fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Mateusz Mucha: Rynek mieszkaniowy jest wciąż w dobrym okresie

materiały prasowe
Bazą jest rekordowy 2017 r. i biorąc pod uwagę wyniki deweloperów z Catalyst, uważamy, że rynek nieruchomości jest wciąż w dobrym okresie: sprzedaż w 2018 r. była wyższa niż w 2016 r. - mówi Mateusz Mucha, menedżer w Domu Maklerskim Navigator.

Obligacje deweloperów to jeden ze sposobów inwestowania w szeroko rozumiany rynek nieruchomości. Jednak na palcach jednej ręki można policzyć firmy, które oferują papiery inwestorom indywidualnym. Dlaczego deweloperzy wolą fundusze?

Mateusz Mucha, menedżer w Domu Maklerskim Navigator: Plasowanie obligacji do inwestorów instytucjonalnych jest szybsze, łatwiejsze i wiąże się z niższymi kosztami. Dlatego na wyjście z ofertą do inwestorów indywidualnych decydują się spółki, które albo sprzedały już dużo obligacji funduszom i szukają dywersyfikacji źródeł finansowania – tak na przykład działa Echo Investment – albo takie, które mają problem z uplasowaniem emisji do inwestorów instytucjonalnych. Deweloperzy chętnie emitują obligacje, bo to pozwala finansować to, co banki niechętnie kredytują – głównie nabycie gruntu pod budowę.

Zwróciłbym jeszcze uwagę, że inwestowanie w obligacje deweloperów to nie to samo co inwestowanie stricte w rynek nieruchomości. To jest inwestowanie w spółkę i należy brać pod uwagę standing finansowy, ryzyko kredytowe, a nie jej portfel nieruchomości – zwłaszcza że może być on zabezpieczeniem innych zobowiązań finansowych niż obligacje.

Ofert dla detalu jest mało, ale Kowalscy mogą kupować papiery na rynku wtórnym – na Catalyst. Na co powinni zwracać uwagę, decydując się na taką inwestycję?

Przede wszystkim należy zbadać standing finansowy danego emitenta, z tym że sprawozdania finansowe firm pokazują nam przeszłość, a tu należałoby antycypować przyszłość. My co kwartał publikujemy raport o deweloperach na Catalyst, gdzie analizujemy różne aspekty. Takim wskaźnikiem, który może powiedzieć, jak przyszłość dewelopera może wyglądać, jest oczywiście sprzedaż mieszkań, na podstawie której można prognozować wyniki firmy: podstawowe kryteria to, gdzie buduje i za ile, po ile sprzedaje.

Ważna jest też struktura zapadalności długu – warto sprawdzić, ile spółka ma do uregulowania zobowiązań i jak wygląda sytuacja na rynku długu w danym momencie. Dziś, m.in. po aferze GetBacku, rynek obligacji korporacyjnych jest na zakręcie i spółki, które mają w najbliższym czasie do wykupienia papiery o dużej wartości, mogą mieć kłopot ze zrolowaniem długu bez zaoferowania inwestorom korzystniejszych warunków czy dodatkowych zabezpieczeń. Podobnie może być w przypadku nowych emisji.

Dziś mamy do czynienia z rynkiem inwestora, a nie emitenta.

Firma REAS oszacowała, że w 2018 r. sprzedaż mieszkań w sześciu głównych aglomeracjach skurczyła się o 11 proc., na ten rok prognozowany jest dalszy lekki spadek. Czy to może wpłynąć negatywnie na nastroje inwestorów?

Bazą jest rekordowy 2017 r. i biorąc pod uwagę wyniki deweloperów z Catalyst, uważamy, że rynek nieruchomości jest wciąż w dobrym okresie: sprzedaż w 2018 r. była wyższa niż w 2016 r.

Pamiętajmy, że deweloperzy wykazują w sprawozdaniach przepływy gotówkowe ze sprzedaży raportowanej mniej więcej dwa lata wcześniej. Wykazywanie zysków z rekordowej sprzedaży w 2017 r. jeszcze przed nami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA