fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

NIK: ostre cięcia w obrocie ziemią

Adobe Stock
Zmiany w obrocie ziemią rolna zahamowały tempo wzrostu cen ziemi rolnej i spowodowały zmniejszenie liczby transakcji sprzedaży oraz obniżenie wysokości czynszu dzierżawnego gruntów z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa - wynika z ustaleń kontrolerów NIK.

Kontrolę obrotu nieruchomościami rolnymi w 2018 r. NIK podjęła m.in. w odpowiedzi na doniesienia prasowe, według których wprowadzone w 2016 r. zmiany przepisów stwarzają zagrożenie dla prywatnego obrotu nieruchomościami rolnymi.

Czytaj także: Obrót ziemią rolną: każdy chętny będzie mógł kupić hektar ziemi

NIK zwraca uwagę, że ziemia przeznaczona pod uprawę stanowi niepomnażalne dobro, które ze względu na ingerencję człowieka - w tym przede wszystkim rozwój miast i degradację środowiska, a także zmiany klimatyczne - może zostać bezpowrotnie utracone. Nieograniczony handel ziemią mógłby spowodować jej nieodwracalne wyłączenie z produkcji żywności. Dlatego konieczne jest ograniczenie kupna i sprzedaży gruntów rolnych.

NIK wskazuje, że wprowadzone w 2016 r. nowe przepisy w zakresie obrotu nieruchomościami zasadniczo zmieniły sposób gospodarowania ziemią rolną w Polsce. Przede wszystkim na pięć lat wstrzymano sprzedaż nieruchomości rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa o powierzchni powyżej 2 ha, a dominującą formą dysponowania państwową ziemią stała się dzierżawa. - Zmiany w obrocie nieruchomościami rolnymi zahamowały tempo wzrostu cen tych gruntów i spowodowały spadek sprzedaży oraz obniżenie czynszu dzierżawnego gruntów ZWRSP - podaje NIK.

- W latach 1992-2018 cena gruntów rolnych ZWRSP wzrosła ponad 50-krotnie, od 500 zł za ha w 1992 r. do ponad 32 tys. zł za ha w 2016 r. Ograniczenie sprzedaży w 2017 r. sprawiło, że cena gruntów rolnych ZWRSP w porównaniu do 2016 r. spadła w 2018 r. o 15% do nieco ponad 26 tys. zł za ha - czytamy na stronie izby.

Z ustaleń NIK wynika, że na koniec I półrocza 2018 r. ponad 18 tys. ha nieruchomości ZWRSP użytkowano bez tytułu prawnego. W okresie objętym kontrolą powierzchnia ta zwiększyła się o ponad 50%. Bezumowni użytkownicy nieruchomości ZWRSP to przede wszystkim byli dzierżawcy, którzy uchylali się od wydania nieruchomości o łącznej powierzchni 18 tys. ha po wygaśnięciu bądź rozwiązaniu umów dzierżawy. Druga grupa to osoby zajmujące, zazwyczaj w dobrej wierze, niewielkie działki o nieuregulowanym stanie prawnym (łącznie około 200 ha).

Zaostrzenie przepisów, zwłaszcza ograniczenie możliwości uzyskania dopłat bezpośrednich przez bezumownych użytkowników nieruchomości rolnych ZWRSP, ograniczyło to zjawisko. - Jednak obecnie ponownie nasila się. Coraz trudniej jest też wyegzekwować należności z tytułu bezumownego użytkowania gruntów - zauważa NIK.

Jednocześnie NIK zwraca uwagę, że ostre cięcia w obrocie ziemią mają odejść do przeszłości, bowiem ustawa łągodząca restrykcyjne regulacje wprowadzone w 2016 roku trafiła właśnie na biurko Prezydenta. Jeśli Prezydent ustawę podpisze działki rolne do hektara i znajdujące się w obrębie miast będą mogły być kupowane przez osoby, które nie są rolnikami.

Źródło: NIK
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA