fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Przychody z reklam. Magda Gessler znów na czele

Magda Gessler
Fotorzepa/Krzysztof
Gwiazda TVN i jej „Kuchenne rewolucje" pobiły konkurencję na przychody z reklam w całym roku. Ale za to Polsat miał najwięcej osobowości w czołówce.

Restauratorka i jej flagowy program przyciągnęły do TVN w minionym roku 162,7 mln zł, aż o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. – Stacja TVN wyraźnie zoptymalizowała swoje zasoby reklamowe, dodając więcej przerw reklamowych. Dzięki temu w 2016 r. liczba prezentowanych przy programie spotów była większa niż przed rokiem – wyjaśnia tę różnicę Michał Bakalarczyk, ekspert ds. reklamy telewizyjnej w grupie MullenLowe MediaHub, która od lat przygotowuje ranking najbardziej dochodowych celebrytów w największych stacjach.

W 2015 roku wokół programu Magdy Gessler TVN wyemitował niecałe 2,4 tys. przerw reklamowych i ponad 12 tys. spotów. Rok później – już prawie 4 tys. przerw i 19 tys. reklam.

Podczas gdy Magda Gessler obroniła swoją pozycję liderki z 2015 roku, duży awans zaliczyła druga w najnowszym zestawieniu Katarzyna Dowbor i prowadzony przez nią w Polsacie reality show „Nasz nowy dom". Łącznie program zapewnił Polsatowi 101,9 mln zł z reklam brutto (czyli przed odliczeniem rabatów, jakich stacja udzielała reklamodawcom), czyli o ponad jedną trzecią więcej niż rok wcześniej.

Średni koszt jednego spotu emitowanego przy programie prawie się podwoił (do 45,3 tys. zł brutto), dzięki czemu awansował on w ogólnym zestawieniu z piątego na drugie miejsce.

Sukces Polsatu

W pierwszej trójce znalazło się jeszcze miejsce dla polsatowskiego show „Twoja twarz brzmi znajomo", mocno stojącego gwiazdami (jurorami i prowadzącymi są tam Małgorzata Walewska, Katarzyna Skrzynecka, Bartek Kasprzykowski, Paweł Królikowski, Maciej Dowbor i Piotr Gąsowski). Przychody reklamowe tego programu według cennika sięgnęły 99,6 mln zł, czyli o 9 proc. więcej niż rok wcześniej.

W pierwszej dziesiątce bazujących na celebrytach programów rozrywkowych, na które reklamodawcy wyłożyli najwięcej pieniędzy, najwięcej znalazło się tym razem programów pokazywanych w Polsacie: stanowiły dokładnie połowę czołówki. Oprócz już wymienionych kosztownych produkcji były to: serial „Malanowski&Partnerzy" z Bronisławem Cieślakiem (79,3 mln zł), „Dancing with the stars" (z całą plejadą gwiazd wśród oceniających i tańczących, 66,1 mln zł), „Hell's Kitchen – Piekielna Kuchnia" z 58,9 mln zł wpływów).

TVN w pierwszej dziesiątce oprócz Magdy Gessler uplasował tylko znany już widzom z poprzednich lat program „Mam talent!" (50 mln zł wpływów), a inna jego stacja – TVN24 – „Szkło kontaktowe" (47 mln zł).

Publiczny nadawca miał w czołówce program „Jaka to melodia?" prowadzony w TVP1 przez Roberta Janowskiego (w tym roku będzie świętował 20-lecie pierwszej emisji, jego ubiegłoroczne przychody to 57,1 mln zł) oraz teleturniej wiedzowy „Jeden z dziesięciu", którego gospodarzem jest Tadeusz Sznuk (47,4 mln zł).

To wszystko programy dobrze już znane widzom z poprzednich lat. – Z wielkich hitów jesiennej ramówki tylko „Azja express" zbliżyła się do czołówki najlepiej zarabiających programów – podają analitycy MullenLowe MediaHub. Kontrowersyjny program TVN przyciągnął do stacji niecałe 38 mln zł z reklam i uplasował się na 12. miejscu.

Wśród największych reklamowych niewypałów minionego roku bazujących mocno na wizerunkach znanych osób najwięcej jest w zestawieniu domu mediowego produkcji TVP.

Konkurencja rośnie

Oficjalne plany dotyczące wiosennych ramówek w największych stacjach jeszcze nie zostały ogłoszone, ale wiadomo już, że np. w TVN trwają castingi do „Małych gigantów" i „Milionerów", nagrywane są też nowe odcinki „Projektu Lady" z Małgorzatą Rozenek. Głośną premierą ma być kosztowny kostiumowy serial „Belle Epoque", którego kryminalna akcja ma się rozgrywać na początku ubiegłego wieku. Polsat postawi natomiast m.in. na „Idola", trwają prace nad piątą edycją show.

Eksperci z branży reklamowej spodziewają się, że w związku z umiarkowanie optymistycznymi prognozami dla rynku reklamy telewizyjnej na ten rok, największe stacje mogą nie przesadzać z wydatkami na nowe programy. – Brak wzrostu budżetów reklamowych na rynku spowoduje większą wstrzemięźliwość stacji do inwestowania w treści. Będzie to dodatkowy element wspierający trend przechodzenia widzów do kanałów tematycznych i wzmacniania ich siły – uważa Jacek Dzięcielak, prezes firmy audytorskiej Double Check.

Konkurencja narastać będzie zwłaszcza wśród seriali, w których produkcję aktywnie włącza się już dziś chociażby Canal+. Nowe propozycje będzie mieć dla widzów już oswojony przez polskich internautów Netflix, od połowy grudnia w Polsce działa też Amazon Prime. To także nie pozostanie bez wpływu na sytuację, w jakiej znajdą się najwięksi polscy nadawcy.

– Niewielki, ale negatywny wpływ na pozycję telewizji może zaś mieć w przyszłym roku rozwój oferty wideo na życzenie, w tym płatnych serwisów subskrypcyjnych. Te ostatnie wprawdzie nie konkurują o pieniądze z rynku reklamowego, ale mogą osłabiać siłę rażenia telewizji – przyznaje w prognozach przygotowanych dla „Rzeczpospolitej" Izabela Albrychiewicz, prezes domu mediowego MEC.

Prognoza

Stabilne przychody telewizji z reklam w 2017 roku

Prognozy domów mediowych dla reklamy telewizyjnej na ten rok zakładają niski jednocyfrowy wzrost z reklam. W dodatku przychody będą się musiały rozłożyć między nieco więcej stacji ogólnopolskich niż rok wcześniej. A to w związku ze startem nowych naziemnych stacji: Metro TV, WP, Nova TV i Zoom TV, dzięki czemu widzowie mają już dostęp do 27 darmowych kanałów naziemnych.

– Nawet pomimo ograniczonego zasięgu technicznego, jaki daje nowy naziemny multipleks cyfrowy, oznacza to więcej zasobów reklamowych na rynku telewizyjnym wśród tańszych kanałów tematycznych – mówi Krzysztof Mocek, dyrektor zarządzający domu Carat Polska, który w 2017 r. prognozuje w całej telewizji wzrost wpływów reklamowych o 0,5 proc. Zenith zakłada je na poziomie 0,7 proc., a MediaCom łączne tegoroczne wydatki na reklamę wideo (w telewizji i internecie) szacuje na 3–5 proc. – Jednakże coraz większa część budżetów wideo przypada na wideo on-line i to tam coraz większa liczba reklamodawców przesuwa część wydatków z tradycyjnej telewizji – konstatują eksperci MediaComu.

Magda Kolenkiewicz, dyrektor generalna Starcomu uważa, że „wydatki w telewizji będą stabilne, ale w ich ramach coraz większe znaczenie będą miały lokowanie produktu i sponsoringi".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA