fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Nowy rok bez wielkiego optymizmu w reklamie

123RF
W przyszłym roku firmy wydadzą na reklamę w Polsce co najwyżej o niecałe 3 proc. więcej niż w tym. Branża obawia się skutków wprowadzania nowych regulacji w wielu sektorach.

Część ekspertów obawia się, że rynek nie urośnie w przyszłym roku wcale. – Niezwykle trudno o prognozy odnośnie do rynku reklamowego w przypadku niepewnej sytuacji gospodarczej i przewidywanych zmian w przepisach prawa. To, jak duże ma to znaczenie, widać już w tym roku. Wyhamowanie wzrostu gospodarczego przełożyło się od razu na wyhamowanie wzrostu reklamy – komentuje Magda Kolenkiewicz, dyrektor generalna Starcomu. Nie spodziewa się w 2017 r. wzrostu rynku reklamowego. – Będę szczęśliwa, jeśli nie zakończy się on spadkiem – dodaje.

Ostrożne są też prognozy Jacka Dzięcielaka, prezesa spółki audytującej branżę reklamową Double Check. – Przewidujemy, że rynek mediów w 2017 r. wejdzie w fazę stagnacji, to znaczy, że dynamika powinna być zbliżona do tej w 2016. Patrząc na rynek reklamy przez pryzmat telewizji, widzimy, że w związku ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego stacje telewizyjne wchodzą w rok 2017 ze strategiami handlowymi bardzo zbliżonymi do tych obowiązujących w 2016. Ceny reklam pozostaną w praktyce bez zmian – mówi.

Więcej optymizmu jest w agencji Zenith, która prognozuje 2,7-proc. wzrost wydatków (na koniec roku powinny sięgnąć 7,1 mld zł). Izabela Albrychiewicz, szefowa domu mediowego MEC, zakłada wzrost inwestycji reklamowych o ok. 3 proc., a Carat Polska – 2,9-proc. wzrost.

W analizach wszystkich agencji mediowych, które przygotowały prognozy dla „Rzeczpospolitej", powtarzają się obawy o nowe regulacje planowane przez rząd. Przełożą się na kondycję poszczególnych sektorów i ich skłonność do inwestowania w marketing. – Każda branża obawia się wprowadzenia jakiejś formy ogólnobranżowego podatku: podatku od handlu, podatku od telekomów, podatku mediowego – wylicza Krzysztof Mocek, dyrektor zarządzający Carat Polska. I dodaje do czynników ryzyka zakaz handlu w niedzielę, ograniczenie sprzedaży w segmencie aptek, wprowadzenie akcyzy na e-papierosy i ustawę antylichwiarską dla branży mikropożyczek.

Najszybciej rosnącym medium pozostanie internet, w którym kluczowym trendem będzie postępująca automatyzacja sprzedaży w ramach tzw. reklamy programatycznej. – Największą dynamikę tradycyjnie odnotowuje reklama cyfrowa, chociaż w tym roku jej wzrost utrzymuje się na poziomie poniżej 10 proc., co jest związane zarówno z tzw. efektem wysokiej bazy (to już niemal jedna trzecia rynku reklamy), jak i ustabilizowaniem się odsetka internautów w Polsce. Łączny udział mediów elektronicznych w rynku reklamy przekroczył w 2016 roku 85 proc., a w przyszłym zbliży się do 88 proc. – komentuje Izabela Albrychiewicz.

W największym reklamowo medium, jakim jest w Polsce telewizja, agencje spodziewają się utrzymania wydatków. – W tym roku padnie kolejny rekord ilości sprzedanych GRP („gross rating points" – punkty, w których reklamodawcy mierzą, do ilu odbiorców dotarła dana reklama przy określonej liczbie jej emisji – red.). Telewizja linearna ma się dobrze – mówi Bartosz Zientek, dyrektor ds. obsługi klientów w domu mediowym Codemedia.

Duzi gracze wciąż będą tracić widzów na rzecz mniejszych kanałów, w tym tych, które dołączyły do oferty naziemnej telewizji cyfrowej.

– Utrzyma się tendencja zmniejszania zasobów reklamowych telewizji publicznej w wyniku coraz niższych AMR (średnich widowni – red.). Brak wzrostu budżetów reklamowych na rynku spowoduje większą wstrzemięźliwość stacji do inwestowania w treści. Będzie to dodatkowy element wspierający trend przechodzenia widzów do kanałów tematycznych i wzmacniania ich siły – ocenia Jacek Dzięcielak.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA