Mali mają być mali

Adobe Stock
Mateusz Morawiecki chętnie podkreśla, że celem obozu rządzącego jest to, by polskie firmy się rozwijały, by „mikro stawali się mali, mali większymi, a więksi, żeby ekspandowali na cały świat”.

Jednak konkretne rozwiązania rządu często z tymi deklaracjami kolidują. Tworzą bowiem takie zachęty, by firmom nie opłacało się rozwijać. Koronnym przykładem może być tutaj obniżony CIT dla małych firm, który od przyszłego roku będzie prawdopodobnie jeszcze niższy, a przez to jeszcze bardziej zniechęcający do rozwoju.

Oczywiście nasuwa się tutaj pytanie: jak niższe podatki mogą zniechęcać firmy do rozwoju? Problem tkwi w absurdalnej konstrukcji podatku, tworzącej dla firm patologiczne zachęty. Otóż rząd, zamiast zastosować mniej szkodliwą normalną progresję (w przypadku której wyższą stawkę płaci się od nadwyżki dochodów powyżej danej kwoty), wprowadził dwie stawki liniowe w zależności od tego, jakie firma osiąga przychody ze sprzedaży.

Po pierwsze, wątpliwości budzi samo uzależnienie stawki podatku dochodowego od przychodów ze sprzedaży. Takie rozwiązanie różnicuje firmy w oparciu o przyjęty przez nie model biznesowy. Dyskryminuje te ...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL