fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Prywatni duzi nadawcy przeciwni DAB+

Flickr
Państwo chce rozwijać radio w nowej technologii. Projekt jest spóźniony i ciągle budzi sprzeciw rynkowych graczy.

Mimo krytyki ze strony dużych nadawców prywatnych Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie rezygnuje z upowszechniania w Polsce technologii radiowej DAB+ (cyfrowe radio naziemne). Projekt pod względem tempa popularyzacji technologii jest mocno spóźniony. Zasięg DAB+ to ciągle około 56 proc. populacji kraju, a harmonogram przewidywał 68 proc. w październiku 2019 r. W październiku tego roku odsetek ten miał urosnąć do 82 proc.

Czy taki jest nadal cel – KRRiT do zamknięcia tego wydania nie potwierdziła. Próbuje go zrealizować chociaż w części, bo współpracujący z nią Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosił konkurs na operatorów siedmiu multipleksów lokalnych radia DAB+.

Nie jest tajemnicą, że KRRiT i UKE przymierzają się do uruchomienia kolejnego multipleksu ogólnopolskiego (jeden zajmuje Polskie Radio). Problem w tym, że duzi nadawcy prywatni nie chcą DAB+ i od lat kontestują pomysł. – Stacje radiowe w Polsce są powszechnie dostępne w wersji cyfrowej poprzez internet. Pomysł wdrożenia na szerszą skalę technologii DAB+ można więc porównać – pod względem sensowności i szans powodzenia – do propozycji wprowadzenia książeczek czekowych zamiast kart płatniczych i kredytowych – mówi Maciej Strzelecki, prezesa Grupy Radiowej Agory (GRA).

Pytany, dlaczego nadawcy kontestują technologię i czego się obawiają, mówi: – Takie rozwiązanie szkodzi polskiemu podatnikowi. Ten wnosi pokaźne opłaty na publiczne radio, którego programów nadawanych w DAB+ prawie nikt nie słucha. Zaszkodzi to też potencjalnym nowym nadawcom, za własne pieniądze ponoszącym koszty nadawania sygnału, którego prawie nikt nie jest w stanie odebrać. Bo w dzisiejszych czasach ograniczony sens ma kupowanie jakiegokolwiek odbiornika radiowego, skoro każda stacja radiowa jest dostępna w telefonie lub komputerze. Tym bardziej trudno będzie namówić kogokolwiek do zakupu dużo droższych odbiorników DAB+ – dodaje.

Podobną opinię w tej sprawie wyraża Kazimierz Gródek, prezes Grupy RMF.

Krajowa Rada przygotowała analizę, w której stawia tezę, że radio DAB+ i internetowe stacje będą się rozwijać niezależnie. Problemem pozostaje słuchacz. Według Związku Polska Cyfrowa sprzedaż odbiorników radiowych z DAB, w tym DAB+, w 2018 r. osiągnęła 23 tys. Licząc od 2013 r., to maksymalnie około 100 tys. w skali kraju. Nowszych danych na razie brak, ale eksplozji spodziewać się trudno.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA