fbTrack

Nieruchomości

Reprywatyzacja: urzędnicy czekają, zwrotów więc nie ma

Adobe Stock
Władze Warszawy nie wykonują prawomocnych wyroków sądowych dotyczących nieruchomości dekretowych.

Reprywatyzacja w Warszawie stoi w miejscu. Tylko niewielu dekretowców może liczyć na odszkodowanie lub zwrot nieruchomości. Miasto nie wykonuje nawet prawomocnych wyroków sądowych. Według wyliczeń stowarzyszenia Dekretowiec na realizację czeka obecnie przeszło 700 orzeczeń.

– Urzędnicy obawiają się zarzutów od komisji weryfikacyjnej. Czekają też na rozstrzygnięcia ws. dużej ustawy reprywatyzacyjnej – mówi Ryszard Grzesiuła, wiceprezes stowarzyszenia Dekretowiec.

Jesienią 2017 r. upubliczniono projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej. Nie przewiduje on zwrotu nieruchomości w naturze, lecz zadośćuczynienie (20 proc. jej wartości).

– Wszystkie postępowania mają zostać umorzone w dniu wejścia w życie tej ustawy. Nikt w ratuszu teraz nie będzie wydawał decyzji reprywatyzacyjnych, bo wiąże się z tym zbyt duże ryzyko. Mogą się pojawić zarzuty niegospodarności czy korupcji – mówi Maciej Obrębski, adwokat. – Efektem jest marazm. Wszyscy czekają, co będzie dalej. Duża ustawa reprywatyzacyjna wprawdzie nie weszła w życie, ale wciąż trwają nad nią prace i rząd jeszcze się z niej nie wycofał. Choć pod adresem projektu padło wiele słów krytyki – dodaje mec. Obrębski.

Stowarzyszenie Dekretowiec uważa, że powodem takiego, a nie innego zachowania urzędników jest strach przez komisją weryfikacyjną.

– Urzędnicy boją się jej jak ognia. A teraz, po zmianie przepisów ustawy dotyczących komisji weryfikacyjnej, będzie jeszcze gorzej. Będzie miała jeszcze większe uprawnienia niż dotąd, jeśli chodzi o weryfikowanie decyzji. Poza tym będzie mogła nakładać wysokie kary na urzędników za niestawianie się na jej posiedzenia – mówi wiceprezes Grzesiuła. Według niego uderza to w uczciwych dawnych właścicieli i ich rodziny, którzy nie mieli nic wspólnego z dziką reprywatyzacją.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL