fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Obyczaje

Hiszpania pęka w szwach

AFP
O 11,3 procent wzrosła rok do roku liczba turystów zagranicznych odwiedzających w kwietniu Hiszpanię. Tegoroczny sezon letni zapowiada się więc wyjątkowo

Dane opublikowane przez hiszpański Główny Urząd Statystyczny (INE) pokazują wzrost liczby przyjazdów zagranicznych we wszystkich czterech pierwszych miesiącach tego roku. Do Hiszpanii przyjechało w tym czasie 18,1 miliona turystów, czyli o 13 procent więcej niż w roku 2015.

Najwięcej z nich pochodziło z Wielkiej Brytanii (23,1 procent). Na kolejnych miejscach zestawienia uplasowały się: Francja (17,9 procent), Niemcy (14,4 procent), Skandynawia (6,1 procent) i Holandia (5,3 procent). Od stycznia do kwietnia najczęściej wykorzystywanym środkiem transportu był samolot (prawie 15 milionów przyjazdów). Zazwyczaj nocowano w hotelach (13,37 miliona osób), a przeważającym celem podróży był wypoczynek (14,27 miliona osób).

Hiszpanii udało się przyciągnąć tych turystów, którzy boją się w tym roku wyjechać do Egiptu, Tunezji lub Turcji. – Zachowania klientów naprawdę zmieniły się po atakach. Rezerwacje zostały przeniesione z Turcji, Egiptu i Tunezji do Hiszpanii, Bułgarii i Grecji – mówi cytowana przez portal Travel Weekly Dörte Nordbeck, dyrektor działu turystyki i logistyki w niemieckim oddziale GfK. Jak opisuje, klienci najczęściej wybierają wypoczynek w Hiszpanii kontynentalnej, na Wyspach Kanaryjskich lub Balearach. Z danych zgromadzonych przez INE wynika zaś, że w kwietniu turyści podróżowali przede wszystkim do Katalonii, na Wyspy Kanaryjskie i do Andaluzji.

Najwięksi europejscy touroperatorzy TUI i Thomas Cook otwarcie mówią, że spadek sprzedaży ofert wypoczynku w Turcji sięga kilkudziesięciu procent. Słabszym zainteresowaniem cieszy się też Tunezja i Egipt. W wywiadzie udzielonym portalowi Travel Weekly Nadejda Popova, kierownik działu turystyka w Euromonitor International, zaznacza, że właśnie Egipt i Tunezja znajdują się w grupie krajów, które w tym roku notują największe straty w liczbie przyjazdów zagranicznych. Wynoszą one odpowiednio 46 i 18,7 procent (rok do roku). – Szacuje się, że ostatnie wydarzenia związane z katastrofą egipskiego samolotu wpłyną negatywnie na branżę turystyczną w tym kraju – mówi Popova.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA