Muzyka

Młodzi byli w tym roku awangardą jazzowej sceny

High Definition Quartet
Fotorzepa/
Pianista Pianohooligan Piotr Orzechowski – artystą roku, a „Bukoliki" High Definition Quartet – albumem roku.

Młodzi muzycy kroczą na czele awangardy polskiego jazzu i nie oglądając się na rodzimą czy amerykańską przeszłość tej muzyki, tworzą własną, z wyrazistym, polskim charakterem. Rok temu wyróżniłem koncert młodego zespołu High Definition Quartet. Jesienią ukazał się jego album „Bukoliki" zainspirowany miniaturami Lutosławskiego, ale sięgający głębiej, do źródeł muzyki kurpiowskiej.

Aranżacje napisał lider i pianista Piotr Orzechowski, którego płyta „15 Studies for the Oberek" była albumem roku 2014. Pod jego kierunkiem High Definition Quartet prezentuje ekspresyjne improwizacje z pogranicza jazzu i muzyki współczesnej. Tego albumu słucha się z zapartym tchem, jego dramaturgia tworzy napięcia i niespodziewane zwroty akcji. Natomiast solowe koncerty Orzechowskiego są pasjonującą przygodą z improwizacjami na światowym poziomie, dlatego zasłużył na tytuł jazzmana roku.

Warto zwrócić uwagę na młodych laureatów konkursów. 24-letni Szymon Mika wygrał I Międzynarodowy Konkurs im. Jarka Śmietany w Krakowie. Wysoki poziom zaprezentowali uczestnicy niedawno zakończonego konkursu Jazz Juniors, a zwycięskim kwintetem Stanisława Słowińskiego możemy się pochwalić na europejskich festiwalach. Natomiast laureatów Grand Prix Bielskiej Zadymki Jazzowej, grupę Weezdob Collective, zaprosił Włodek Pawlik do nagrania albumu „Mów spokojniej" z poezją Adama Zagajewskiego. Laureat Grammy 2013 nie zwalnia tempa, w maju wydał świetny album „America".

To, co dziś najciekawsze w polskim jazzie, dokumentuje wytwórnia For Tune, której katalog powiększył się w tym roku o 36 nowych tytułów, w tym sześć debiutów. Za klub roku 2015 uznaję warszawski Pardon To Tu, gdzie można doświadczyć nowej, zaskakującej muzyki, i to nie tylko polskiej. Występują tu takie sławy jak m.in. Marc Ribot i Thurston Moore.

Na najwyższe podium wśród polskich festiwali wrócił wrocławski Jazztopad z dziesięciodniowym programem i kompozycjami zamówionymi przez festiwal prezentowanymi w Narodowym Forum Muzyki. Gdański Jazz Jantar wyróżnia się prezentacją nowych twarzy światowego jazzu, a jazzowy koncert roku 2015 dał w Katowicach kwartet Wayne'a Shortera z wokalistką Esperanzą Spalding i orkiestrą NOSPR w ramach Bielskiej Zadymki Jazzowej. Jesienią Spalding powróciła do tej sali NOSP z własnym zespołem na zaduszkowy koncert.

Nie można zapomnieć o solowym koncercie Herbiego Hancocka w Krakowie, pięciu występach Branforda Marsalisa i trasie koncertowej żywiołowego zespołu Marcusa Millera. Jego albumowi „Afrodeezia" przyznaję laur pozajazzowy. Na Warsaw Summer Jazz Days słyszeliśmy dwóch wspaniałych pianistów: Brada Mehldaua i Vijaya Iyera. Ukazała się bogata w barwne historie autobiografia Herbiego Hancocka. Zagranicznym jazzowym albumem roku zostaje „Wild Man Dance" saksofonisty Charlesa Lloyda.

Suita została zamówiona przez Jazztopad i nagrana we Wrocławiu. A sam Jazztopad wyeksportował polskich artystów do USA i Kanady. Będzie tam o nas głośniej w 2016 r.

Galeria zdjęć i fragmenty utworów na rp.pl/kultura

Hity 2015

1. Album „Bukoliki" High Definition Quartet

2. Koncert Wayne Shorter Quartet+ Esperanza Spalding w NOSPR

3. Festiwal Jazztopad

Kity 2015

Zniknął festiwal Jazz Jamboree

Nasz bilans

Kultura 2015

Recenzenci „Rzeczpospolitej" oceniają wydarzenia mijającego roku. Dziś jazz, jutro teatr

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL