fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

O ziemię biją się do upadłego

Najlepsze tereny budowlane znikają z rynku bardzo szybko
materiały prasowe
Licytacje dotyczą zarówno najlepszych, najbardziej prestiżowych adresów, jak też działek na obszarach wiejskich.
Ceny działek budowlanych, jak mówi Jarosław Krawczyk, ekspert serwisu Otodom, „są bardzo wrażliwe na lokalizację". – Wartość gruntów może się więc znacząco różnić od średnich dla miasta lub województwa – wyjaśnia.
Najwyższe średnie ceny w grudniu 2018 r. serwis odnotował w woj. mazowieckim (187 zł za mkw.). Drogo jest też w woj. pomorskim (168 zł za mkw.), małopolskim (121 zł) i wielkopolskim (117 zł). Najmniej trzeba wyłożyć w woj. lubuskim (54 zł za mkw.), warmińsko-mazurskim (66 zł), opolskim (75 zł) i podkarpackim (78 zł).

Miliony za hektary

Działki drożeją. – W porównaniu z grudniem 2017 r. największy wzrost odnotowaliśmy w woj. świętokrzyskim (39 proc.), podkarpackim (28 proc.) łódzkim i wielkopolskim (po 26 proc.) – podaje Jarosław Krawczyk. W woj. lubelskim ceny spadły o 5 proc., a w opolskim o 3 proc.
Najdrożej jest w miastach. W Warszawie na mkw. parceli trzeba mieć średnio 837 zł, w Poznaniu – 599 zł, we Wrocławiu – 469 zł. Najtaniej, jak podaje Otodom, jest w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie na mkw. gruntu wystarczy 65 zł. – Niedrogie są też Olsztyn (146 zł za mkw.) i Rzeszów (192 zł) – podaje ekspert. Podkreśla, że ceny działek rosły najszybciej w stolicach województw. – Rekord pobiły Kielce (wzrost cen o 128 proc.), a o ponad połowę droższe niż rok temu są Opole (83 proc.), Katowice (56 proc.) i Wrocław (55 proc.) – podaje Krawczyk. Na najtańszą działkę wystarczy 10–15 tys. zł. – Tak wyceniane są zwykle kilkusetmetrowe tereny z dala nie tylko od metropolii, ale i jakichkolwiek zabudowań – opowiada Jarosław Krawczyk. – Część ma jednak wydane warunki zabudowy i nic nie stoi na przeszkodzie, by rozpocząć prace budowlane na własnym, bardzo tanim terenie – dodaje.

Teren do licytacji

Wśród najdroższych parceli dominują te pod zabudowę wielorodzinną lub komercyjną. Takie grunty kosztują nawet 18 mln zł. – Ale i ceny gruntów pod budowę domu potrafią robić wrażenie. Najdroższe są w stolicy lub jej bliskim sąsiedztwie – mówi Krawczyk. – W Markach na bogatego kupca czeka działka o powierzchni 4,28 ha wyceniona na 15,581 mln zł. 1,17 ha w Wilanowie kosztuje 15,2 mln zł. O 19 tys. zł taniej można kupić 38-hektarową działkę na Białołęce, na której w razie zmiany planów możliwa byłaby zabudowa wielorodzinna. Wśród działek o powierzchni mniejszej niż 1 ha jedną z najdroższych jest parcela na Starych Bielanach. Cena: 4 mln zł. Pół miliona mniej chce sprzedający 720-metrową działkę na Mokotowie w pobliżu Królikarni. W centrum Sopotu działka pod budynek jednorodzinny kosztuje 2,6 mln zł. W Gdyni nad Bulwarem Nadmorskim do kupienia jest teren za 2 mln zł. – W Poznaniu najdroższa działka pod dom jednorodzinny, położona tuż przy parku Cytadela, kosztuje 1,6 mln zł. Na Woli Justowskiej w Krakowie czeka teren za 1,5 mln zł. Na działkę na katowickim osiedlu Ptasim trzeba mieć 1,3 mln zł – podaje analityk. Łukasz Strojnowski, ekspert krakowskiego oddziału agencji Północ Nieruchomości, zauważa, że klienci czasem przebijają cenę ofertową. Nabywcy biją się o najlepsze tereny pod względem kształtu, lokalizacji, przeznaczenia, odległości od mediów. Adam Parzusiński, ekspert firmy Partner Nieruchomości, dodaje, że licytacje dotyczą zarówno najlepszych, najbardziej prestiżowych adresów, jak też działek na obszarach wiejskich. – W pierwszym przypadku liczy się ograniczona ilość towaru – wyjaśnia. – W miejscowym planie zagospodarowania dzielnic willowych jasno określa się minimalną powierzchnię działki do wydzielenia. Tutaj liczy się swoboda i prywatność zamożnych mieszkańców. Ci najbardziej majętni są w stanie solidnie przebić wyjściową cenę, byle tylko zamieszkać w wymarzonym miejscu – mówi. Dodaje, że w drugim przypadku w licytacjach często biorą udział sąsiedzi, którzy chcą powiększyć swoją posiadłość. – Po wbiciu przez nas tabliczki „na sprzedaż" potrafią znacznie przewyższyć cenę, a nawet własną ofertę sprzed roku tylko po to, żeby działki nie kupił ktoś „obcy" – opowiada Adam Parzusiński. Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, komentuje, że działki wcale nie sprzedają się łatwo. – Transakcji od ręki jest niewiele – mówi. – Tereny oferują nie tylko osoby prywatne, inwestorzy, ale i gminy. Średni czas sprzedaży działek – w zależności od lokalizacji, powierzchni, uzbrojenia i oczywiście ceny – wynosi od sześciu miesięcy do nawet pięciu lat – dodaje. Licytacje, jak twierdzi Błeszyński, dotyczą wyjątkowych działek w wyjątkowych, modnych lokalizacjach. Zdaniem Barbary Bugaj, analityka urban.one, znalezienie taniej działki nie jest proste, zwłaszcza w dużych miastach i wokół nich. – Wysokie ceny odstraszają kupujących – komentuje. – Pamiętajmy, że to rynek bardzo sezonowy. Ceny zaczynają rosnąć wczesną wiosną wraz z liczbą zainteresowanych zakupem ziemi pod wymarzony dom. Zimą zauważamy większą stabilizację czy nawet lekkie spadki cen. ©?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA