fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Obyczaje

Branża z Kos: Po ITB znaki zapytania pozostały

Filip Frydrykiewicz
Przedstawiciele branży z Kos wrócili z tegorocznych targów ITB w Berlinie z niejasnym obrazem sezonu 2019

Greckie organizacje zrzeszające przedsiębiorców turystycznych już od jakiegoś czasu mówiły, że w tym roku Grecję czeka  zahamowanie wzrostu przyjazdów turystów. Przedstawiciele branży potwierdzają, że liczba rezerwacji jest nieco mniejsza w porównaniu z zeszłym rokiem lub - w zależności od miejsca - utrzymuje się na podobnym poziomie.

Czytaj też: "Grecja - więcej turystów już nie przyjedzie".

Odpowiedź na pytanie, jak dokładnie będzie wyglądał nadchodzący sezon, miały przynieść berlińskie targi ITB. Okazuje się jednak, że tak się nie stało. - To jeden z niewielu wypadków, kiedy nikt nie ma jasnego obrazu sytuacji po ITB - mówi prezes Stowarzyszenia Hotelarzy z Kos Konstantina Svynou, cytowana przez portal GTP Headlines.

Podobnie jak inni przedstawiciele branży obecni w Berlinie, Svynou zauważa lekki spadek rezerwacji w przedsprzedaży w stosunku do tego samego okresu sprzed roku, który wynosi 7 - 9 procent. Jej zdaniem większość niemieckich turystów nie jest skora do rezerwowania wakacji, co może oznaczać, że ostateczny wynik roku w dużej mierze będzie zależał od sprzedaży last minute. Z kolei Brytyjczycy wstrzymują się z wakacyjnymi decyzjami w związku z Brexitem.

Według Svynou branża spodziewała się końca ogromnego wzrostu, jaki grecka turystyka przeżywała w ostatnich latach. Jeśli bieżący popyt się nie zwiększy, trzeba będzie liczyć się ze spadkiem liczby rezerwacji o 3-5 procent. - Biorąc pod uwagę, że w ciągu ostatnich dwóch lat Kos notował dwucyfrowe wzrosty sprzedaży, będziemy zadowoleni z takiego wyniku - dodaje.

Jak podkreśla, aby Kos mógł dalej rozwijać się jako kierunek turystyczny, niezbędne będą inwestycje w infrastrukturę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA