fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Ekstrapieniądze za niespodziewane wydatki

W przypadku kontraktu na wykonanie na remontu, szczególnie zabytkowego obiektu, niespodzianki mogą się zdarzyć – orzekł sąd.
Fotolia
Oto wybrane orzeczenia sądowe z kwietnia dotyczące rynku nieruchomości.

Dodatkowe środki

Wykonawca ma prawo do dodatkowego wynagrodzenia, nawet jeżeli wcześniej zgodził się na ryczałtową formę zapłaty. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Wyrok dotyczył sporu o dopłatę 180 tys. zł do kontraktu opiewającego na prawie 12 mln złotych, na remont Zespołu Pocysterskiego w Cieplicach (Jelenia Góra).

Podczas robót budowlanych wykonawca odkrył pod warstwą tynku duże fragmenty barokowych polichromii oraz zamurowaną klatkę schodową. Te odkrycia uniemożliwiły zbudowanie windy. Konserwator zabytków godził się tylko na wybudowanie dźwigu zewnętrznego, ale to pociągało za sobą dodatkowe wydatki.

Miasto odmówiło jednak zapłaty, ponieważ umawiało się na wynagrodzenie ryczałtowe. W efekcie doszło do batalii sądowej. Ostatecznie SN orzekł na korzyść spółki, która remontowała zabytek. Jego zdaniem chodzi o kontrakt na remont zabytkowego obiektu, gdzie niespodzianki mogą się zdarzyć.

Wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2017 r.; sygnatura akt: I CSK 245/16

Kto płaci za wodociąg

Sąd Najwyższy przesądził, że właściciel nieruchomości, przez którą przebiega sieć wodociągowa, może żądać od gminy ustanowienia na jej rzecz służebności przesyłu, nawet gdy wydzierżawiła ją wodociągom.

To ważne orzeczenie, rozwiewa istniejące wątpliwości. Chodzi o to, że służebność przesyłu można ustanowić na rzecz przedsiębiorstwa, które jest właścicielem sieci wodociągowej. Jeżeli gmina korzysta z sieci poprzez swoje jednostki budżetowe, nie ma problemu. Ma prawo ustanowić służebność jako przedsiębiorca w znaczeniu funkcjonalnym.

Kłopoty zaczynają się, gdy gmina wydzierżawia sieć innemu pomiotowi. Wtedy często notariusze odmawiają ustanowienia służebności, bo przedsiębiorcą jest nie gmina, tylko dzierżawiąca spółka, która nie jest właścicielką urządzeń. Teraz nie będzie już z tym problemów.

Uchwała Sądu Najwyższego; sygnatura akt: III CZP 3/17

Rozwód a umowa

Umowa przedwstępna dotycząca sprzedaży nieruchomości może przetrwać rozwód. Tak orzekł Sąd Najwyższy. W sporze chodziło o zadatek. Elżbieta C. sprzedała swoją nieruchomość za 400 tys. zł Stanisławowi S., wierzycielowi męża, i jego małżonce Beacie M.

Trzy dni później Stanisław S. zawarł z Elżbietą C. umowę przedwstępną dotyczącą (zwrotnej) sprzedaży tej samej nieruchomości, przy której wpłaciła ona 178 tys. zł zadatku. W umowie jako sprzedających wskazano oboje małżonków S., ale Beaty S. nie było przy jej sporządzeniu, i nie było na umowie jej podpisu. Nie potwierdziła też później swej zgody. Elżbieta C. wystąpiła więc z pozwem o zwrot zadatku. Sąd Najwyższy uznał, że brak zgody drugiego z małżonków na zawarcie umowy nie powoduje jej nieważności, wywołuje tylko stan zawieszenia do chwili potwierdzenia albo odmowy potwierdzenia przez drugiego małżonka.

Wyrok Sądu Najwyższego z 22 kwietnia 2017 r.; sygn. akt: II CSK 159/16

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA