fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Jujubee szykuje nowe gry

Katowickie studio przedstawiło harmonogram wydawniczy na lata 2017-2020. Największą niespodzianką jest zapowiedź drugiego - po „Kursku" - dużego tytułu, gry o roboczej nazwie „Konklawe".
Gracze mogą liczyć również na nowy symulator realizowany od września 2017 r. na zlecenie niemieckiego Astragonu oraz kontynuację hitu „Realpolitiks".
Pierwszym nowym tytułem, który trafi na rynek już w lipcu br. będzie „Realpolitiks" w wersji na urządzenia mobilne. - Sukces „Realpolitiks" w wersji na PC potwierdził, że istnieje duży potencjał w grach strategicznych. „Realpolitiks" był małym projektem, swoistym eksperymentem. Spółka spodziewała się pozytywnego odbioru przez rynek, ale przerósł on jej oczekiwania - koszt produkcji zwrócił się w kilka dni - mówi Michał Stępień, prezes Jujubee.
Według niego gra ma duży potencjał sprzedażowy w długim okresie. - Ponadto nie ukazała się jeszcze na platformach mobilnych, na których jej potencjał sprzedażowy jest równie istotny, dlatego w porozumieniu z wydawcą chcemy wyprodukować dwa duże, płatne DLC do gry, które zostaną udostępnione zarówno użytkownikom komputerów, jak i urządzeń mobilnych, a następnie rozpocząć prace nad następcą - zapowiada Stępień.
„Realpolitiks 2" ma być grą znacząco większą i bardziej dopracowaną. Prace nad tytułem ruszą jeszcze w 2017 r. Jak dowiedział się „Parkiet", budżet gry ma być porównywalny z budżetem największej dotąd produkcji Jujubee - grą „Kursk".
Premiera tej ostatniej, oczekiwanej przez rynek i budzącej sporo kontrowersji z uwagi na poruszany temat (prawdziwa historia rosyjskiej łodzi podwodnej, która zatonęła w 2000 r.), jednak się opóźnia. Zapowiadany hit do sprzedaży miał trafić jeszcze w tym roku, ale Jujubee zdecydowało o przesunięciu terminu wejściu tego tytułu na rynek. Flagowy projekt zadebiutuje w I półroczu 2018 r.
- Jak widać na przykładzie ostatnich wydarzeń w branży, produkt powinien być dopracowany i dobrze przetestowany, gdy trafia na rynek - komentuje Michał Stępień.
Odniósł się w ten sposób do falstartu, jaki miał miejsce w przypadku premiery gry „Snajper 3" studia CI Games.
Jujubee podjęło decyzję o stworzeniu gry od razu na konsole i PC. Wcześniej „Kursk" miał wpierw trafić na PC, a dopiero potem na konsole. - To wpływało jednak negatywnie na koszty marketingu - dodaje Michał Stępień.
Dodatkowy czas gamedeveloper wykorzysta na dopracowanie produktu i jego zawartości. - Początkowo „Kursk" miał być grą na około 4 godziny, obecnie celujemy w czas gry wynoszący ponad 10 godzin. Oznacza to konieczność zwiększenia zawartości graficznej i programistycznej, a co za tym idzie wymaga nieco więcej czasu – dodaje prezes katowickiej spółki notowanej na NewConnect. Jujubee zapowiedziało również premiery kolejnych tytułów. Jeszcze w II półroczu br. ukaże się produkcja „Take Off - The Flight Simulator" na komputery. Do końca pierwszego półrocza 2018 r. producent zakończy prace nad kolejnym, znacząco większym symulatorem robionym na zlecenie Astragona. Jednak najciekawiej zapowiada się zaanonsowany wstępnie na 2020 r. projekt o roboczej nazwie „Konklawe", który będzie nawiązywał do historii papieskiej rodziny Borgiow. - Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się nad kolejną dużą produkcją po „Kursku". Uważamy, że wybrana przez nas ostatecznie tematyka, ma dużo większy potencjał. Prace zamierzamy rozpocząć jeszcze w tym roku. Zależy nam, by zasoby ludzkie, które zwalniają się w związku z zaawansowaniem prac nad „Kurskiem" zostały zaangażowane w nowe zadania. Nie chcemy się pozbywać ludzi, którzy się mocno u nas rozwinęli, szczególnie teraz, kiedy walka o pracownika na rynku jest bardzo ostra - zapowiada prezes Jujubee.
Spółka chce płynnie przejść z jednego projektu w drugi. - Zasoby z „Kurska" sukcesywnie będą przesuwane do nowego projektu. Gra ma potencjał stworzenia własnego IP i tworzenia kontynuacji, co ma dla nas niebagatelne znaczenie - tłumaczy Stępień.
Spółka poinformowała, że do 6 lipca zamierza złożyć dwa wnioski o dofinasowanie w ramach sektorowego programu GameINN (łączna wartość projektów to 5 mln zł). Ponadto zamierza przenieść się na główny Parkiet warszawskiej giełdy.
– To przedsięwzięcie, które rozpatrujemy w perspektywie najbliższych 18 miesięcy - zdradza „Parkietowi" prezes Stępień.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA