fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Rusza wypłata podwyżek dla nauczycieli

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Nauczyciele od tygodnia otrzymują wyrównanie za dwa pierwsze miesiące roku. Na ich konto za ten okres wpływa od 97 do 250 zł.

Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że do 25 lutego wszystkie szkoły w Polsce otrzymały trzecią ratę subwencji. Ostatnia wypłacona została w podwójnej wysokości, by w ten sposób zagwarantować wypłaty wyrównań dla nauczycieli za styczeń i luty. Resort apeluje, by w ciągu kilku dni trafiły one już na nauczycielskie konta.

Samorządy muszą wypłacić podwyżkę do trzech miesięcy po podpisaniu ustawy budżetowej czyli najpóźniej do końca kwietnia. MEN prosi jednak, by stało się to najpóźniej do końca marca.

W niektórych gminach wypłaty już się rozpoczęły. W Internecie zaczęły się pojawiać pierwsze paski przesyłane przez nauczycieli. Wynika z nich, że wypacane nauczycielom wyrównanie za styczeń i luty to od 97 zł do 253,22 zł.

To znacznie mniej, niż oczekują nauczyciele. Wszystkie trzy duże związki zawodowe (ZNP, NSZZ Solidarność i FZZ) utworzyły komitety protestacyjno-strajkowe i domagają się podwyżek w wysokości 650-1000 zł miesięcznie. Jeśli rząd ich nie przyzna, grożą strajkiem w terminie egzaminu ósmoklasisty lub tym na zakończenie gimnazjum.

MEN policzył, że koszt takich podwyżek to od 6,5 mld do 14,9 mld zł. I twierdzi, że nie ma w budżecie takiej kwoty. Gdy jednak okazało się, że na realizację postulatów przedstawionych na przedwyborczej konwencji PiS uda się wygospodarować co najmniej 30 mld zł, stwierdzili, że nie mają zamiaru odpuścić.

Wczoraj na Nowogrodzkiej odbyło się spotkanie szefa „S" Piotra Dudy z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Wzięli w nim udział także premier Mateusz Morawiecki, ale także ministrowie: Anna Zalewska, Elżbieta Rafalska, Joachim Brudziński i Grzegorz Tobiszewski. ¬¬¬Spotkanie dotyczyło nie tylko podwyżek w szkołach, ale w całej sferze budżetowej. Jak po spotkaniu mówił dziennikarzom Piotr Duda, „przedstawiciele PiS podeszli z powagą" do zgłaszanych przez nich postulatów. - Omówiliśmy wszystkie propozycje uwzględniając szeroko rozumianych pracowników sfery budżetowej, począwszy od nauczycieli, poprzez pracowników urzędów wojewódzkich, SANEPID-ów, weterynarii, a skończywszy na muzealnikach i pracownikach kultury – zaznaczył w wywiadzie dla „Tygodnika Solidarność" Piotra Duda.

Uczestnicy spotkania zdecydowali o powołaniu dwóch zespołów roboczych. Jeden z nich ma zająć się emeryturami, kwotą wolną od podatków i podwyżkami dla budżetówki. Drugi – sprawami emisji CO2 i wzrostem cen energii.

Za nauczycielami ujął się także we wtorek PSL. Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że Stronnictwo składa do Sejmu projekt ustawy zakładającej podwyżkę wynagrodzenia na każdym szczeblu awansu zawodowego o 1000 zł miesięcznie. - Jedną z grup zapomnianych przez rząd są nauczyciele. A to oni dbają o wychowanie i przyszłość naszych dzieci – tłumaczył Kosiniak-Kamysz.

Trudno jednak spodziewać się, że propozycja ludowców spotka się z akceptacją posłów obozu rządzącego. Podczas obrad nad ustawą budżetową Platforma Obywatelska zgłosiła poprawkę, by subwencję oświatową zwiększyć o 4 mld zł. Pieniądze te miałyby zostać przeznaczone na podwyżki dla nauczycieli. Sejm tę poprawkę odrzucił.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA