fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Przepisy o jawności życia publicznego mogą szkodzić spółdzielniom mieszkaniowym

Fotorzepa, Adam Burakowski
Spółdzielnie mieszkaniowe nie chcą, by informacje o nich były jawne. Obawiają się nieuczciwej konkurencji.

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP protestuje przeciw objęciu spółdzielni przepisami projektu ustawy o jawności życia publicznego.

Będą one miały obowiązek prowadzić biuletyn informacji publicznej, a jeżeli zarząd odmówi np. podania informacji o przetargach, będzie można przeciwko nim wystąpić do sądu administracyjnego ws. ujawnienia tych danych.

Związek ostrzega, że może to prowadzić do paraliżu działalności spółdzielni mieszkaniowych oraz naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa, a tym samym spowodować szkody w ich majątku. Na przykład gdy deweloper wystąpi o udostępnienie informacji, które następnie wykorzysta przeciwko spółdzielni.

– Propozycja, by spółdzielnie mieszkaniowe miały obowiązek udzielania informacji publicznej, jest sprzeczna z art. 61 konstytucji – uważa Jerzy Jankowski, prezes zarządu ZRSMRP. – Spółdzielnie są przecież podmiotami prywatnymi i nie wykonują zadań władzy publicznej.

Zdaniem ZRSMRP potwierdza to Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 2015 r. podjętej w składzie siedmiu sędziów. NSA stwierdził w niej, że spółdzielnia nie posiada majątku publicznego ani też nie reprezentuje osób, które nim dysponują. Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków.

Według ZRSMRP objęcie ustawą o jawności życia publicznego spółdzielni przy jednoczesnym pominięciu deweloperów oraz towarzystw budownictwa społecznego oznacza naruszenie konstytucyjnej zasady równości.

Ponadto już teraz członkowie spółdzielni posiadają uprawnienia, które gwarantują im dostęp do dokumentów spółdzielni. Mówi o tym art. 8 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zgodnie z tym przepisem członek spółdzielni ma prawo otrzymać odpis statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów z: obrad organów spółdzielni, lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi. Koszty sporządzenia odpisów i kopii dokumentów (z wyjątkiem statutów i regulaminów) pokrywa członek, który złożył wniosek o ich otrzymanie.

Jednocześnie prawo dostępu podlega ograniczeniu na podstawie art. 18 § 3 prawa spółdzielczego. Mówi on, że spółdzielnia może odmówić wglądu do umów zawieranych z osobami trzecimi, jeżeli naruszałoby to prawa tych osób lub istnieje uzasadniona obawa, że członek wykorzysta informacje w celach sprzecznych z interesami spółdzielni i wyrządzi jej tym samym szkodę.

Odmowa musi mieć formę pisemną. Można ją zakwestionować, składając wniosek w sądzie rejestrowym, by zobowiązał spółdzielnię do udostępnienia wskazanych dokumentów, co ma zapobiegać ewentualnym nadużyciom spółdzielni.

– Nie zmienia to jednak faktu, że dokumenty związane z działalnością spółdzielni nie są informacją publiczną, a dostęp do nich mają tylko jej członkowie – podkreśla prezes Jankowski.

Spółdzielnie wziął też w obronę rzecznik praw obywatelskich w wystąpieniu do premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącym tej ustawy. Według RPO wątpliwości budzi m.in. wprowadzenie obowiązku udostępniania informacji przez spółdzielnie mieszkaniowe. Są to bowiem podmioty prywatne, a zatem regulacje dotyczące zasad transparentności działania powinny znaleźć odzwierciedlenie w regulacjach szczegółowych odnoszących się do nich, tj. w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i prawie spółdzielczym.

etap legislacyjny: przed Komitetem Stałym RM

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA