fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Stacje przekaźnikowe nie mogą być wszędzie

Adobe Stock
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego może narzucać firmie telekomunikacyjnej miejsca, w których ma prawo stawiać maszty telefonii komórkowej.

Firma telekomunikacyjna wniosła skargę na miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Okazało się, że zakazywał budowy stacji telefonii komórkowej, które spółka planowała wybudować. Wniosła więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, a ten oddalił skargę.

To pirs, a nie dom

Firma tłumaczyła, że realizuje inwestycje celu publicznego z zakresu telekomunikacji publicznej tj. budowę stacji bazowych telefonii komórkowej. Wystąpiła o udzielenie pozwolenia na budowę do prezydent miasta, a ten odmówił. Jego decyzję utrzymał wojewoda oraz WSA.

Według firmy rada miasta naruszyła art. 46 i 75 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Przewidują one obowiązek dostosowania przepisów miejscowych planów do postanowień ustawy. Nakazują usunięcie nieuzasadnionych zakazów ograniczających realizację inwestycji celu publicznego.

Tymczasem miejscowy plan stanowi, że na terenie objętym planem dopuszcza się lokalizowanie stacji bazowych na dachach budynków nie niższych niż 6 kondygnacji lub 20 m.

Według spółki ograniczenie w planie nie ma uzasadnienia. Miejscowy plan dotyczy dużego obszaru, na którym znajduje się zabudowa miejska z budynkami o 6 kondygnacjach, ale również i pirs, który jest miejscem zgromadzeń publicznych. Na pirsie, w pobliżu którego firma zamierzała zrealizować swoją inwestycję, nie ma budynków o wysokości 6 kondygnacji lub 20 m. Na jego terenie często odbywają się imprezy masowe. Do pirsu cumują też żaglowce. W jego ramach funkcjonuje stała marina jachtowa, w związku z czym infrastruktura techniczna, w tym telekomunikacyjna, stanowić powinna uzupełnienie potrzeb załóg oraz odwiedzających. Na pirsie nie znajduje się żaden budynek mieszkalny. Są tam tylko obiekty użyteczności publicznej.

Firma telekomunikacyjna posiada już na marinie stację bazową. Zostanie ona jednak zdemontowana, w związku z rozbudową mariny. Planowana nowa stacja bazowa miała być zamiennikiem stacji likwidowanej.

W odpowiedzi na skargę rada miasta wniosła o jej oddalenie. Powołała się na art. 46 ust. 1 i 2 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, jeżeli lokalizacja inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej nie jest umieszczona w planie miejscowym, dopuszcza się jej lokalizowanie. Pod warunkiem, że nie jest to sprzeczne z określonym w planie przeznaczeniem terenu ani nie narusza ustanowionych w nim zakazów lub ograniczeń.

Miejscowy plan zaczął obowiązywać przed wejściem w życie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, tj. przed 17 lipca 2010 r. W efekcie brak jest podstaw do stwierdzenia jego nieważności z powodu naruszenia zasad sporządzania planu.

Rada powołała się na orzecznictwo. Wynika z niego, że objęcie takich planów sankcją nieważności musi wyraźnie wynikać z ustawy. A tak nie jest.

Odnosząc się do zarzutu dyskryminacji przedsiębiorców telekomunikacyjnych, rada stwierdziła, że ustalenia miejscowego planu nie uniemożliwiają lokalizowania inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej.

Zgodnie z planem dopuszcza się lokalizowanie stacji bazowych telefonii komórkowej na dachach budynków nie niższych niż 6 kondygnacji lub 20,0 m. Zapis ten nie oznacza braku możliwości sytuowania stacji bazowych telefonii komórkowej na obszarze planu, a jedynie wskazuje na miejsca lokalizacji. Stosownie do zapisów planu możliwe jest sytuowanie masztów na budynkach o wysokości 6 kondygnacji lub 20 m i wyższych.

Obszar, na którym usytuowany jest budynek stanowi wizytówkę miasta, ustalenia planu mają na celu zapewnienie ładu przestrzennego, z uwzględnieniem walorów architektonicznych i krajobrazowych tego obszaru. Zdaniem organu, kwestionowany zapis nie narusza ustalonej w art. 32 konstytucji zasady równości. Wprowadzone w planie ograniczenia są w pełni uzasadnione wymogami ładu przestrzennego, urbanistyki, architektury i krajobrazu.

Przegrana w sądzie

Firma niczego nie wskórała w WSA w Gdańsku. Oddalił on skargę. Zdaniem sądu zarzuty firmy nie są zasadne. Plan nie narusza obiektywnie pojętego porządku prawnego obowiązującego w dacie wejścia w życie ustawy o wspieraniu rozwoju. WSA podziela w pełni pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 czerwca 2016 r. , że niespełnienie przez miejscowy plan zagospodarowania wymagań określonych w art. 46 ust. 1 ustawy o wspieraniu rozwoju nie daje możliwości stwierdzenia jego nieważności przez sąd administracyjny z powodu naruszenia zasad sporządzania planu, pod warunkiem, że plan zaczął obowiązywać przed dniem wejścia w życie ustawy o wspieraniu rozwoju. Objęcie tych planów sankcją nieważności musiałoby wyraźnie wynikać z ustawy, a takiego zapisu nie ma.

Za trafnością tego poglądu, przemawia uzasadnienie projektu noweli z 2012 r., ustawy o wspieraniu. Jej celem było zrezygnowanie z obowiązku dostosowywania przez gminy treści miejscowych planów do wymagań ustawy o wspieraniu rozwoju usług. Wprowadzała ona zasadę, że nie stosuje się ustaleń planów miejscowych, które uniemożliwiają lokalizowanie inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej, jeżeli taka inwestycja jest zgodna z przepisami odrębnymi.

Według WSA art. 46 ust. 2 w związku z art. 75 ust. 1 ustawy o wspieraniu należy interpretować w ten sposób, że jeżeli przedsiębiorca telekomunikacyjny chce stawiać maszty na terenie, który objęty jest planem uchwalonym przed 17 lipca 2010 r., to przy wydaniu pozwolenia będą pomijane te zapisy planu, które wprowadzają ograniczenia. Pod warunkiem jednak, że taka inwestycja będzie zgodna z przepisami odrębnymi.

WSA zgadza się ze stanowiskiem rady miasta, że lokalizowanie stacji bazowej telefonii komórkowej, nie zostało wykluczone, lecz jest dopuszczone na zasadach tam przewidzianych.

Można stawiać maszty

Według WSA w sąsiedztwie, znajdują się tereny z zabudową wyższą, gdzie stacje bazowe mogą być bez przeszkód realizowane. Zarzuty i argumentacja skargi, koncentrujące się na wymaganiach, jakie wprowadził art. 46 ustawy o wspieraniu nie zasługują na uwzględnienie. Rada gminy nie naruszyła też przepisu art. 32 konstytucji, statuującego zasadę równości.

WSA nie podzielił również zarzutu, że kwestionowane postanowienie planu dyskryminuje wyłącznie przedsiębiorców telekomunikacyjnych, poprzez przyjęcie rozwiązań planistycznych znacząco ograniczających ich działalność. Ustalenia planu nie wprowadzają zakazu lokalizowania inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej dotyczącego wprost skarżącej spółki, przeciwnie dopuszczają lokalizowanie stacji bazowych telefonii komórkowej, lecz na określonych warunkach - na dachach budynków nie niższych niż 6 kondygnacji lub 20 m. Na obszarze objętym zaskarżonym planem znajdują się budynki spełniające wymóg takiej wysokości. Oznacza to, że zaskarżona uchwała, choć podjęta z mocą obowiązującą jeszcze przed wejściem w życie ustawy o wspieraniu, nie wprowadziła na obszarze objętym planem zakazu lokalizacji stacji bazowych.

Rada gminy była uprawniona do wprowadzenia ograniczeń na terenie objętym planem, kierując się wymogami ładu przestrzennego, urbanistyki, architektury i krajobrazu. Plan miejscowy (uchwalony po wejściu w życie ustawy o wspieraniu) nie może wprowadzać zakazu lokalizowania urządzeń telekomunikacji, co wprost wynika z art. 46 ust. 1 tej ustawy, natomiast zdaniem sądu może wprowadzać pewne ograniczenia dotyczące czy to miejsca lokalizacji, czy rodzaju urządzenia, jego wysokości lub z uwagi na inne istotne dobra i wartości podlegające ochronie.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 26 października 2017 r.

sygnatura akt: 2017-1 II SA/Gd 392/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA