fbTrack
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Nadzieja dla chorych z zaawansowanym rakiem płuca

Rak płuca jest najczęstszą przyczyną śmierci z powodu nowotworu w Polsce, zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet. Pojawiają się jednak terapie, które nawet pacjentom z rakiem w zaawansowanym stadium mogą nie tylko znacząco wydłużyć życie, ale także zapewnić jego lepszą jakość i bezpieczeństwo.

Rodzajów raka płuca jest tak naprawdę bardzo wiele. Ostatnio nadzieja pojawiła się dla chorych z zaawansowanym bądź uogólnionym, EGFR-zależnym niedrobnokomórkowym rakiem płuca (NDRP). W badaniu klinicznym, którego wyniki ogłoszono niedawno podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej w Barcelonie, wykazano istotną klinicznie i statystycznie poprawę w zakresie średniego czasu całkowitego przeżycia pacjentów po zastosowaniu w pierwszej linii leczenia inhibitora kinazy 3. generacji – ozymertynibu. Zwiększyła się ona z 31,8 miesięcy do 38,6 miesiąca (w porównaniu do osób leczonych inhibitorami kinaz pierwszej generacji). Oznacza to, że chory ma szansę żyć aż o 7 miesięcy dłużej! W onkologii takie sytuacje są bardzo rzadkie, a specjaliści mówią krótko: 7 miesięcy więcej w takim stadium zaawansowania choroby to bardzo dużo.

To nie jedyna dobra wiadomość. Wykazano także, że zastosowanie ozymertynibu w I linii leczenia o niemal rok wydłuża czas do zastosowania kolejnej linii terapii w porównaniu do inhibitorów kinazy EGFR starszej generacji (25,5 miesiąca w porównaniu do 13,7 miesiąca). Z wcześniejszych wyników badania FLAURA wiadomo, że ozymertynib z 10,2 do 18,9 miesiąca wydłuża czas przeżycia wolnego od progresji choroby. To wiąże się z 54-procentową redukcją ryzyka progresji choroby lub zgonu.

Do refundacji ozymertynibu w I linii leczenia przymierza się Ministerstwo Zdrowia. Jak tłumaczy w odpowiedzi na pytania Rp.pl do resortu wpłynął już wniosek o objęcie refundacją leku. – Wniosek został już oceniony przez Agencję oraz zakończyły się negocjacje cenowe. W rekomendacji nr 37/2019 z dnia 14 maja 2019 r. Prezes Agencji rekomenduje objęcie refundacją produktu leczniczego ozymertynib pod warunkiem zapewnienia efektywności kosztowej wnioskowanej technologii medycznej. Obecnie wniosek oczekuje na rozstrzygnięcie przez Ministra Zdrowia – podkreśla Sylwia Wądrzyk, szefowa Biura Komunikacji. 

W wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej 7.10.2019 r. profesor Maciej Krzakowski, konsultant krajowy ds. onkologii klinicznej szacował, że rocznie do tej terapii tą substancją w pierwszej linii terapii powinno się kwalifikować około 1500 chorych. Jego zdaniem ten lek powinien możliwie szybko się znaleźć w I linii leczenia. Zwłaszcza, że ok. 30 proc. pacjentów otrzymujących terapię pierwszej linii z różnych względów nie otrzyma  leczenia drugiej linii. 

Nowy standard postępowania terapeutycznego

Eksperci zwracają uwagę na to, że wydłużenie okresu trwania życia oraz niewątpliwie istotne klinicznie korzyści terapeutyczne z zastosowania ozymertynibu w I linii przy jednoczesnym zachowaniu przewidywalnego profilu działań niepożądanych oraz mniejszej liczbie ciężkich działań niepożądanych, wyznaczają nowy standard postępowania w EGFR-zależnym NDRP.

To ważne, bo rak płuca to jeden z najczęstszych i najgorzej rokujących nowotworów złośliwych. Rocznie diagnozuje się go u 20 tys. Polaków, a z tego powodu umiera 23 tys. osób. Zaledwie 13,5 proc. chorych żyje z tą chorobą dłużej niż pięć lat.

Chorzy z aktywującą mutacją w genie EGFR to około 10-12 procent chorych z rozpoznaniem gruczołowego raka lub nowotworu z przewagą utkania raka gruczołowego.

Do niedawna raka płuca diagnozowano głównie u mężczyzn. Od pewnego czasu to się jednak zmienia. Coraz rzadziej chorują na niego mężczyźni, a coraz częściej kobiety. Obecnie rak płuca to zabójca numer jeden wśród kobiet, jeśli uwzględniamy zgony spowodowane przez nowotwory. Więcej kobiet umiera dziś na raka płuca niż na raka piersi. 

Mniej przerzutów

Najczęstszą przyczyną nowotworów płuc jest palenie papierosów. A wysoka śmiertelność wiąże się najczęściej z późną wykrywalnością nowotworu – wtedy, gdy nie ma już szans na leczenie operacyjne.

Leczenie raka płuca obejmuje zastosowanie chirurgii, radioterapii, chemioterapii, leków ukierunkowanych molekularnie, immunoterapii oraz metod skojarzonych. Choroba najczęściej diagnozowana jest w III i IV stopniu zawansowania. Wymaga to zastosowania specjalistycznego leczenia farmakologicznego, a głównym celem jest przedłużenie życia pacjenta i poprawa jego jakości.

Późne wykrywanie guza to także duże ryzyko przerzutów. Dlatego ważne jest, by w leczeniu jak najwcześniej stosować preparaty, które ograniczają ich powstawanie.

We wspomnianym wyżej badaniu wzięli także udział pacjenci z przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego (OUN). I u nich także zaobserwowano korzystne działanie preparatu. Wśród pacjentów stosujących ozymertynib nowe przerzuty w OUN pojawiały się ze znacznie mniejszą częstotliwością, niż w grupie leczonej inhibitorami starszej generacji. U pacjentów ze stwierdzonymi przerzutami w OUN w momencie rozpoczęcia leczenia ozymertynibem ryzyko dalszej progresji było o 52 proc. niższe w porównaniu do chorych otrzymujących starsze generacje inhibitorów kinazy tyrozynowej.

REKLAMA