fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Robert Gwiazdowski o wyroku ws. prawa łaski: Trybunale, bądź konsekwentny

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że konstytucję należy stosować „wprost". Uznano, że skoro art. 139 stanowi, iż „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu", to nie należy domniemywać, że chodzi tylko o osoby skazane prawomocnie.

Konstytucja 3 maja stanowiła, że „Król, któremu wszelka moc dobrze czynienia zostawiona być powinna, mieć będzie ius agratiandi na śmierć wskazanych". Wskazanych, a nie podejrzanych czy oskarżonych. Konstytucja marcowa z 1921 r. w art. 47 ust. 1 stanowiła, że „Prawo darowania i złagodzenia kary oraz darowania skutków zasądzenia karnosądowego w poszczególnych wypadkach przysługuje Prezydentowi Rzeczypospolitej". Kara musiała być „zasądzona". Dlatego gdy w konstytucji kwietniowej z 1935 r. pojawił się art. 13 ust. 2 pkt j ustanawiający wśród prerogatyw prezydenta „stosowanie prawa łaski" bez żadnych warunków, nie było wątpliwości, na czym owo prawo łaski polega.

Ale skoro w 550. rocznicę polskiego parlamentaryzmu odrzucamy myśl konstytucyjną Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja, Michała Brzozowskiego, Edwarda Dubanowicza, Stanisława Cara, to prezydent Andrzej Duda może śmiało wystawić listy żelazne panu Mariuszowi Kamińskiemu i innym (chętnych znajdzie się pewnie długa kolejka), taki sam, jaki kardynał Richelieu agentce Milady: „Z mojego rozkazu i dla dobra państwa okaziciel niniejszego pisma uczynił to, co uczynił". A co? Niech ktoś spróbuje wywieść z zasad logiki, że jednak nie może.

Ale jeśli jesteśmy przy wykładni językowej i zasadach czystej logiki formalnej, to w oparciu o zasadę bezpośredniego stosowania konstytucji nie możemy nie zauważyć, że zgodnie z art. 183 ust. 3 konstytucji „Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego". Nie ma tu słowa o tym, by prezes musiał pozostawać w stanie czynnym! A zatem, skoro ustawa nie może doprecyzowywać czy wręcz ograniczać – jak stwierdził Trybunał – prawa łaski prezydenta, to nie może „ograniczać" również kręgu podmiotów mogących pozostawać prezesem SN. ©?

Autor jest adwokatem, wykładowcą Uczelni Łazarskiego, szefem rady WEI

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA