fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Deweloper musi mieć zgodę aby budować na terenach zalewowych - wyrok NSA

Fotolia
Planując budowę na terenie zagrożonym powodzią, deweloper musi się liczyć z zakazami.

W środę Naczelny Sąd Administracyjny przesądził, że zanim inwestor wystąpi o wydanie warunków zabudowy, musi uzyskać zgodę dyrektora regionalnego zarządu gospodarki wodnej na budowę na terenach zalewowych.

Orzeczenie zapadło w sprawie dewelopera, który chciał w Poznaniu budować osiedle mieszkaniowe z garażami podziemnymi oraz lokalną oczyszczalnią ścieków. Wystąpił do prezydenta Poznania o wydanie warunków zabudowy, a ten je wydał. Wówczas odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego wniosła w trybie nadzwyczajnym jedna z poznańskich spółek, do której należała sąsiednia nieruchomość. Zarzuciła, że część osiedla będzie się znajdowała na terenie zalewowym. Deweloper musi więc uzyskać decyzję dyrektora regionalnego zarządu zwalniającą go z zakazu budowy na tym terenie. Tymczasem takiej nie posiadał.

SKO orzekało w tej sprawie dwukrotnie. Za pierwszym razem doszło do wniosku, że warunki zabudowy są zgodne z prawem. Projekt decyzji był bowiem uzgodniony z dyrektorem regionalnego zarządu, który zaakceptował go bez żadnych zastrzeżeń. Co więcej,

zapewnił, że warunki zabudowy umożliwiają realizację wymogów w zakresie ochrony przeciwpowodziowej. Poza tym z prawa wodnego nie wynika, by zwolnienie z zakazu budowy było inwestorowi potrzebne na etapie warunków zabudowy. Jego zdaniem powinien o nie wystąpić dopiero na etapie pozwolenie na budowę.

Za drugim razem SKO orzekło podobnie. Wówczas spółka sąsiadująca z inwestycją wystąpiła ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. WSA uchylił zaskarżone warunki zabudowy. Uznał, że warunki można było wydać po łącznym spełnieniu przesłanek z art. 61 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Musiały być więc zgodne z przepisami odrębnymi, a do takich zalicza się prawo wodne. Art. 40 ust. 1 pkt 3 tego prawa zabrania lokowania na terenach zagrożonych powodzią przedsięwzięć znacząco wpływających na środowisko.

WSA przyznał, że przepisy nie wyjaśniają, na czym to lokowanie polega, ale chodzi o początkowy etap inwestycji, kiedy następuje określenie miejsca jej położenia. Tymczasem w warunkach zabudowy nie określono, czy dotyczą one przedsięwzięcia znacząco wpływającego na środowisko czy nie. A ma to zasadnicze znaczenie. Mogłoby się okazać, że deweloper potrzebuje zwolnienia z zakazu budowania na terenach zalewowych już na etapie warunków zabudowy.

Deweloper odwołał się do NSA. Ale nic nie zyskał. Zdaniem NSA tok rozumowania WSA był prawidłowy. Inwestor potrzebuje akceptacji dyrektora regionalnego zarządu już na etapie decyzji, a nie dopiero przy pozwoleniu na budowę.

Sygnatura akt: II OSK 2315/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA