fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Rachunek maklerski w ramach III filaru obniży nam koszty

Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak
Indywidualne konta emerytalne i indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego to dla inwestorów nie tylko sposób oszczędzania na starość, ale także metoda na odroczenie podatku od zysków kapitałowych.
Końcówka roku to tradycyjnie czas większego zainteresowania Polaków dodatkowym oszczędzaniem na emeryturę w ramach indywidualnych produktów trzeciofilarowych.
Wynika to z faktu, że wpłaty zarówno na indywidualne konta emerytalne, jak i indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego są ustawowo limitowane. Część oszczędzających, chcąc skorzystać z możliwości ulg fiskalnych, jakie dają inwestycje w ramach III filaru emerytalnego, decyduje się na większe wpłaty w ostatnich tygodniach roku.
Zgodnie z przepisami roczny limit wpłat na IKE nie może przekroczyć trzykrotności przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok. W 2015 r. limit ten wynosił 11 877 zł, ale w przyszłym roku zostanie podniesiony do 12 165 zł. W przypadku IKZE próg ten w tym roku został ustawiony na poziomie 4750,80 zł. W przyszłym roku będziemy jednak mogli wpłacić na konto już 4866 zł.

Najbardziej świadomi klienci

Większe zainteresowanie pod koniec roku dotyczy także kont emerytalnych prowadzonych przez domy maklerskie w ramach rachunków maklerskich. IKE i IKZE w tej formie od kilku lat cieszą się coraz większym zainteresowaniem inwestorów. Na koniec czerwca tego roku inwestorzy prowadzili w sumie ponad 26 tys. takich rachunków.
Ta forma IKE i IKZE zdecydowanie króluje, jeśli chodzi o wpłacane do III filaru składki. W ubiegłym roku przeciętna wpłata na rachunek maklerski IKE wyniosła niemal 9 tys. zł, a na IKZE w takim produkcie ponad 4 tys. zł. Wpłaty dokonywane na te konta są więc zbliżone do limitów, co znacznie wyróżnia te produkty na tle całego III filaru.
Co ciekawe, IKE w domach maklerskich nie od początku rozwijało się tak dobrze. Przełomem było podwyższenie w 2009 r. rocznego limitu wpłat na konto do trzykrotności przeciętnej płacy w gospodarce. To spowodowało większe zainteresowanie giełdowych graczy. Co ciekawe i co podkreślają zgodnie wszyscy przedstawiciele biur maklerskich, klienci otwierający rachunki IKE oraz IKZE u nich są najbardziej świadomi tego produktu i możliwości, jakie daje. Na samodzielne inwestowanie poprzez rachunek inwestycyjny decydują się osoby rozumiejące finanse, podstawy ekonomii, interesujące się zagadnieniami gospodarczymi.

Cięcie podatkowych koszów

Korzyścią oszczędzania na IKE i IKZE jest to, że nie zapłaci się podatku od zysków kapitałowych. Jest jednak jeden warunek. Trzeba oszczędzać do przynajmniej 60. roku życia. Inaczej jest w przypadku IKZE. Tu zwolnienie z podatku Belki zyskuje się po osiągnięciu 65 lat. Poza tym inwestorzy, którzy nie chcą czekać kilkanaście–kilkadziesiąt lat z wycofaniem środków z IKE, mogą dzięki kontu odłożyć podatek w czasie. Wystarczy tylko dopilnować, aby wartość aktywów księgowanych na specjalnym koncie się nie zmniejszyła, a nadwyżki pochodzące ze sprzedaży instrumentów z zyskiem reinwestować w ramach nowego limitu rocznego czy już w ramach klasycznego rachunku maklerskiego.
Wspólnie z ekspertami Domu Maklerskiego BOŚ postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądałyby oszczędności związane z ulgami podatkowymi na poszczególnych kontach trzeciofilarowych w ramach rachunku maklerskiego.
Policzyliśmy osiągane korzyści przy inwestowaniu na tradycyjnym rachunku maklerskim, takim prowadzonym w formie IKE oraz takim w formie IKZE. Przyjęliśmy założenie, że inwestor dysponuje kwotą 4500 zł rocznie i płaci podatki według skali 32 proc. Dlatego też pomniejszyliśmy wpłaty na rachunek standardowy i IKE o tę kwotę. Dla IKZE uznaliśmy pełną kwotę ze względu na możliwość skorzystania z ulgi (odliczenie kwoty wpłaty od podstawy opodatkowania).
W tabeli powyżej pokazujemy kwoty, które będzie mógł wypłacić inwestor po 35 latach przy założonych średniorocznych stopach zwrotu na poziomie 5 proc. oraz 8 proc. (zbliżona do osiąganej w ciągu ostatnich 20 lat z indeksu WIG).
Tabela pokazuje, jak zmienia się stopa zwrotu, gdy uwzględnimy zwolnienie zysków z podatku Belki (IKE, IKZE) oraz odliczenie od podstawy opodatkowania (IKZE).
Biorąc pod uwagę tylko zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych i średnioroczną stopę zwrotu 8 proc., mamy różnicę ponad 1,5 pkt procentowego rocznie. W pojedynczym roku i wpłacie 4500 zł daje to 68,4 złotego – wydaje się niewiele. Ale jeśli uwzględnimy dłuższy horyzont i procent składany, kwoty są znaczące. A jeśli dołożymy do tego 2,5-krotnie większe niż nasze założenie wpłaty na IKE, które wynikają z wysokiego limitu, ten efekt może być jeszcze większy.
Pamiętajmy, że w przypadku wcześniejszej wypłaty (przed 60. rokiem dla IKE i przed 65. rokiem dla IKZE) lub tzw. zwrotu częściowego będziemy musieli zapłacić podatek Belki, czyli te 68,4 złote przekażemy fiskusowi. Jednak w zależności od tego, jak długo będziemy ten niezapłacony podatek przetrzymywać oraz jakie stopy zwrotu uda nam się osiągnąć, będą one dla nas generowały dodatkowe przychody.
Niezależnie od tego, czy myślimy o długoterminowym celu (oszczędzanie na emeryturę) czy krótszym (zwiększenie dochodów), warto rozważyć optymalizację podatkową, wykorzystując rachunki IKE/IKZE. To jedna z niewielu możliwości zwiększenia stopy zwrotu bez ponoszenia dodatkowego ryzyka.

Michał Wojciechowski, zastępca dyrektora DM BOŚ

Młodzi adepci sztuki inwestycyjnej przychodzą na giełdę zazwyczaj z wyobrażeniem dużych i najlepiej szybkich zarobków. Stopy zwrotu liczą w setkach, a nawet tysiącach procent. Im dłużej pozostają na rynku, tym bardziej ich oczekiwane stopy zwrotu maleją, schodząc do dwu-, a nawet jednocyfrowych wartości.
Okazuje się, że w długim terminie zawodowcy walczą o zwiększenie średniorocznej stopy zwrotu o punkt, a czasem nawet części punktu procentowego. Szczególnie jeśli nie wiąże się to z dodatkowym ryzykiem.
Stąd inwestorzy optymalizują nie tylko własne strategie, ale też koszty z nimi związane czy poziom podatków, które płacą. Zwróćmy uwagę, że przy średniorocznej stopie zwrotu na poziomie 5 proc. i 19-proc. podatku od zysków po 20 latach nasz kapitał wzrośnie o 121 proc., a gdybyśmy zoptymalizowali podatek do stawki 0 proc., osiągnęlibyśmy 165 proc. Przy większych kwotach ta różnica nabiera konkretnego znaczenia. Tym bardziej jeśli uzyskujemy ją bez dodatkowego ryzyka.
Warto zatem rozważyć, czy optymalizacja podatkowa wykorzystująca rachunki IKE/IKZE jest warta zachodu.
Zanim to jednak zrobimy, warto sprawdzić, czy IKE/IKZE posiada te same funkcjonalności i czy nie wiąże się z dodatkowym ryzykiem.
Wbrew mitom, które co jakiś czas ożywają, rachunek IKE czy IKZE pod względem tytułu własności niczym się nie różni od zwykłych rachunków maklerskich. Ryzyko związane z ewentualnym „zagrabieniem" środków przez rząd jest dla obu rachunków takie samo.
Na rachunkach maklerskich w trzecim filarze możemy handlować tymi samymi instrumentami notowanymi na GPW jak na zwykłych rachunkach, pod warunkiem jednak, że nie są derywatami. Kupujemy akcje, obligacje, certyfikaty, ETF-y. Nie mamy możliwości skorzystania z kontraktów, opcji, CFD. Jeśli zatem nasza strategia nie opiera się na wykorzystywaniu dźwigni (kredytu i odroczki na rachunku IKE/IKZE raczej też nie dostaniemy) lub papierów z giełd zagranicznych, to nie mamy specjalnych ograniczeń co do instrumentów. Podobnie jest z aktywnością.
Mimo że IKE i IKZE kojarzą nam się bardziej ze stabilnym i spokojnym inwestowaniem, badania aktywności inwestorów na rachunkach emerytalnych w DM BOŚ pokazują, że różni się ona niewiele od aktywności na rachunkach standardowych. Współczynnik zapłaconej prowizji do aktywów jest nawet minimalnie wyższy, a rekordzista może się pochwalić 80-krotnym obróceniem swojego kapitału w ciągu roku na rachunku IKE. Jest to możliwe m.in. dzięki ujednoliceniu w DM BOŚ stawki prowizji dla klienta na obu rodzajach rachunku.
Ja widać, rachunki maklerskie w ramach IKE czy IKZE w niewielkim stopniu różnią się pod względem praw własności, opłat i prowizji czy funkcjonalności. Jeśli nasza strategia nie opiera się na wykorzystaniu instrumentów pochodnych lub notowanych na giełdach zagranicznych oraz nie ogranicza nas limit wpłat i wypłat, możemy wykorzystywać trzeci filar, żeby podnieść stopę zwrotu inwestowanych środków.
Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA