fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Mieszkanie od parafii, biuro od zakonu

Teren planowanej inwestycji Rybaki-Łańsk. Mają tam powstać domy i hotel
materiały
Spółki, do których wchodzi Kościół, budują biurowce, osiedla, hotele. Takich inwestycji będzie przybywać, bo w kościelnych bankach nie brakuje ziemi.

Czterogwiazdkowy hotel z częścią rekreacyjną i kompleksem jednokondygnacyjnych domów typu condohotel ma powstać nad Jeziorem Łańskim w Rybakach. – Trwają wstępne prace urbanistyczne i projektowe – mówi Michał Skotnicki, prezes BBI Development. Do budowy kompleksu hotelowo-mieszkaniowego firma zależna od tego dewelopera tworzy spółkę celową z archidiecezją warmińską.

Strona kościelna zobowiązała się wnieść aportem dwie nieruchomości o łącznej powierzchni ok. 15,5 ha warte ponad 17,mln zł. Firma deweloperska wniesie 15 mln zł. Archidiecezja ma mieć 51-proc. udział w zyskach, spółka zależna od BBID – 49 proc.

Zgoda Watykanu

Według prawa kanonicznego, dysponowanie majątkiem o wartości przekraczającej 1 mln euro wymaga zgody Stolicy Apostolskiej. Jak mówi prezes Skotnicki, archidiecezja rozpoczęła już tzw. procedurę alienacyjną, aby taką zgodę uzyskać. – Wstępnie zakładamy, że budowa będzie się mogła rozpocząć w ciągu dwóch lat – informuje. – W ubiegłym roku rada gminy Stawiguda wszczęła procedurę uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania. Po jego uchwaleniu, co, mamy nadzieję, powinno nastąpić na przełomie 2019 i 2020 roku, podejmiemy dalsze prace projektowe i organizacyjne.

Łączny koszt inwestycji w Rybakach jest szacowany na ok. 300 mln zł. Większość ma pochodzić z kredytu.

Ks. kan. Marcin Sawicki, rzecznik archidiecezji warmińskiej, podkreśla, że spółka będzie płatnikiem wszelkich podatków – od gruntowych, po dochodowe i CIT. – Zasili więc podatkami nie tylko budżet centralny, ale także samorząd terytorialny – zwraca uwagę.

Pytany, skąd pomysł na inwestycję, ks. Sawicki informuje, że „w najbliższych latach archidiecezja warmińska będzie musiała sprostać znacznym wydatkom związanym ze wsparciem projektów charytatywnych oraz remontami i renowacją zabytkowych obiektów sakralnych na terenie Warmii i Mazur".

– Budujemy m.in. hospicjum w Olsztynie, które w przyszłości będzie wymagało dalszej pomocy finansowej. Wspieramy Archidiecezjalny Ośrodek Charytatywny Caritas Archidiecezji Warmińskiej w Rybakach, a także restaurujemy liczne zabytki – wyjaśnia ks. kan. Sawicki. – Jesteśmy w trakcie renowacji ponad 100 cennych zabytków sztuki sakralnej z okresu średniowiecza, baroku i późniejszych czasów. Renowacji poddaliśmy bazylikę archikatedralną WNMP i św. Andrzeja we Fromborku, miejsce życia i pracy naukowej Mikołaja Kopernika. To wyzwanie, które specjaliści szacują na ok. 100 mln zł. Musimy je zrealizować, jeśli chcemy zachować wzgórze katedralne we Fromborku dla przyszłych pokoleń. Wszystkie prace renowacyjne prowadzone na terenie archidiecezji to skala kilkudziesięciu mln złotych. W tej sytuacji nawet przy korzystaniu ze środków zewnętrznych, finanse potrzebne na wkład własny przekraczają możliwości poszczególnych parafii czy nawet archidiecezji.

I właśnie dlatego, jak wyjaśnia ks. kan. Sawicki, archidiecezja zdecydowała się na gospodarowanie majątkiem w celu zwiększenia przychodów. – Nie chcemy wyzbywać się nieruchomości, które mają służyć przyszłym pokoleniom. Działalność Caritasu i prowadzonych przez nas placówek, w tym hospicjum dla dzieci w Olsztynie, będzie potrzebna zawsze, bo zawsze będą ludzie słabsi i potrzebujący, którzy oczekują wsparcia – podkreśla. – Dlatego zdecydowaliśmy się na realizację wspólnego projektu, który daje nam możliwość zachowania nieruchomości i jednocześnie zwiększa prognozowany dochód w porównaniu ze sprzedażą niezabudowanej powierzchni. Jednym z pierwszych efektów tej współpracy będzie renowacja obiektów należących do parafii w pobliskim Orzechowie, gdzie znajduje się kościół jako pozostałość wyludnionej przez komunistów wioski. Do realizacji wspólnego projektu wybraliśmy polskiego, notowanego na Giełdzie Papierów Wartościowych dewelopera, który może pochwalić się znakomitym doświadczeniem i renomą.

Mazurski kompleks to niejedyna inwestycja BBI Development, w którą zaangażowany jest Kościół. Deweloper wspólnie z archidiecezją warszawską w samym centrum stolicy, u zbiegu ul. E. Plater i Nowogrodzkiej, wybuduje 170-metrową Roma Tower. Powierzchnia biur to ok. 55 tys. mkw. Do wysokościowca ma się wprowadzić także superluksusowy hotel. Na wniesienie parafialnych gruntów do spółki Watykan już wydał zgodę.

Pokaźne zasoby

Zakon pijarów przy ul. Lublańskiej w Krakowie wybudował biurowiec Astris. Budowa została sfinansowana z kredytu w wysokości 70 mln zł udzielonego przez Bank Ochrony Środowiska. – Biurowiec jest skomercjalizowany w ponad 80-proc. – mówi „Rzeczpospolitej" o. Józef Tarnawski, ekonom zakonu. – Chcieliśmy jak najlepiej wykorzystać posiadany majątek. Pieniądze z inwestycji przeznaczamy na działalność charyzmatyczną zakonu. Prowadzimy szkoły, placówki opiekuńcze i ośrodki duszpasterskie. W Rzeszowie kończymy budowę szkoły publicznej dla niemal 820 uczniów – wyjaśnia. Kolejnej inwestycji biurowej zakon na razie nie planuje.

Domy wielorodzinne na wrocławskim Brochowie buduje spółka Brochów Park, której wspólnikiem jest Parafia pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego.

Ks. Rafał Kowalski, rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej, wyjaśnia, że działalność parafii jest zgodna z prawem – i cywilnym, i kościelnym. – Parafia jest wspólnikiem w spółce Brochów Park, natomiast zadania i role poszczególnych podmiotów wchodzących w skład spółki są kwestią ich wewnętrznych ustaleń – informuje „Rz" ksiądz Rafał Kowalski. – Inwestycja ma być zlokalizowana na działce, która jest własnością parafii, a ewentualne korzyści przeznaczone będą na jej bieżącą działalność.

W samej spółce Brochów Park trudno się czegokolwiek dowiedzieć, choć ustawa deweloperska mówi o jawności informacji dotyczących inwestycji mieszkaniowych. Dyrektor ds. sprzedaży (żąda, powołując się na RODO, by nie podawać jego nazwiska, a jedynie funkcję) w rozmowie telefonicznej mówi, że kolejnej inwestycji z parafią firma nie planuje.

W e-mailu do „Rz" dyrektor (prosił o przesłanie wypowiedzi do autoryzacji), stwierdza, że niczego nie autoryzuje, a... „wniosek, jaki pani sama zasugerowała, jakoby Parafia (...) była udziałowcem, jest błędny". Odsyła nas do KRS. W rejestrze widnieje informacja, że parafia ma „25 udziałów".

Na nieruchomościach chciałyby też zarabiać siostry zakonne. Media informowały m.in. o planach sióstr szarytek, które w ogrodzie na warszawskim Powiślu planowały budowę obiektu biurowo-usługowego. Inwestycję zablokował konserwator zabytków. Swego czasu na licytację trafiła też ziemia zakonu elżbietanek na Białołęce w Warszawie.

– Aż dziw bierze, że o takich inwestycjach dość rzadko się słyszy – komentuje Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. – Nie jestem w stanie ustalić, czy to dlatego, że ich nie ma, czy dlatego, że są utrzymywane w tajemnicy. Pamiętajmy, że Kościół ma bardzo pokaźne zasoby gruntów i byłoby błędem niewykorzystywanie ich, także na inwestycje deweloperskie, budowę nieruchomości na wynajem: mieszkań, biur czy magazynów. Pozwoliłoby to Kościołowi czerpać zyski, które mógłby przeznaczać na działalność charytatywną czy wsparcie lokalnych społeczności. Problem oczywiście w kompetencjach potrzebnych do prowadzenia takiej działalności oraz w odbiorze społecznym takich działań Kościoła. Może dlatego łatwiej jest sprzedać działkę, niż samodzielnie uczestniczyć w inwestycji – w mniejszym lub większym stopniu.

Nie przejeść majątku

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, zauważa, że o planach kolejnych kościelnych inwestycji, które robią coraz większe wrażenie, dowiadujemy się jednak co jakiś czas.

– Kompleks hotelowy wraz z osiedlem domów pod Olsztynem czy biurowiec w Krakowie to tak naprawdę nic szczególnego w porównaniu z inwestycją 170-metrowej wieży Roma Tower w centrum Warszawy w sąsiedztwie Marriotta – ocenia. – Do archidiecezji warszawskiej należą też biurowce Centrum Jasna przy Świętokrzyskiej i Roma Office Center przy Nowogrodzkiej. Diecezje wnoszą do inwestycji działki. Do tych już od dawna posiadanych w najlepszych lokalizacjach metropolii (Roma Tower) dochodzą te, które otrzymały od państwa w ramach rekompensaty za mienie utracone w okresie PRL. Bardzo często pojawiają się też informacje o nabyciu przez Kościół od państwa kolejnych nieruchomości na niejasnych zasadach za ułamek wartości.

Duża część nieruchomości ma doskonałe adresy. – Różnego rodzaju inwestycje, głównie komercyjne, muszą być uruchomione prędzej czy później – przewiduje analityk. – Można przyjąć, że kościelny biznes deweloperski dopiero się rozkręca, a inwestycje, w które angażować się będzie Kościół, będą wyrastać jak grzyby po deszczu.

Duchowni, jak mówi Jarosław Jędrzyński, argumentują, że inwestycje są konieczne, bo Kościół prowadzi szeroko zakrojone akcje misyjne, charytatywne, ewangelizacyjne. Musi też utrzymać niezliczone zabytkowe budowle sakralne.

– Do tego dochodzi koszt budowy nowych kościołów. To wszystko razem generuje ogromne koszty – wskazuje Jarosław Jędrzyński. – I tak inwestycja pod Olsztynem ma konkretny cel: finansowanie remontów obiektów sakralnych na Warmii i Mazurach. Sprzedaż działek i finansowanie z tak pozyskanych środków działalności Kościoła groziłoby przejadaniem majątku, który prędzej czy później uległby wyczerpaniu. Można jednak przypuszczać, że inwestycje kościelne w Polsce mogą mieć też mniej oczywisty cel – zabezpieczenie interesów i pozycji Kościoła na długie lata.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA