fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Daesh

Zamachowiec miał bilet na mecz Francja-Niemcy

AFP
Co najmniej jeden z zamachowców, którzy przeprowadzili 13 listopada w Paryżu serię ataków terrorystycznych, miał bilet na mecz Francja-Niemcy rozgrywany w Paryżu i próbował wejść na stadion - twierdzi jeden z ochroniarzy obsługujących mecz na Stade de France cytowany przez "The Wall Street Journal".

Relację ochroniarza potwierdza francuska policja - pisze amerykański dziennik. Ochroniarz twierdzi, że podczas kontroli zamachowca przed wejściem na stadion odkryto, że ma on na sobie ładunki wybuchowe. Terrorysta próbował uciekać, po czym zdetonował ładunek, który miał na ciele - relacjonuje mężczyzna, który nie chciał ujawnić swojego nazwiska.

Policja podejrzewa, że zamachowiec chciał zdetonować ładunek na stadionie, chcąc wywołać panikę, która mogłaby pociągnąć za sobą wiele ofiar na zapełnionym niemal do ostatniego miejsca, liczącym 80 tys. miejsc Stade de France.

W okolicach stadionu doszło jeszcze do dwóch detonacji - jedna to efekt wysadzenia się w powietrze przez terrorystę-samobójcę, druga była prawdopodobnie eksplozją podłożonej wcześniej bomby.

W atakach do jakich doszło w Paryżu 13 listopada zginęło 129 osób, a 350 zostało rannych. Odpowiedzialność za zamachy wzięło na siebie Państwo Islamskie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA