fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Deweloper, który mógłby być trenerem squasha

materiały prasowe
Mnie samego ekscytuje to, co przed nami – mówi Mikołaj Konopka, prezes spółki Euro Styl.

Absolwent Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończył także studia podyplomowe z zakresu zarządzania projektami na Koźmiński Executive Business School. Biegle włada językiem angielskim.

Mikołaj Konopka współtworzył Grupę Kapitałową Euro Styl i od ponad 11 lat zasiada w jej zarządzie. Od 2017 roku jest jej prezesem, a od 2018 także członkiem zarządu spółki Dom Development.

Ile mieszkań w całej swojej historii wybudowała firma?

Firma działa od 2007 roku i sprzedała w tym czasie niemal 5200 lokali. Teraz budujemy ok. 1000 mieszkań. Ostatnio w ofercie mamy zawsze co najmniej 12 różnych inwestycji, co pozwala proponować klientom mieszkania w różnych lokalizacjach Trójmiasta.

Na którym osiedlu Euro Stylu najchętniej by pan zamieszkał?

W Idei w gdańskiej dzielnicy Oliwa. Osiedle jest doskonale zlokalizowane: bliskość stacji PKP/SKM jest olbrzymim atutem, szczególnie przy intensywnej pracy zawodowej i częstych podróżach do stolicy. To miejsce to dobra miejska baza wypadowa – wszędzie jest blisko.

A które osiedle konkurencji budzi pana największy podziw?

Cenię Garnizon w Gdańsku jako dobrze zagospodarowany teren Wrzeszcza, który przez długie lata był wyłączony z tkanki miejskiej. Myślę, że przyszłością rynku deweloperskiego są właśnie wielofunkcyjne projekty.

Jak polskie inwestycje wypadają w porównaniu z zagranicznymi?

Dobrze! Nie mamy się czego wstydzić, jeśli chodzi o jakość i standard nieruchomości. Coraz więcej uwagi deweloperzy poświęcają architekturze, jednak wciąż dostrzegam możliwości rozwoju w zakresie master planów i urbanistyki.

Jeśli nie nieruchomości, to co? Czym chętnie by się pan zajął?

Byłbym trenerem squasha.

Przewodzenie firmie deweloperskiej pozostawia czas na pasje? Co pan lubi robić w wolnym czasie?

Już trochę zdradziłem, czym żyję po pracy – gram w squasha. Aktywność fizyczna jest dla mnie bardzo ważna, pozwala utrzymać równowagę fizyczną i psychiczną w obliczu bardzo intensywnego życia.

Firma zaskoczy nas jeszcze niezwykłą inwestycją?

Ekscytuje mnie to, co przed nami. Nowoczesne zagospodarowanie terenów stoczni tuż przy Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku to duża przygoda, którą właśnie zaczynamy. Jestem przekonany, że jest to obszar, który gdańszczanie pokochają i chętnie tam zamieszkają. Są też inne inwestycje – jak zabytkowa Dawna Poczta we Wrzeszczu.  Jest też kontynuacja sportowego osiedla Beauforta na Pogórzu. Dużo fascynujących wyzwań przed nami. Mamy pełne ręce roboty na najbliższe osiem lat.

Ulubiona książka?

Lubię książki z okresu II wojny światowej. Ostatnio przeczytałem „1945. Wojna i pokój" Magdaleny Grzebałkowskiej. Poruszające historie.

Najlepsza rada, jaką pan dostał?

Była to zawodowa rada: aby firma działała zawsze dla rynku, śledząc jego oczekiwania i spełniając je. Największą porażką byłoby, gdyby zarządzana przeze mnie spółka zaczęła żyć sama dla siebie i dla swoich wewnętrznych procedur, zapominając o rynku.

—oprac. Aneta Gawrońska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA