fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mamusia nie jedzie do Ciechocinka

Fotorzepa/ Darek Golik
Czujecie? Kurz starych ksiąg, skóry ułańskich siodeł, pot Jana Tomaszewskiego z meczu na Wembley. Tak, to zapach historii. Słyszycie tętent koni spod Grunwaldu, stukot maszyn drukujących Manifest PKWN, wrzask Azji Tuhajbejowicza na pal nabijanego albo Edyty Górniak hymn śpiewającej, co na jedno wychodzi? To ona, historia. Widzicie dookoła ten piękny kraj? Przyjrzyjcie mu się uważnie, bo właśnie tu dziać się będzie.

Styczniowe mrozy nie sprzyjają głowom gorącym, ale już wkrótce moi co bardziej zaangażowani koledzy przekonywać państwa będą, że w 2019 roku czeka nas historyczny wybór. Od Mieszka, który postanowił się ochrzcić, albo i od pra-Popiela, który zdecydował się zleźć z drzewa, nie było nad Wisłą tak fundamentalnych wyborów. Albo obronimy cywilizacyjny wybór i przepędzimy autorytarny PiS / zaprzańskie POKO, albo klęska jak pod Warną. Nie wierzycie? Jeszcze uwierzycie. Usłyszycie odwoływania do świętego papieża i do świeckiego Donalda, zbawiciela Jarosława i opatrznościowego Grzegorza. Wszystkie chwyty użyte zostaną, wszystkie obelgi padną, żadna tromtadracja i żadna kompromitacja, w parze zwykle idące, nie zostaną nam oszczędzone.

I wiecie co? Ja się z tymi kolegami zgadzam. Wybór to będzie historyczny, a jego stawka zasadnicza. Przyjdzie nam zdecydować, czy chcemy, żeby było tak jak jest, czy żeby było tak, jak było.

Niegrzecznością b...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA