fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Oczyszczanie gminy z wraków bez VAT

123RF
Gmina, która odpłatnie przekazuje zebrane z ulicy porzucone auta do demontażu, nie jest podatnikiem VAT.

Dobra wiadomość dla gmin. Naczelny Sąd Administracyjny przeciął na ich korzyść spór o to, czy muszą odprowadzać VAT, kiedy przekazują bezpańskie wraki zebrane z ulic do utylizacji.

Z VAT czy bez

Dwie sprawy, które trafiły na wokandę, dotyczyły wniosków o interpretacje gminy Wrocław. Chodziło o pojazdy usunięte z dróg publicznych, stref zamieszkania i ruchu. Miasto tłumaczyło, że gdy nie nadają się one do eksploatacji, staje się ich właścicielem. Podkreślało, że auta, które nie nadają się do eksploatacji, muszą nie tylko zabrać, ale także zająć się ich recyklingiem. W celu dokonania demontażu Wrocław zawarł umowę z przedsiębiorcą.

Gmina zapytała, czy z tytułu odpłatnego przekazywania do demontażu pojazdów jest podatnikiem VAT. A jeśli tak, to czy mogła korzystać z obowiązującego wówczas zwolnienia, ze względu na to, że auta były w jej posiadaniu co najmniej pół roku.

Fiskus stwierdził, że gmina jest podatnikiem VAT i nie mogła korzystać ze zwolnienia. Skoro gmina dokonuje dostawy towarów na podstawie umowy, to transakcje takie należy uznać za opodatkowane VAT. Są to bowiem czynności cywilnoprawne, a nie publicznoprawne. A zwolnienia nie było, bo zdaniem fiskusa przechowywania pojazdu na parkingu strzeżonym nie można uznać za użytkowanie.

Innego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Uznał, że gmina z tytułu wykonywania czynności polegającej na odpłatnym przekazywaniu pojazdów do demontażu nie jest podatnikiem VAT. A to dlatego, że nie prowadzi działalności gospodarczej w tym zakresie.

Jak każdy właściciel

WSA podkreślił, że gmina nie reklamuje spornej działalności, nie wybiera towarów, nie wyszukuje też firm oferujących lepszą cenę za konkretny model. Chodzi o zwykłe nabycie i zwykłą sprzedaż dobra, które ze swej istoty nie może być wykorzystywane w żaden inny sposób, bo jest to pojazd wycofany z eksploatacji. Zdaniem sądu gmina jest w takiej samej sytuacji jak każdy inny prywatny właściciel, który musi oddać samochód do recyklingu i otrzymuje za to zapłatę.

Racji fiskusowi nie przyznał też NSA. Tłumaczył, że kryterium umowy cywilnej w kontekście uznania gminy za podatnika VAT jest stosowane dopiero wtedy, gdy spełnione są przesłanki uznania danych czynności za działalność.

Jak podkreślił sędzia NSA Adam Bącal, wykładnia fiskusa jest niezgodna za metodyką przyjętą w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE. Wyroki są prawomocne.

Sygn. akt I FSK 1970-1971/14

Opinia dla „Rz"

Adam Bartosiewicz, radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL

Przepisy polskie oraz unijne w zakresie traktowania organów władzy publicznej jako podatników wykazują pewne rozbieżności. Są one powoli korygowane w orzecznictwie sądowym, czego przykładem jest również omawiane orzeczenie. Słusznie sąd wyszedł przede wszystkim od oceny charakteru działalności gminy, tj. czy działa ona jak przedsiębiorca, pomijając kryterium formalne – zawieranie umów cywilnoprawnych. Oczywiście przyjąć należy omawiane orzeczenie z zadowoleniem, jednak lepszym rozwiązaniem byłaby zmiana polskich przepisów odnoszących się do statusu organów władzy publicznej na gruncie VAT. To byłaby prawdziwie dobra zmiana.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA