fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MŚ w Rosji

Relacja na żywo: Czarnogóra - Polska 1:2

PAP
Polska wygrała z Czarnogórą w Podgoricy 2:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Po pięciu meczach biało-czerwoni mają na koncie 13 punktów.

Pierwsza połowa:

Mecz rozpoczęli biało-czerwoni. Polacy rozpoczęli spokojnie - kiedy po raz pierwszy futbolówka trafiła do polskich obrońców ci wymienili między sobą kilka podań wzdłuż boiska, zanim w końcu jeden z nich zdecydował się szukać kolegi stojącego nieco bliżej bramki Czarnogóry.

W 2. minucie mogło być już jednak 1:0 dla Polski! Piłka po przebitce w środku pola trafiła do Kamila Grosickiego, który wpadł w pole karne, ale przegrał pojedynek z Bozoviciem. Chwilę później po rzucie rożnym bitym przez Grosickiego minimalnie niecelnie z ok. 8 metrów uderzał Kamil Glik.

W 5. minucie Polacy ładnie rozegrali piłkę ok. 25-30 metrów od bramki, futbolówka ostatecznie trafiła na prawe skrzydło do wymieniającego się pozycją z Błaszczykowskim Piszczka, ale obrońca Borussii Dortmund wstrzelił piłkę w pole karne tak, że ta musiała paść łupem bramkarza. Polska zaczyna osiągać optyczną przewagę.

W 9. minucie po bardzo spokojnym rozpoczęciu akcji przez polskich obrońców daleko do przodu zapuścił się Artur Jędrzejczyk. Za podłączenie się do akcji ofensywnej można go było pochwalić, ale już za jakość dośrodkowania - nie. Za chwilę jednak znów kolejny atak rozpoczynali polscy obrońcy - Czarnogórcy przez pierwszych 10 minut wyraźnie nie mieli pomysłu na to jak sforsować defensywę biało-czerwonych.

 

W 11. minucie znów do przodu ruszył Jędrzejczyk, tym razem jego dośrodkowanie z lewego skrzydła było ciut lepsze, ale Grosicki postanowił przepuścić futbolówkę w sytuacji, gdy za nim byli już tylko Czarnogórcy.

W 14. minucie pierwszą dobrą okazję mieli Czarnogórcy. Po rzucie wolnym z lewej strony pola karnego Fabiańskiego Kojasevic wrzucił piłkę w pole karne, tam wyżej skakali polscy obrońcy, ale piłka spadła pod nogi Beciraja, a ten uderzył błyskawicznie - i bardzo precyzyjnie - na bramkę Fabiańskiego. Bramkarz Swansea sobie tylko znanym sposobem wybił piłkę na rzut rożny. Było gorąco!

 

Po tej akcji Czarnogórcy jakby nieco bardziej w siebie uwierzyli. W 17. minucie lewym skrzydłem przedarł się Vesovic, ale jego strzał zablokował jeden z naszych obrońców.

W 20. minucie po raz pierwszy w polu karnym Czarnogórców z piłką przy nodze znalazł się Robert Lewandowski. Nie zdołał jednak poradzić sobie z trzema obrońcami Czarnogóry. Lewandowskiemu wyraźnie brakuje w ataku Milika, który absorbowałby przynajmniej jednego obrońcę. Na razie napastnik Bayernu jest dość skutecznie wyłączany z gry przez obrońców Czarnogóry.

W 23. minucie po starciu przed polem karnym z Becirajem na murawę padł, trzymając się za udo, Kamil Glik. Żółtej kartki nie było, Glik po chwili podniósł się z murawy.  Dwie minuty później na murawę padł Jakub Błaszczykowski po starciu z jednym z Czarnogórców. Sędzia jednak nie gwizdnął, Czarnogórcy nie zatrzymali gry (mimo że na murawie leżał również Mugosa), a akcja zakończyła się zbyt wysokim dośrodkowaniem Stojkovicia z lewej strony polskiego pola karnego. Czarnogórcy wyraźnie lepiej sobie radzą z atakami lewą stroną boiska.

Podobnie jest zresztą z Polakami - w 28. minucie na bramkę atakowali dobrze współpracujący ze sobą na lewym skrzydle Grosicki i Jędrzejczyk, ale wszystko skończyło się na niecelnym dośrodkowaniu skrzydłowego Hull.

W 30 minucie powinno być już jednak 1:0 dla Polski. Piłkę rozegrali ze sobą Lewandowski i Grosicki, skrzydłowy Hull mógł strzelać, ale dostrzegł, że w lepszej sytuacji polu karnym stoi Piotr Zieliński. Grosicki posłał więc piłkę do Zielińskiego, a ten... przyjął ją na tyle źle, że nie zdołał już oddać strzału. Czyżby pomocnik Napoli nie spodziewał się podania od kolegi?

W 37. minucie Robert Lewandowski składał się do strzału ok. 25 metrów od bramki Bozovicia, ale nakładką zablokował go Savić. Wyglądało to groźnie - na szczęście Lewandowski szybko wstał z murawy. Savić obejrzał za to zagranie żółtą kartkę. To właśnie Lewandowski podbiegł do rzutu wolnego - kapitan reprezentacji przymierzył bardzo dokładnie, piłka nie leciała zbyt szybko, ale strzał był tak dokładny, że Bozovic tylko odprowadził piłkę wzrokiem do siatki. Czarnogóra-Polska 0:1!

Chwilę po golu żółtą kartkę zobaczył Vesovic - co wyklucza go z kolejnego meczu w eliminacjach mistrzostw świata - a polscy kibice zaczęli domagać się kolejnego gola. Próbował go im dać Linetty - ale próba strzału z woleja w jego wykonaniu była bardzo nieudana.

W 43. minucie groźnie lewym skrzydłem zaatakował Mugosa, który kąśliwym dośrodkowaniem szukał w polu karnym Beciraja. Na szczęście Beciraja cały czas szukał też Kamil Glik, który uspokoił sytuację. Na trybunach w Podgoricy słychać było w tym momencie Mazurka Dąbrowskiego - tak kibice chcieli pomóc piłkarzom dowieźć korzystny wynik do końca pierwszej połowy. I - mimo jeszcze jednej groźnej akcji lewą stroną przeprowadzonej przez Vesovicia - udało się. Tymczasem w Bukareszcie po I połowie Rumunia remisuje z Danią 0:0. To bardzo dobry wynik dla biało-czerwonych.

 

Druga połowa

Obie drużyny rozpoczęły drugą połowę w niezmienionych składach.

W 46. minucie Czarnogóra wywalczyła rzut rożny. Po dośrodkowaniu Kojasevicia do piłki doszedł Sofranac, zdołał uderzyć głową, ale - na nasze szczęście - niecelnie. Chwilę później żółtą kartkę za faul na Lewandowskim zobaczył właśnie Sofranac. Czarnogórcy nie oszczędzają kapitana Bayernu Monachium. Niestety nie wykorzystujemy rzutu wolnego do zagrożenia bramce rywali - dośrodkowanie Grosickiego szybuje na wysokości trzeciego piętra - piłka wychodzi poza pole gry.

Kolejne minuty to gra głównie w środku pola. I z jednej, i z drugiej strony brakuje dokładności - a bramkarze mogą spokojnie obserwować grę: nikt nie jest w stanie zmusić ich do jakiegokolwiek wysiłku.

W 55. minucie ładnie piłkę w środku pola wywalczył Mączyński, zagrał do Zielińskiego, ten znalazł Lewandowskiego, a kapitan reprezentacji Polski... był sam przeciw całej obronie Czarnogóry. Z akcji nic nie wyszło. Chwilę później Lewandowski próbował uruchomić Piszczka na lewym skrzydle, ale i tym razem nic z tego nie wynikło.

A w 57. minucie mogło być 1:1! Lewym skrzydłem uciekł polskim obrońcom Vesovic, zagrał w pole karne, tam jeden z Czarnogórców zablokował Glika, a do piłki dopadł Mugosa - i uderzył bardzo mocno, bardzo wysoko i bardzo niecelnie. Wyglądało to groźnie. 

W 60. minucie powinno być natomiast 2:0 dla Polski! Robert Lewandowski znalazł się z piłką w polu bramkowym Czarnogóry, ale nie zdołał opanować futbolówki. Próbował jeszcze Piszczek - ale również bez sukcesu. Cóż to była za sytuacja!

A chwilę później sprawdziła się futbolowa prawda, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Kojasevic bardzo dobrze dorzucił piłkę w pole karne, tam - niemal zupełnie bez krycia - stało trzech Czarnogórców. Najbardziej ruchliwy z nich był Mugosa - i to on wpakował piłkę do bramki uderzeniem głową. Szkoda.

Czarnogórcy po golu zaczęli naciskać biało-czerwonych. W 66. minucie Beciraj ograł na prawym skrzydle Łukasza Piszczka, ale na szczęście nie dograł precyzyjnie żadnemu z kolegów stojących w polu karnym. Polacy zaczynają tracić kontrolę nad sytuacją.

W 68. minucie żółtą kartkę zobaczył Kamil Glik - a to oznacza, że obrońcy AS Monaco zabraknie w kolejnym meczu eliminacji. W 69. minucie bardzo niepewnie przy dośrodkowaniu zachował się Fabiański, który nie zdołał chwycić piłki i ta wyszła na rzut rożny. Po dobrze bitym rożnym piłka trafia na głowę Sofranaca, któremu nikt nie przeszkadza. Na szczęście obrońca z pięciu metrów strzela niecelnie. Czarnogóra coraz bliżej drugiego gola.

W 74. minucie ładna akcja lewym skrzydłem, ale w jej ostatniej fazie Kamil Grosicki zbyt długo czekał z zagraniem i został zablokowany. Chwilę później piłka trafia pod nogi stojącego tuż przed linią pola karnego Lewandowskiego, ale ten odbija się od obrońcy Czarnogóry. Wciąż 1:1.

 

Dwie minuty później dochodzi do pierwszej zmiany w reprezentacji Polski - na boisku melduje się Łukasz Teodorczyk, który zastępuje bardzo niedokładnego dziś Karola Linettego.

W 79. minucie Zieliński sprytnie prostopadle zagrywa do Grosickiego - wysoko bita piłka mija bramkarza Czarnogóry, ale mija też Grosickiego i wychodzi na aut bramkowy. Chwilę później Zieliński się jednak poprawia - i to jak. Tym razem prostopadłe podanie jest niższe i precyzyjniejsze, mija całą obronę Czarnogóry i trafia pod nogi Piszczka. Ten widzi wychodzącego bramkarza i postanawia przerzucić nad nim piłkę. Futbolówka opada bardzo powoli, ale - w końcu - od słupka wpada do bramki. 1:2! Znów prowadzimy!

W 90. minucie na boisko za Mączyńskiego wchodzi Thiago Cionek, a Czarnogórcy posyłają w bój Vucinicia, który nie grał w piłkę od kilkunastu miesięcy. Sędzia dolicza pięć minut do regulaminowego czasu gry.

W 94. minucie Czarnogórcy wywalczyli rzut rożny. Serca zabiły nam mocniej, ale tym razem dośrodkowanie było bardzo nieudane. Chwilę później Czarnogórcy, którzy wściekle nacierali na polską bramkę... zderzyli się ze sobą w polu karnym Fabiańskiego. W 95. minucie Grosickiego zmienia Peszko. Skrzydłowy Lechii Gdańsk przeprowadza jeszcze jeden rajd, jeszcze ostry pressing stosuje Lewandowski - i koniec! Wygrywamy z Czarnogórą 2:1, a Rumunia remisuje z Danią 0:0! Mistrzostwa świata w Rosji są na wyciągnięcie ręki!

A oto jak prezentuje się tabela grupy E po piątej serii gier:

Tabela grupy E:

Drużyna M Pkt Br. Z. R P.

1. Polska 5 13 12-6 4 1 0

2. Czarnogóra 5 7 10-6 2 1 2

3. Dania 5 7 7-5 2 1 2

4. Rumunia 5 6 6-4 1 3 1

5. Armenia 5 6 6-10 2 0 3

6. Kazachstan 5 2 3-13 0 2 3

 

Czekając na pierwszy gwizdek:

Na nieco ponad godzinę przed meczem poznaliśmy skład, w jakim Polacy wybiegną na murawę w Podgoricy:

Polska: Łukasz Fabiański - Artur Jędrzejczyk, Kamil Glik, Michał Pazdan, Łukasz Piszczek - Krzysztof Mączyński, Karol Linetty, Piotr Zieliński, Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki - Robert Lewandowski.

Selekcjoner zdecydował się więc zagrać ustawieniem 4-5-1 - w takim ustawieniu Polacy grali w Bukareszcie z Rumunią. Arkadiusz Milik, który wciąż dochodzi do siebie po kontuzji, rozpocznie mecz na ławce a Grzegorza Krychowiaka zastąpił w środku pola Karol Linetty.

 

Mecz z Czarnogórą to pierwsze spotkanie po ogłoszeniu zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Artura Boruca. Kibice postanowili więc podziękować "królowi Arturowi" za 64 mecze w kadrze. Pozostaje tylko dołączyć się do tych kibicowskich podziękowań:

Źródło zdjęcia: PAP, Bartłomiej Zborowski

 

W pierwszym niedzielnym meczu grupy E Armenia wygrała na własnym stadionie z Kazachstanem 2:0 - i po pięciu meczach ma na koncie 6 punktów. Gole dla Ormian strzelili Henrich Mychitarian i Aras Ozbiliz. Kazachstan zamyka tabele z dorobkiem dwóch punktów w pięciu meczach.

Źródło zdjęcia: Fotorzepa, Piotr Nowak

Przed meczem:

Na razie na tabelę grupy E kibice reprezentacji Polski mogą patrzeć bez nerwów. Nawet nieoczekiwana wpadka w Kazachstanie, gdzie prowadząc 2:0 Polacy pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwo, niespecjalnie skomplikowała życie naszej reprezentacji.

Czytaj także

Tabela grupy E:

       Drużyna          M     Pkt     Br.      Z.     R     P.

1.     Polska             4     10     10-5     3     1      0

2.     Czarnogóra     4     7         9-4     2     1     1

3.     Dania              4     6         7-5     2     0     2

4.     Rumunia         4     5         6-4     1     2     1

5.     Armenia          4     3       4-10     1     0     3

6.     Kazachstan     4     2       3-11     0     2     2

Czytaj więcej:

Polska jak dotąd zremisowała z Kazachstanem 2:2 (gole: Bartosz Kapustka i Robert Lewandowski), wygrała z Danią 3:2 (hattrick Lewandowskiego), pokonała Armenię 2:1 (Mkoyan - gol samobójczy, Lewandowski) i wygrała na wyjeździe z Rumunią 3:0 (Grosicki, 2 gole Lewandowskiego). Po jesiennych meczach reprezentacja Polski awansowała na 12. miejsce w rankingu FIFA - najwyższe w historii tego zestawienia (czyli od 1992 roku).

 

Czytaj także:

Z Czarnogórą, która jest członkiem FIFA i UEFA od 2007 roku, Polacy grali jak dotąd dwukrotnie - w eliminacjach mistrzostw świata w Brazylii. Oba mecze zakończyły się bramkowymi remisami - w Podgoricy było 2:2, a w Warszawie - 1:1. W Podgoricy na murawie pojawiło się pięciu graczy obecnej reprezentacji: Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki, Robert Lewandowski. W Warszawie z obecnych kadrowiczów grali: Artur Jędrzejczyk, Glik, Błaszczykowski, Piotr Zieliński, Lewandowski.

Największym sukcesem reprezentacji Czarnogóry był awans do baraży w eliminacjach do Euro 2012. W dwumeczu decydującym o awansie Czarnogórcy ulegli jednak Czechom (0:2 i 0:1). Z Czechami zagrali potem na Euro Polacy, którzy też nie dali im rady (we Wrocławiu było 0:1). To w tamtym okresie - w czerwcu 2011 roku - Czarnogóra zajmowała najwyższe w swojej historii, 16. miejsce w rankingu FIFA. Późniejsze starty w eliminacjach - do MŚ w Brazylii i Euro 2016 - nie były już dla drużyny z Bałkanów tak udane. W walce o mundial w Brazylii Czarnogórcy wyprzedzili w tabeli Polaków, ale znaleźli się za plecami Anglików i Ukraińców. Z kolei w eliminacjach do Euro 2016 Czarnogóra wyprzedziła jedynie Liechtenstein i Mołdawię.

W eliminacjach do MŚ w Rosji Czarnogóra radzi sobie jednak - jak dotąd - nieźle, zanotowała jednak wpadkę w meczu z Armenią, z którą przegrała na wyjeździe 2:3.

Oba zespoły przystąpią do meczu osłabione - w reprezentacji Polski nie zagra kontuzjowany na zgrupowaniu Grzegorz Krychowiak, z kolei Czarnogórcy muszą radzić sobie bez Stevana Joveticia. Brak napastnika Sevilli będzie niewątpliwie dla Czarnogóry poważnym problemem - to najlepszy w historii strzelec w drużynie Czarnogóry (dla reprezentacji zdobył już 19 goli).

 

Problemem dla Adama Nawałki - oprócz braku Krychowiaka - jest też fakt, że kilku ważnych reprezentantów ma poważne problemy w swoich klubach. Łukasz Fabiański jest wciąż podstawowym bramkarzem Swansea, ale w obecnych rozgrywkach puścił już 63 gole - najwięcej w Premier League. Maciej Rybus rzadko pojawia się na murawie w barwach swojego Olympique Lyon, Jakub Błaszczykowski zaczął częściej grać w barwach VfL Wolfsburg dopiero po przesunięciu go na prawą obronę, Piotr Zieliński przegrywa ostatnio walkę o grę w pierwszym składzie SSC Napoli, a Arkadiusz Milik dopiero wraca do siebie po kontuzji.

Problemem może być też gorący temperament fanów Czarnogóry. W czasie poprzedniego meczu rozgrywanego przez reprezentację Polski w Podgoricy petardą rzuconą na murawę ogłuszony został bramkarz reprezentacji Polski Przemysław Tytoń. Michał Listkiewicz w rozmowie z "Rzeczpospolitą" apelował jednak, by nie demonizować kibiców reprezentacji z Bałkanów.

Na koniec - przypominamy co przed meczem z Czarnogórą mówił selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka:

Czytaj także:
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA