia dyrektor generalny Juve Giuseppe Marotta.

Napoli, które w przyszłym sezonie będzie chciało rzucić wyzwanie Starej Damie, złożyło ofertę trzyletniej umowy Wojciechowi Szczęsnemu. Dostał podobno nawet obietnicę gry w pierwszym składzie, jeśli będzie prezentował taką formę jak w Romie. Przyjmie propozycję i powiększy polską kolonię w Neapolu czy może wróci do Arsenalu i spróbuje jeszcze raz swoich sił w Premier League?

Bramkarzem reprezentacji Polski interesuje się także Milan, który nie może dojść do porozumienia z Gianluigim Donnarummą. 18-latek miał otrzymać ultimatum: albo przedłuży kontrakt, albo cały następny sezon, do końca obecnej umowy, spędzi na trybunach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA